
Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Seriale
WatluszPierwszyFanatyk
15piorunów"Ołowiane dzieci"
Tak wszyscy zachwalali, że postanowiłem obejrzeć. No i cholera, zawiodłem się. Nie wiem trochę od czego zacząć. Po pierwsze o czym jest ten serial. Ano jest to "prawdziwa" historia a raczej opowieść oparta, bardzo luźno, na faktach. Historia lekarki Jolanty Wadowskiej-Król, która zauważa, że dzieci mieszkające w okolicy Huty Szopienice w Katowicach masowo zapadają na ołowicę, chorobę wywołaną zatruciem metalami ciężkimi. Tyle się zgadza a reszta zgadza się mniej więcej, albo raczej mniej niż więcej. Na początku minusy. Hutnicy, to złe chłopy, pijane matoły, z twarzami tęskniącymi za rozumem, pijący piwsko lub wódkę i myślący "ino o fusbalu". Śląsk to w tym filmie generalnie zaścianek zasiedlony jedynie nielicznie tak szlachetnymi postaciami jak pani doktor. Tu nic nie odbieram realnej pani Wadowskiej-Król, która była osobą szlachetną i poświęciła wiele pracy dla ratowania szopienickich dzieci. Generalnie faceci w tym serialu (nie ważne czy robotnicy, partyjni dygnitarze czy lekarze), to generalnie dzbany bez godności. Jedynym wyjątkiem jest wojewoda Ziętek (swoją drogą arcyciekawa postać). Baby w tym obrazku nie lepsze, tyle że nie piją. Jedyny ich plus, że dbają o dzieci na ile potrafią. Tu się nic nie trzyma faktów i jeśli ktoś przeczyta kilka książek o ołowicy w Szopienicach i pani doktor Wadowskiej-Król, to się dowie, że mówić, że ten serial jest oparty na faktach, to jest spore nadużycie. Śląska godka w tym filmie, to jest komedia sklecona pod goroli co umiom ino powiedzieć "karminadel" a i tak nie wiedzą co to. Rozumiem, że serial ma trafić do szerokiego odbiorcy, ale jeśli już ktoś "zaciąga" po śląsku, to niech to chociaż robi dobrze. Na prawdę większość aktorów mówi gwarą w sposób tak nieporadny, że miałem te słynne ciarki żenady. Polecam każdemu podcast Polskiego Radia "Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia" z wypowiedziami pani Wadowskiej-Król, jej rodziny i współpracowników. Warto poznać historię "doktórki", która wraz z kilkoma innymi osobami z poświęceniem ratowała zdrowie i życie śląskich dzieci. Na plus akcja. Dzieje się dużo, serial trzyma w napięciu. Trzeba odrzucić fakty i skupić się na historii, wtedy można oglądać.
Komentarze (18)
Heh, no i jak narzeczona to znalazla, to sie zainteygowala. Jak zobaczylem "serial inspirowany faktami" to juz mnie mocno zniechecilo. Pierwsze, co mi przyszlo do glowy: "inspirowana, czyli co? Ile z tego jest zgodne z historia? Czy poznam jakies wydarzenie historyczne w kompletnie skrzywiony sposob?". No ale narzeczona chciala, bo interesujacy temat. I sie obejrzalo. Nic o temacie nie wiemy, to i zostalismy z wrazeniem, ze bylo spoko xD
Czyli typowy Netflix jest typowy.
@Eruanno jest nawet nastolatek mulat na basenie... w Katowicach, w latach 70. Nie mówię, że nie mogło się zdarzyć. Moja ciocia miała w klasie w liceum czarnoskórą dziewczynę, na polskiej prowincji w latach 80. No ale to był na prawdę wyjątek.
stweirdzilem, ze poslucham tego podcastu.
Wpisuje w google Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia. Pierwszy wynik strona polskiego radia - klikam plej....
i sie nie interesuj. Wywala blad, bo mieszkam za granica... XD
Drugi wyniki - podcast polskiego radia ale juz na SPOTIFY - klikam play i dziala....
--------
@Bystrygrzes na YouTube też jest.
@WatluszPierwszy Skala kłamstw tego serialu jest tak wielka, że aż żal go oglądać, a z faktami to on nie ma nic wspólnego
@matips tego manewru nie rozumiem najbardziej. Co by było złego w tym, gdyby przedstawili tę sytuację tak, jak wyglądała? No i wkurzyło mnie pokazywanie Ślązaków (szczególnie facetów) jako zacofanych ćwoków.
@WatluszPierwszy Jest trend w tego typu produkcjach, że zmniejsza się ilość bohaterów. Bardzo było to widoczne choćby w "Czarnobylu", gdzie całe grupy naukowe łączono w pojedyncze postacie. Dla pozozostałych zmian niż ograniczanie liczby bohaterów nie mam dobrego uzasadnienia, choćby dla powodu dla którego Malecka została przedstawiona jako napływowa a nie rodowita mieszkanka.
@bori nie no mulat w Szopienicach w latach 70. Tak było 😉
@WatluszPierwszy Bo to Netflix, nawet musieli mulata wcisnąć
@bori mnie na prawdę zastanawia po co podkręcać tę historię skoro ona sama w sobie jest już bardzo interesująca. Przecież praca i poświęcenie doktor Małeckiej jest niepodważalna, to co robiła prof. Hager-Małecka (w serialu Berger) podobnie, pomoc ze strony Wiesławy Wilczek czy działania Ziętka podobnie. Po cholerę te zmiany?
@WatluszPierwszy Gdzieś w listopadzie recenzowałem ten serial, lista zmian i przekłamań była niemała. W ogóle cały motyw działania SB to było jedno, wielkie kłamstwo
@bori niestety. Zresztą nic się nie zgadza, nawet kolejność niektórych wydarzeń. Chociażby to, że w serialu doktor Małecka-Król dowiaduje się o ciąży w trakcie badań nad ołowicą, albo to że Małeccy są "nowi" w Szopienicach. W serialu to "doktórka" zabiega o wywożenie dzieci do sanatoriów, a realnie całą akcję zainicjowała prof. Berger, która zresztą w serialu ma zmienione nazwisko. Można zresztą mnożyć podobne przeinaczenia. Ja nawet rozumiem, że to serial inspirowany prawdziwymi wydarzeniami i musi się dużo dziać, ale tutaj prawdziwa historia jest na tyle ciekawa, że nie wiem po co takie zabiegi.
@WatluszPierwszy Nawet ilość lekarek się nie zgadza ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@bori kilka rzeczy się zgadza. Ołowica, pani doktor i Szopienice 😉 To na pewno. Nie wiem czym ludzie się tak zachwycają.
Dzięki za ostrzeżenie 👍
@piotrx65 nie słuchaj kolesia
@piotrx65 tak, jak mówię, jak odrzucisz prawdziwą historię, nie lubisz Ślązaków i nigdy nie byłeś na Śląsku, to jest to całkiem fajny i trzymający w napięciu serial. Większość moich warszawsikch znajomych zachwycona 😉