Wpis użytkownika RogerThat w Kawiarnia "Za Firewallem"
RogerThatFanatyk
9piorunówSk⁎⁎⁎⁎syny mnie toczą jak kraj korupcja
Żart, sobie sam jestem największym rakiem
Urodziny w lipcu, więc wyboru nie miałem
Od dziś w październiku zakaz chodzenia do łóżka
Słońce mi zabrali, wyboru nie miałem
Mrok nie miał problemu, by szybko mnie uwieść
Mrok to wilgoć, płuca opanowała mi pleśń
Teraz już nie oddycham, padłem pod głazów nawałem
Znajomi zniknęli, rodzinę sam odrzuciłem
Ktoś mnie tak wychował, rodzice czy otoczenie?
Teraz jestem stary, lecz gdzie moje korzenie
Pytam retorycznie, tamte lata przepiłem
Wszelki smutek przez noc zamieniam w gniew
Wolę emocje silne bardziej niż te słabe
W uczucia ponownie raczej nie zagłębiam się
Zazwyczaj się to kończy, że rozgotuję żabę
Komentarze (1)
Ostentacyjnie szczere.