Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Radzyń Podlaski: 17-latek na hulajnodze miał spowodować wypadek i uciec z miejsca zdarzenia

Osobistość

w Wiadomości Polska

45piorunów

"Wczoraj (15 października w czwartek) kilka minut po godzinie 18:00 dyżurny radzyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Radzyniu Podlaskim na ulicy Jana Pawła II. Z przekazanych informacji wynikało, że kierujący hulajnogą elektryczną zderzył się z samochodem osobowym marki For Kuga, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.

Funkcjonariusze drogówki ustalili, że 17-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego bez kasku ochronnego oraz nieoświetlony kierował hulajnogą elektryczną pożyczoną od kolegi. Według relacji świadków poruszał się ścieżką rowerową z bardzo dużą prędkością, a następnie wjechał na przejście dla pieszych bezpośrednio przed jadącego Forda Kuga gdzie doszło do zderzenia. Po zderzeniu nastolatek odjechał z miejsca zdarzenia.

Fordem kierowała 29-letnia mieszkanka gminy Ulan-Majorat. Policjanci sprawdzili jej stan trzeźwości z wynikiem negatywnym.

W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że do szpitala z obrażeniami ciała zgłosił się wraz z ojcem 17-latek kierujący hulajnogą. W obecności opiekuna prawnego mundurowi sprawdzili stan trzeźwości młodzieńca z wynikiem negatywnym.

Gdy funkcjonariusze prowadzili czynności na miejscu wypadku drogowego w pewnym momencie przyszedł chłopiec, który pożyczył hulajnogę 17-latkowi. Młodzieniec miał ze sobą hulajnogę, którą sprawdzili policjanci. Okazało się, że osiąga ona prędkości większe niż dopuszczalne. W trakcie oględzin ustalono, że osiąga prędkość 89 km/h."

Komentarze (10)

GURU10piorunów

Młodość wiąże się z prawem do bycia głupim. Wystarczyło temu pokoleniu dać elektryczne zabawki do popełnienia samobójstwa i to robią. Mi się zdarzało za młodu lecieć po polnych drogach 40 ale te młode debile jadące 50 czy jak tutaj prawie 90 po chodnikach to są do utylizacji. W naszym pokoleniu nikt nie był na tyle głupi aby to robić wśród ludzi

Osobistość1piorunów

@30ohm

Burmistrz włoskiego Como Alessandro Rapinese chce zakazać ruchu rowerów na 30 ulicach historycznego centrum. Decyzję podjął po tym, jak sam został potrącony przez rower elektryczny. Pomysł podzielił mieszkańców, a przeciwnicy zarzucają samorządowcowi, że nowe przepisy są efektem jego osobistych doświadczeń.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-potracil-go-rower-burmistrz-como-odpowiedzial-radykalna-decy,nId,23530253#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=safari

Potrącił go rower, teraz wprowadza zakaz. Burmistrz Como nie ustępujeBurmistrz Como został potrącony przez rower elektryczny. Teraz miasto wprowadza ograniczenia dla rowerzystów w historycznym centrum.Interia Wydarzenia
GURU6piorunów

@artu3131 póki jakichś młody debil nie wjedzie w polityka albo kogoś z jego rodziny nic się nie zmieni. Ja mam hulajnogę z 2018 co ma tryb 30 km/h. Użyłem przez 8 lat aż raz. Nie da się kompletnie na tych małych kółkach tyle jechać bezpiecznie. 25 to jest max. Trzeba być skończonym kretynem aby jechać 90. Oni się tłumaczą, że ja mam pewnie zły sprzęt a ich to jest zajebisty. Szkoda że fizyka w obu przypadkach jest taka sama. Jak kierowcy BMW tylko manetkę potrafią nacisnąć bez myślenia

Osobistość6piorunów

@30ohm

WSK 125 to już się wydawał „motor” i jak się bujną do 90 km/h to był szał.A, tu taka popierdółka na maleńkich kółeczkach, między ludźmi po chodniku.To już nawet nie jest głupota, to powinno być traktowane jak przestępstwo.

Zgodnie z przepisami prędkość hulajnogi poruszającej się po chodniku to prędkość równa pieszym.Czyli max z 5 km/h.

Kierowca auta jadący w zabudowanym ponad 100 km/h ma zabierane prawo jazdy na 3 miesiące i jest okrzyknięty potencjalnym zabójcą.

To jak nazwać takiego imbecyla jadącego po chodniku?

Dlaczego jest na to takie przyzwolenie?

Ile jeszcze wypadków i poszkodowanych w szpitalach i na cmentarzach?

Posłużę się tym.

GURU6piorunów

@wu1ek mając styczność z takimi rodzicami uważam ich za równie głupich jak ich dzieci. To są efekty braku wzorców i wychowania.

Kompan2piorunów

@30ohm wydaje mi się, że to nie tyle kwestia pokolenia tylko możliwości. Dawniej tez zdarzały się przypadki, że nastolatek zawinął rodzicom samochód i spowodował wypadek. Media nie nagłaśniały takich przypadków, bo miały zupełnie inne zasięgi i źródła jak obecnie.

Poza tym teraz rodzice sami pchają dzieciaki na maszyny które nadal podlegają nieubłaganym prawom fizyki. I to rodzice z pokolenia, które powinno być świadome takich zagrożeń.

Gruba ryba18piorunów

Stan trzeźwości z wynikiem negatywnym brzmi jakby to był stan nietrzeźwości xd

Tytan0piorunów

@3majmipiwo ale zazwyczaj robisz test na obecność czegoś: wirusa, środków odurzających czy alkoholu we krwi, albo alkoholu w wydychanym powietrzu. Wtedy "pozytywny" oznacza, ze je wykryto, czyli przypał, a negatywny czyli trzeźwy. A skoro zbadano trzeźwość z wynikiem negatywnym to... No wlasnie, brzmi niejednoznacznie

Wirtuoz1piorunów

@Czokowoko no nie wiem, ale od lat używa się w tej branży takich określeń.

Wynik negatywny to wynik, że nic nie wykryto, czysto, nie znaleziono chociaż szukano.

Wynik pozytywny to wynik gdzie szukano, sprawdzano i znaleziono.

Nie wiem czy to przez wieżę "Babel" takie nieporozumienie?