
Wpis użytkownika Cinkciarz w Hydepark
CinkciarzFenomen
16piorunówSprawdzamy ile osób znalazło prawo jazdy w chiperkach.
Jedziesz autem i widzisz ten znak, zamierzasz jechać cały czas z pierwszeństwem i skręcić w prawo.
Czy włączasz prawy kierunkowskaz?
- Tak, bo zmieniam kierunek ruchu81% (233 głosy)
- Nie, bo cały czas jestem na głównej19% (55 głosów)
288 głosów
Komentarze (50 z 80)
Moja ulubiona inba drogowa :grinning:
Jak jest kogo informować to włączam, jak wkoło pusto, to nie xD
Mnie na kursie drzewiej uczono że jak jadę główną to nie używam kierunkowskazu czyli odp. B a zjeżdżając mam wrzucić czyli jadąc prosto mam włączyć kierunkowskaz. Podobnie i to całkiem bardzo może porównać to to ronda, część ludzi wrzuca kierunkowskaz na rondzie jadąc w lewo choć z tym jest jednak chyba większy konsensus.
@Cinkciarz daj coś trudniejszego
@Cinkciarz przepisy przepisami ale nie zawsze drogą wygląda jak na znaku. Zależy od sytuacji. Czasem trochę się zmienia kąt drogi podporządkowanej i co wtedy? Włączysz czy nie włączysz?
A jak jest sytuacja na drodze dokładnie jak na znaku to w prawo włączę, na wprost ustawie się do lewej krawędzi pasa i czekam na wolne
Nie używam Kierunkowskazów .
Co to kogo interesuje gdzie jadę
@Cinkciarz a gdzie odpowiedź: nie bo mam BMW?
@WujekAlien może każdy włącza ale one zwyczajnie się nie świecą, stąd takie postrzeganie kierowców BMW? W czasie przeglądu na stacji kontroli jak stoisz - owszem wszystko działa, ale jak jedziesz to elektronika odcina żarówki, zostaje tylko pikanie i kontrolka na desce, żeby uspokoić kierowcę 😆
@WujekAlien przynosisz hańbę temu gatunkowi!
:slightly_smiling_face:
@Cinkciarz Po tygodniu jazdy we Włoszech to już chyba nic mnie nie zdziwi na skrzyżowaniu.
Chaos to mało powiedziane, że oni się tam nie pozabijają to aż dziwne. Tylko że każdy jeździ tak samo.
@splash545 zamykasz oczy i nie hamujesz :grinning:
@sireplama jazda po Katanii jest wspaniała, łatwa i przyjemna. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@JarosG kluczem do sukcesu jest robić swoje, nie panikować i się nie wkurzać na innych użytkowników drogi. Wtedy się wszędzie jeździ dobrze.
@myoniwy @LondoMollari nie zna życia kto nie jeździł po Palermo. A mi i tak się jeździło tam ok, poza jednym pojebanym rondem. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@sireplama zajebiste z tą katalonią :grinning: Za to na prowincji w Albanii obowiązuje zasada lewej ręki - kiedy na skrzyżowaniu (zazwyczaj bez znaków) spotkają się auta, to pierwszeństwo ma ten, kto pierwszy podniesie lewą rękę przez okno.
@LondoMollari jeździłem po Katanii... Autentyczna porada drogowa. Jedziesz na skrzyżowanie, patrzysz się w oczy typa, który jest na poprzecznej drodze, kto pierwszy odwróci wzrok musi ustąpić... JA K NIE ŻARTUJĘ...
Szczytem było jak dojeżdżam do ronda, a tam znak rondo i ustąp pierwszenstwa. Aż się zachwyciłem, bo znaki na Sycylii to nie jest oczywistość! Dojeżdżam więc do ronda, A7, więc zatrzymuję się by ustąpić samochodowi na rondzie, a ten... zatrzymuje się na środku ronda i zaczyna na mnie trąbić zniecierpliwiony żebym jechał -
@Cinkciarz Lubiłem jeździć po Sycylii mimo, że w Polsce za kółkiem staram się jeździć zgodnie z przepisami - chyba jestem dziwny. Po prostu nie śpieszyłem się specjalnie i bardziej jak na znaki patrzyłem na kierowców.
@Cinkciarz Włosi też Sycylijczyków uważają, za dzikusów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Małe miejscowości jeszcze znośnie, ale takie Palermo to dramat jeśli chodzi o jeżdżenie.
@myoniwy pojeździj po Sycylii. Mentalnie Afryka :slightly_smiling_face:
@Cinkciarz kiedyś czytałem podobny wątek i część ludzi przekonywała, że jadąc prosto powinno dać się kierunkowskaz w lewo
@keborgan no to tak samo go wprowadzisz w błąd, więc jeden chuj xD
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Jak pierdolniesz długimi to typ pomyśli, że go puszczasz.
@keborgan to w żadnym wypadku nie jest logiczne. To dosłownie przeciwieństwo tego, do czego służą kierunkowskazy. Już lepiej pierdolnij długimi.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Zgodnie z przepisami nie, ale jest to bardziej logiczne.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta nie trzeba, być może to jest nawet niezgodne z przepisami, ale zawsze wychodzę z założenia, że inni na drodze mają wiedzieć co zamierzam zrobić.
Zgodnie z niedojebanymi mózgowo przepisami masz włączyć kierunkowskaz.
Nikt tego nie robi.
@JackDaniels jakby jechał prosto to by kolizji nie było - a tak to się nazywa wymuszenie pierwszeństwa :upside_down_face:
@keborgan co do pierwszej części to już napisałem - dyskutuj sobie o tym z kimś innym :smiley:
jesteś na podporządkowanej masz ustąpić, choćbym ten na głównej jechał tyłem z zawiązanymi oczami.
w czym mam mu ustępować? Przecież nie sygnalizuje skrętu czyli jedzie prosto 😁
Jazda po łuku, czyli zwykły zakręt to nie jest zmiana kierunku jazdy.
Dlaczego nie jest? Jeżeli jako kierunek przejmujesz południe, północ, wschód, zachód - to zmieniasz kierunek i masz zasygnalizować to.
A jak jako kierunek przyjmujesz "bo droga tak przebiega" to luz - tylko wtedy, droga główna też jakoś przebiega i przyznajesz mi rację (może nie w sensie, przepisów - ale niespójności definicyjnej).
czyli jak jadę prosto albo w lewo to nie wrzucam kierunku bo nic się nie niby stanie? To powodzenia w dyskusji potem jak będziesz skręcał jednak w lewo a z przeciwka akurat ktoś wyjedzie w prawo (lub prosto) i dojdzie do kolizji...
To akurat bez problemu - jesteś na podporządkowanej masz ustąpić, choćbym ten na głównej jechał tyłem z zawiązanymi oczami.
Dlaczego? Przepisy mówią jasno, że kiedy zmieniasz kierunek jazdy wrzucasz kierunkowskaz. Tam nie ma nic o skrzyżowaniu.
Jazda po łuku, czyli zwykły zakręt to nie jest zmiana kierunku jazdy. Nie ma tego wyjaśnionego łopatologicznie i wprost w przepisach, jest jednak potwierdzająca taki punkt widzenia masa interpretacji, opinii szkół jazdy, policji czy wszelkiej maści ekspertów od ruchu drogowego. Można oczywiście to podważać i z tym dyskutować jak ktoś ma siłę i chęci, ja nie mam :grinning:
Jeżeli chodzi o przykład, jeżeli nie wrzucisz kierunkowskazu, to nic się nie dzieje.
czyli jak jadę prosto albo w lewo to nie wrzucam kierunku bo nic się nie niby stanie? To powodzenia w dyskusji potem jak będziesz skręcał jednak w lewo a z przeciwka akurat ktoś wyjedzie w prawo (lub prosto) i dojdzie do kolizji...
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Jeżeli na drodze bez skrzyżowań wrzucasz kierunkowskaz jak droga skręca to owszem jeździsz zgodnie z przepisami.
Albo rybka albo cipka. Jeśli przyjmiemy kryterium „czy kierunek zmienia się dlatego, że kierowca chce wykonać manewr, czy dlatego, że droga tak biegnie”, to droga z pierwszeństwem, która skręca, powinna być traktowana dokładnie tak samo jak zwykły zakręt drogi.
Kierunkowskazów używa się tam gdzie jest wybór,
Nie. Przepisy mówią o zmianie kierunku jazdy, a nie o wyborze. W orzecznictwie też to jest pojebane, bo pojawia się nowa kategoria, podążania za kierunkiem drogi. Ale jeżeli droga główna ma kierunek, to tak długo jak nią podążam to logicznie nie zmieniam kierunku.
@razALgul dokładnie. Trzeba takie dyskusje niestety powtarzać, bo zdarzają się cały czas asy którzy jeżdżą na zasadzie "a bo wszyscy tak jeżdżą". Mamy potem ograniczenia czy ciągle linie, którą są traktowane tylko jako delikatna sugestią jak się zachowywać na drodze, "bo ja wiem lepi" :smiley:
@keborgan czyli dostosowuj sobie używanie kierunkowskazów do swojego widzi misie 😎 niech inni się domyślają, po co nam spójne przepisy.
@keborgan nikt się z tobą nie zgadza, wyroki sądów, policja, ministerstwo, Marek Dworak z jedź bezpiecznie ¯\\(ツ)/¯
Kierunkowskazów używa się tam gdzie jest wybór, więc twoje porównanie skrzyżowania do zakrętu jest inwalidą
@JackDaniels "nie porównuj zwykłego zakrętu ze skrzyżowaniem." Dlaczego? Przepisy mówią jasno, że kiedy zmieniasz kierunek jazdy wrzucasz kierunkowskaz. Tam nie ma nic o skrzyżowaniu.
Jeżeli chodzi o przykład, jeżeli nie wrzucisz kierunkowskazu, to nic się nie dzieje.
Edge case - ale moje rozwiązanie ma ich mniej.
@JackDaniels taki znak, to chyba informuje o łamanym pierwszeństwie. Całość jest tu w sumie bardzo logicznie rozplanowana. Jadę w lewo - wrzucam kierunek, jadę w prawo - wrzucam kierunek, jadę prosto - nie wrzucam.
Bardzo fajnie to działa w Karpaczu, tam co chwilę są takie znaki, bo to ciasna miejscowość i bardzo dużo tam krętych dróg.
Na prawdę widziałem może kilka samochodów, nie wrzucających kierunków przy takich znakach, kiedy jechali tzw "główną"...
Też kiedyś robiłem wpis o tym znaku i była sroga dyskusja. 🙂
@keborgan nie porównuj zwykłego zakrętu ze skrzyżowaniem. Jeśli jadąc z pierwszeństwem wg ciebie nie trzeba używać kierunkowskazu to podpowiedz proszę co zrobić jeśli napotka się poniższy znak i chce się jechać prosto? Użyć kierunku? A jak w prawo - użyć go może bardziej? 😆
@keborgan tak, brakuje ostatniej, zapomniałem :upside_down_face:
Pytanie brzmi "co robisz" a nie czy znasz przepisy. Ryzyka tutaj może nie ma, ale ja sie nie zastanawiam czy ono jest, czy ktoś za mną jedzie, kto ma dzisiaj imieniny - po prostu włączam. Ty nie włączasz i robisz źle, ale nie chce mi się z Tobą sprzeczać, bo się nauczyłem na FB na grupie dla płaskoziemców, że jakakolwiek dyskusja na argumenty nie ma sensu.
@Cinkciarz Odnieś się jeszcze do drugiego przykładu - tego z drogą bez skrzyżowania i pasami ruchu.
Co do ryzyka - możesz mi powiedzieć jak w powyższym przykładzie wrzucenie lewego kierunkowskazu? Ewentualnie nie wrzucenie go i pojechania za główną? Bo według mnie go nie ma. Nawet jakbyś miał skrzyżowanie 4 dróg to nie byłoby żadnego zagrożenia.
Co do ankiety - jakbyś dał odpowiedzi typu "wiem jak należy ale jeżdżę inaczej" to miałbyś bardziej miarodajną odpowiedź. No i oczywiście brakuje najważniejszej odpowiedzi - "op to..."
@keborgan pozwolę się z tobą nie zgodzić :slightly_smiling_face: Przykład absurdalny jest absurdalny, ustawa nazywa się "prawo o ruchu drogowym" a nie "ruchu po orbicie" czy co tam jeszcze wymieniłeś. No i jej cel jest taki, żeby wszyscy mieli zgodny "kod" poruszania się, a robienie inaczej jest wzwyczajnie głupie i ryzykowne. A 99% wyssane z dupy, jak widać po wynikach ankiety.
Nie spinaj się tak :smiley:
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Niezgodna z interpretacją przepisów, ale to kwestia interpretacji. Nie wiem czy wiesz, zgodnie z obecną interpretacją jadąc drogą bez skrzyżowań, jak masz zakręt powinieneś włączyć kierunkowskaz bo zmieniasz kierunek jazdy. A co jak droga ma więcej niż jeden pas ruchu? Co oznacza kierunkowskaz? Zmianę pasa czy kierunku? A może zdaniem interpretatorów możesz pojechać na wprost w las/pole?
Bardziej absurdalny przykład - ziemia jest kulista, porusza się po orbicie, a do tego obraca się wokół własnej osi. Idąc tym tokiem rozumowania, powinieneś mieć zawsze kierunkowskaz włączony, bo ciągle zmieniasz kierunek jazdy.
Według większości kierowców, zasada, że kierunek wyznacza główna droga jest logiczny - nie ma innego sposobu interpretacji - a lewo, prawo oznacza odbicie od kierunku jazdy.
@keborgan ta interpretacja jest niezgodna z przepisami i nie ma żadnego uzasadnienia. Po prostu kiedyś ktoś sobie wymyślił, że jadąc główną nie musi używać kierunkowskazów i tyle. Absurd.
@keborgan no nie, bo bez sensu, ale czasem się zdarza :grinning: Dzisiaj rano np. zjeżdżałem z ronda i włączyłem, ale byłem na takim wydzielonym pasie, który de facto omijał rondo 😅
@Cinkciarz Jak masz zwykły zakręt bez skrzyżowania to też włączasz? Bo zmieniasz kierunek jazdy.
@myoniwy Według mnie prawie nikt tego nie robi. Po chuj mnie chcesz wysyłać na kurs? Bo robię to co 99% kierowców?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta W używaniu kierunkowskazów nic, ale interpretacja kierunku jazdy inna niż "tam gdzie jest główna droga" jest niedojebana mózgowo.
@keborgan co jest niedojebanego w używaniu kierunkowskazów do sygnalizowania zmiany kierunku ruchu?
@keborgan Robi, i to sporo osób. Właśnie ci co nie robią są wyjątkami i baranami których powinno się wysłać na kursy.
@keborgan ja robię. Kiedy mam zamiar zmienić pas lub kierunek ruchu to włączam odruchowo, dla mnie no-brainer.
@Cinkciarz - przepisy przepisami a i tak trzeba uważać i zakładać, że Ci ktoś wyjedzie bez względu na to kto ma pierwszeństwo :grimacing:
Bez stosowania zasady zerowego zaufania nie da się jeździć po polskich drogach 🤷
@koszotorobur nie ufam, już mi to kilka razy uratowało skórę na motocyklu.
Ale wkurwiam się, kiedy czekam aż ktoś przejedzie na głównej, a on w ostatniej chwili włącza kierunkowskaz, że jednak będzie skręcał i mogłem już dawno wyjechać.