
Wpis użytkownika Piechur w Góry
PiechurGruba ryba
45piorunówSiema,
Śnieg na Śnieżnicy? Kto by pomyślał. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Śnieżnica (Beskid Wyspowy)
Data: 9/10 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)
Staty: 9.6km, 3h50, 580m przewyższeń
Powrót na część trasy, którą próbowałem przejść z młodszą Myszą w nosidle, ale zrezygnowałem ze względu na duże nachylenie (tak naprawdę w ogóle nie powinienem był próbować).
Informacje praktyczne:
* Samochód zostawiłem w tym miejscu, jednak była tam informacja, że parking jest tylko dla klientów (nie wiem czego, czy apartamentów, czy stoku).
* Załączona trasa nie nadaje się dla dzieci ani na spacer z nosidłem przez ten odcinek czarnego szlaku - jest to jedno z bardziej stromych podejść, z jakimi miałem do czynienia w Beskidach.
* Przy szczycie znajduje się polana, z której czasami startują paralotniarze. Można z niej zobaczyć między innymi Ciecień.
* Ten fragment trasy prowadzi dawnym szlakiem niebieskim, który został wyłączony z użycia ze względu na trasy rowerowe i narciarskie. W dzień zalecane jest korzystanie z wyciągu krzesełkowego, a w nocy... 😎
* Niedaleko stoku jest mały cmentarz z I Wojny Światowej - nagrobki są bezimienne.
Co było fajne:
* Udało się podeptać jeszcze śnieg, którego na szczycie leżało zaskakująco dużo. Nocny, zmrożony i biały od śniegu las skrzący się w świetle latarki to coś, co uwielbiam.
* Czarny szlak, mimo, że wymagający, ogólnie na plus.
Co było mniej fajne:
* Odcinki asfaltowe (tu i tu) - łącznie około 3 km.
Ogólnie całkiem spoko wypad. Gdyby ktoś chciał wejść na Śnieżnicę łagodniejszą trasą, to można to zrobić startując z przełęczy w Gruszowcu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!



