Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cyberpunkowy_neuromantyk w Gry

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

„Ready or Not”

W ostatnich 30 dniach „Ready or Not” na Steamie otrzymało 31 tysięcy recenzji, z czego tylko 25% jest pozytywnych.

Jakieś 7750 z około 31000 wystawionych.

Dlaczego?

Przez kontrowersyjną decyzję twórców o wprowadzeniu cenzury w celu spełnienia warunków postawionych przez Sony (znowu oni...) i/lub Microsoft, by gra mogła pojawić się na konsolach.

Chciałbym tylko zaznaczyć, że mowa o grze przeznaczonej dla osób pełnoletnich. Wprowadzanie jakiejkolwiek cenzury w tytule poruszającym trudne tematy (na przykład handel ludźmi, podawanie narkotyków nieletnim, dziecięca pornografia, zmuszanie do udziału w filmach erotycznych et cetera) jest co najmniej dziwne. Mimo to rozumiem decyzję - twórcy chcieli wprowadzić swój produkt na kolejny rynek zbytu. Szkoda tylko, że tym samym pokazali, że dotychczasowych klientów/graczy mają po prostu gdzieś. W końcu ci już kupili grę, pieniądze zostały od nich wyciągnięte, więc po co się nimi przejmować?

Jeszcze jakby istniała możliwość zainstalowania wersji sprzed tego patcha. Ale nie - zostałem, tak jak wielu graczy, pozbawiony możliwości zagrania w grę, którą kupiłem ponad rok temu.

To kolejny dobitny dowód na to, że gracze nie są właścicielami gier.

Jak nie wyłączanie oficjalnych serwerów bez umożliwienia postawienia własnego, to wprowadzanie zmian, których gracze (albo tylko ja) po prostu nie chcieli. Na przykład w „Helldivers 2” (sławny wrześniowy patch, który znacząco ułatwił rozgrywkę), w „Squadzie” (zmiana mechaniki strzelania, dla mnie na duży plus, ale wiele osób ubolewa) czy teraz w „Ready or Not”.

Tym bardziej zniechęca mnie to do kupowania gier na premierę (które często bywają zabugowane, źle zoptymalizowane bądź nawet niekompletne), a co dopiero tytułów, które twórcy chcą rozwijać przez lata, czy to w formie wczesnego dostępu czy jako live-service.

Na szczęście nikt do tego nie zmusza.

Komentarze (17)

Autorytet1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Na zatoce na pewno będzie wersja sprzed patcha 😛 Bez kitu kupowanie gier to teraz trochę rosyjska ruletka bo zapłacisz za coś a potem może Ci zmienią, może usuną, a może zaraz będą rozdawać za free. Chciwość korporacji nie zna granic.

Osobistość4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Przecież to jest skrajny kretynyzm. Niech przygotują osobną wersje dla konsol i spoko. Niech się konsolowcy wkurzają, że na ich sprzęcie gra jest okrojona. Po cholerę ruszają wersje pecetową?

Osobistość3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Czyli klasyczne sranie na obecnego klienta, podczas gdy nowemu klientowi się podlizują. Kutasi ruch.

Gruba ryba0piorunów

@Jarasznikos

Tłumaczą tym, że to utrudniłoby rozwój gry (przygotowanie dwóch odmiennych wersji) oraz uniemożliwiłoby rozgrywkę międzyplatformową (przez odmienne wersje gry).

GURU3piorunów

pirata bez aktualizacji ściągnij. chwile pograłem mocno skomplikowane tj ja wole wchodzić i strzelać a nie zaglądać przez dziurkę od klucza itp

Gruba ryba5piorunów

@SuperSzturmowiec

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że piractwo jest odpowiedzią na wszelkie problemy. Taki streaming chociażby - zostanie usunięty serial, który nigdzie nie jest dostępny (na przykład „Wychowane przez wilki”)? Proszę, możesz pobrać nielegalną wersję.

Autorytet2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Na szczęście mnie obecnie nie stać na gry, bo mam powalone sprawy rodzinne, więc nie pluję sobie w brodę, że kupiłem preorder :grinning:
A koledzy z foruma o stalkerze plują ze złości, że kupili to gówno jakim jest Stalker 2.

Gruba ryba3piorunów

@Alembik

Przyznam, że nie rozumiem idei preorderów. To nie jest tak, że tych kopii zabraknie na premierę, a przynajmniej jest czas, żeby popatrzeć na pierwsze recenzje, gameplaye et cetera.

Ktoś powie, że przecież są oferowane są różne bonusy et cetera. Uważam, że dodatkowe misje czy inne takie powinny zostać umieszczone od razu w bazowej grze (a jeśli nie są, to twórcy okazują brak szacunku wobec graczy), a jakieś alternatywne stroje czy podobne ani trochę mnie interesują.

Gruba ryba2piorunów

Nic się nie zmieni bo konsumenci w znacznej większości zwyczajnie lubią brać k⁎⁎⁎sa do d⁎⁎y i często jeszcze bronią swoich oprawców. Syndrom sztokholmski ma się dobrze.

Gruba ryba1piorunów

@Jim_Morrison

Najpewniej masz rację.

Ja się już nauczyłem cierpliwości i wolę po paru latach kupić połataną już grę, ze wszystkimi dodatkami i jeszcze przecenioną o 80-90%.

Autorytet3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Moim największym błędem było kupienie PS5 digitala. Tyle kasy co wydałem na gry (wcześniej ps4) to nieporozumienie. A teraz, ani ich odsprzedać ani nic. Teraz tylko promki co dadzą w sklepie. Cały czas czekam na obniżkę dodatku do Elden Ringa, bo chciałem ograć. Muszę chyba przejść do PC master race 😉

Gruba ryba1piorunów

@Djnx

Dlatego już nie kupuję gierek na zapas. Przestałem po kilku takich sytuacjach, gdy nieograny jeszcze tytuł był rozdawany za darmo.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@Djnx

Tego akurat bym nie nazwał błędem - skąd miałeś wiedzieć, że gierka będzie dostępna w abonamencie?

Autorytet4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Tak samo jak błędem było kupienie "Dziedzictwo Hogwartu" za ponad 300 plnów. Gdy 2 m-ce później dali ją w ps plusie :confused: 😛

Gruba ryba1piorunów

@Djnx

Trudno się nie zgodzić - ograniczenie się do wersji cyfrowych, gdy fizyczne wydanie można odsprzedać, rzeczywiście było błędem. : P