Wpis użytkownika Aramil w Finanse osobiste
AramilMocarz
4piorunówRozglądam się za aplikacją do zarządzania (czy bardziej monitorowania) domowych wydatków. Zdecydowanie w uproszczonej formie. Preferuję, żeby to się "samo robiło" zamiast dokładności co do grosza - automatyczna klasyfikacja wydatków, ustawienie sobie przypomnień o cyklicznych opłatach, etc. Fajnie jakby miała jeszcze inne kwestie przypomnień w stylu np. śledzenie OC.
Może być to nawet usługa po prostu banku, potencjalnie mogę założyć konto.
Bonus za self-hosta (czy po prostu apkę Windowsową), ale pod warunkiem że aplikacja się zbytnio nie excelyzuje (patrzyłem na Firefly III i raczej ją skreślam).
Na co najlepiej patrzeć?
PS: Bonusowe pytanie: Dobrze się orientuję, że sprzedaż srebrnych bulionówek, poniżej 2 tysięcy euro i kupionych sporo ponad pół roku wcześniej nie wpada jeszcze w dochodowy czy inne podatki?
Komentarze (3)
Zainstalowałem Libre Office, odpaliłem arkusz kalkulacyjny, zdefiniowałem słupki "wpływy" i "wydatki", a poniżej wpisy typu: "sklep" - "20,00".
Prościej chyba się nie da.
@Jendrek Wręcz przeciwnie, bardziej komplikować się nie da. W excelu musisz ręcznie przepisać każdy wydatek, skategoryzować, wcześniej w ogóle przygotować arkusz, wykresy, etc.
A ja szukam rozwiązania 'uruchom i zapomnij': odpalam apkę (prawdopodobnie skończy się właśnie na ww. ING) i od razu mam gotowca z większością zaklasyfikowaną i tylko paroma konfliktami do rozwiązania.
@Aramil u mnie monitorowanie wydatków domowych ogarnia apka ING. Na podstawie płatności kartą wszystko segreuje w odpowiednie kategorie. Jak sie myli to mozna recznie dla konkretnych platnosci ja zmienic.
Co do przypomnienia o cyklicznych platnosciach to osobiscie mam to dodane do kalendarza w telefonie i przypomina mi on o tym z wyprzedzeniem.