Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika MuojemuKotu w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

12piorunów

Pytanie do osób pracujących w mniejszych firmach - jak u was wygląda sprawa zamykania budynku, i uzbrajania alarmu? Odnoszę wrażenie, że u mnie jest to jakaś patologia.

Sytuacja jest taka: Budynek firmy całkiem spory, dwa segmenty biurowe + produkcja z magazynem. Ci ostatni mają sztywne godziny pracy, 15:30 i idą do domu. Ale zostaje około 30 osób z biur - wszelakich inżynierów, managerów, etc. Oni, w tym ja, mają elastyczne godziny pracy, mogą siedzieć w robocie do 19. Zamknięcie budynku, i uzbrojenie alarmu przypada ostatniemu pracownikowi, który wychodzi z budynku. I tu zaczyna sie sajgon.

Teoretycznie wystarczy rzut oka na liste obecności w intranecie. Ale np. managerowie nie mają obowiązku odbijania karty. Do tego, część osób notorycznie zapomina się wbić/odbić -> ta lista jest w praktyce bezużyteczna. Kończy się to tym, że ktoś, kto domniema, że jest ostatni, chodzi po przepastnym budynku w ciemnościach, i drze pysk "zamyyykaaam, czy ktoś jeszcze tu jest, haaaalo". To samo w sobie jest głupie, i jednocześnie zawodne. Niektóre miejsca są głośne przez maszyny pracujące 24h, a zakamarków jest zbyt dużo, by wszędzie fizycznie sprawdzić, czy ktoś tam jest.

Fałszywe alarmy są non-stop, bo ktoś kogoś "zamknął" w budynku, a sam system wydaje się być debilny. Jak sie to robi dobrze?

Komentarze (10)

Osobistość2piorunów

@MuojemuKotu jako że temat dotyczy mojej branży to zaproponuje rozwiazanie. Zamontowanie sygnalizatorow wewnetrznych/brzeczyków ktore zostają aktywowane gdy system odlicza czas do uzbrojenia. Jeżeli delikwent zostanie w budynku i usłyszy że system jest zazbrajany to będzie musiał iść i w czas rozbroić.

Inspirator0piorunów

@Dzielny O, i to ma sens. Proste i skuteczne.

GURU3piorunów

Ten system jest całkowicie debilny i nie ma żadnego sensu.
Do przełożonych nie dotrze nic dopóki nie będą mieli osobistego problemu z tą kwestią.
Zachęcam do celowego uzbrajenia systemu bez szczegółowego sprawdzania budynku tak żeby non stop były alarmy I może wtedy coś dotrze do tych debili.

Inspirator2piorunów

@Lubiepatrzec I to jest właśnie wisienka na torcie - w przypadku fałszywego alarmu, oficjalna procedura przewiduje telefon do kogoś z "Trójcy Świętej" - właściciela firmy, jego najbliższego przydupasa, albo człowieka od "facility management".

Wygląda na to, że szefostwo zwyczajnie toleruje taką patole. Uciążliwe jest to tylko dla ludzi zostających dłużej w pracy.

Mocarz11piorunów

@MuojemuKotu Ten system nie wydaje się debilny. On jest debilny oO

Nie dość, że niewygodny, brak możliwości rozliczenia gdy ktoś "zapomni" uzbroić przed włamaniem, to jeszcze pewnie pół firmy zna hasło po prostu do rozbrojenia alarmu? 😉

Prawidłowo - dodać do kontroli dostępu bramki na każdym wejściu. Bez karty nie wejdziesz, każdy się odbija (nawet gość). System zlicza ilość ludzi w środku, jak zero to wysyła sygnał uzbrojenia. Tutaj dużo zależy co aktualnie macie za system, ale nawet jeśli sam nie wspiera to pewnie da się zrobić jakąś protezę. https://www.bramkiobrotowe.eu/katalog/system-kontroli-dostepu/autorska-kontrola-dostepu/program-software/system-liczenia-osob/

Proteza na szybko i tanio (niekoniecznie dobrze) - wstawić kamerę z liczeniem osób. Wychodząc patrzysz na ekran czy jesteś ostatni, jak tak to uzbrajasz. https://ivel.pl/blog/system-kontroli-liczby-osob-w-obiekcie

PS: Jak macie 30 ludzi w biurze + produkcja to to wcale nie jest mała firma 😛

System liczenia osóbSystem liczenia osób w obiekcie i blokada wejść Sytuacja na świecie związana z wybuchem pandemii COVID-19, choroby wywołanej przez nowy korona-wirus SARS-CoV-2, dotknęła wszystkie kontynenty. Jednak ostatnie dni pokazały, że w niektórych krajach, liczba przypadków chorych na COVID-19 spada, a rządy częściowo pozwalają na otwieranie centrów handlowych i małych sklepów. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się …Bramki Obrotowe - kontrola dostępu
Autorytet1piorunów

@MuojemuKotu a soku też mogą sobie dolewać do wody z dystrybutora ci menadżerowie? XD Pracowałem na produkcji w której prezes wszystkich zakładów w Europe centralnej i wschodniej grzecznie się odbijał na bramkach na wejściu i wyjściu i robił samookazanie jak wywaliło mu kontrolę przy wychodzeniu.

Mocarz4piorunów

@MuojemuKotu

od ~20 lat pracują ci sami ludzie, więc <poniekąd> można sobie na to pozwolić.

Tia, miałem znajomego detektywa. Dość często miewał sprawy "mamy dziwne kradzieże, na kamerach nic nie ma, potrzebujemy jakichś ukrytych". Zwykle winnym okazywał się pracownik od 5+ lat 😉

Nie montowanie bramek to też koszt, tyle że w postaci ryzyka. Macie wystarczająco wielu ludzi, że niezależnie od poziomu zażyłości ktoś coś odwali. To nie jest kwestia "czy", tylko "kiedy". Jeśli szef tego nie rozumie, to niestety, zakładam że nie masz wystarczającego na niego wpływu, żeby to wytłumaczyć i musiałby się nauczyć na własnym portfelu. Chyba że jesteś gotowy na potencjalny wylot, wtedy opcją jest "procedura" którą opisał Lubiepatrzec poniżej.

A jak menedżerzy koniecznie chcą się wyróżniać od plebsu to zróbcie im złote karty. Najlepiej razem z łańcuchami to będzie im pasować do słomy w butach ¯\\(ツ)

Inspirator0piorunów

@Aramil

jeszcze pewnie pół firmy zna hasło po prostu do rozbrojenia alarmu? 😉

Pół? Cała 😆 . Ale inna sprawa jest taka, że praktycznie nie ma tu rotacji, od ~20 lat pracują ci sami ludzie, więc <poniekąd> można sobie na to pozwolić.

Montaż bramek to niedość, że koszt, to jeszcze kwestia polityczna - przywilejem managerów jest brak odbijania karty...

Gruba ryba6piorunów

System alarmowy po uzbrojeniu mógłby w jakiś sposób unieruchamiać jednostki pozostałe w środku. Jakis gaz, czy coś.

Mowa oczywiście o maszynach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Inspirator1piorunów

@macgajster Czy Szanowny Kolega <elektroda mode off> chce mnie zabić? Sam ostatnio uruchomiłem alarm - czujnik ruchu...