Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika NiedzwiedzBilly w Rower

Koneser

w Rower

6piorunów

Pytanie do naszej zacnej społeczności.

Trening stacjonarny. Uderzam do Was o pomoc w ułożeniu planu do amatora, który planuje powrócić po przerwie "tacierzyńskiej" do sportu. 5 lat trenowałem według planu układanego przez trenera, ostatnie dwa lata niestety były burzliwe i okraszone totalnym brakiem czasu, albo brakiem mojej organizacji, by znaleźć chęci na trening. Wiele materiałów przewertowałem na temat gotowych planów na natomiast zdecydowana większość negatywnie oceniała te treningi, zbyt przeciążające. Potrzebny sprzęt mam trenażer, HR, pomiar mocy, szosa, mtb, komputer ze zwift, pytanie tylko jak trenować, by miało to sens i nie sprawiało, że siadanie w domu na chomika przyprawi mnie o mdłości. Może macie jakieś sprawdzone plany/strony gdzie można przeczytać jak taki plan stworzyć/polecacie trenerów jak np. Way2Champ (o tym ostatnim myślę intensywnie jak nic nie znajdę). Zależy mi, by nie doktoryzować się teraz z tego. Podobno inne platformy mają bardziej wyważone gotowce.

Komentarze (4)

Koneser0piorunów

@Wagabundowy powrócić do jazdy i cieszyć się nią. Nie startuje, nie ścigam się się. Chce mieć przyjemność z jazdy w grupie nie walcząc o przeżycie. Oczywiście to jest względne bo można iść na ustawkę gdzie avg ze 100 km wyjdzie 27 km/h, a można trafić na taką gdzie dobije do 40 km/h.
Wcześniej też trenowałem bez celu, celem była poprawa techniki, budowanie bazy i siły, nie było spektakularnych wyników bo w ciągu 1,5 roku dobilem ftp z 205 do 300 w ale mi to sprawiało wielką satysfakcję.

Tytan1piorunów

@NiedzwiedzBilly

Nie napisałeś w sumie jednej z ważniejszych rzeczy. Jaki jest Twój cel?

Kompan2piorunów

Absolutnie polecam TrainerRoad. Wziąć gotowca (plany są raczej długoterminowe), wyłączyć adaptive training w cholerę, nie doktoryzować się, nie analizować i napierdzielać tego gotowca systematycznie jak w kalendarzu stoi. Dostosowywanie planów samemu przy braku zaufania do siebie samego kończy się tym, że się go nie realizuje. Najlepiej przyjąć założenie, że "ktoś mądry to przemyślał a ja tylko robie", zacisnąć zęby i efekty murowane :smiley: