
Sprawdzamy narybek z "fabryki generałów". Jak karierę robi "rolnik z WOT"
tomilidzonsGURU
10piorunówNie dowodził nawet kompanią, nie zna angielskiego, nie był na misjach i unikał udziału w ćwiczeniach — tak o płk. Andrzeju Siole mówią żołnierze, z którymi służył. Mimo to zastępca dowódcy brygady WOT z Krakowa trafił na kurs generalski. Choć od jego kandydatury odciął się sam dowódca terytorialsów, to jak ustalił Onet, za błyskawiczną karierą wojskowego stoi polityczna protekcja ludowców, a ostateczną decyzję podjął szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, stosując specjalny tryb i "odstępstwo od wymagań".
Komentarze (3)
Wcześniej PiS tak robił generałów, teraz PSL, masakra.
trzeba popatrzec na wojkow i ciotki to zawaz dowiemy sie skad ta kariera. Nie ma nic gorszego dla wojska niz niekompetentne dowodztwo. Przykladow mamy pelno w rosji.