Wpis użytkownika Hoszin w Hydepark
HoszinGruba ryba
30piorunów#swiniobicie to widzę po wpisach chyba nikt mnie nie przeskoczy, na co dzień się tego nie widzi jak się siedzi cały dzień, a ostatnio przymierzałem koszule i większość za mała. nawet dla zdrowia trzeba się pozbyć tego sadła.
Komentarze (19)
Mnie to rozpierdala że ludzie wymiary mają podobne. Tyle że wy macie głównie po 30-40 lat. A ja 30 nie skończyłem…
@Hoszin chyba najważniejszą rzecz poza ruchem, to zrozumienie że dieta nie jest na chwilę. To jest zmiana sposobu żywienia na całe życie.
@Hoszin No to blisko mojego wyniku. Będę Cię dokładnie obserwował gagatku!
@Hoszin i mam nadzieję, że podział na grupy sprawi, że głupio będzie odpuścić 😁
@Hoszin ja bym powiedział, że generalnie to się nie napalać na szybkie efekty, wprowadzać małe zmiany, które nie są zbyt uciążliwe, ale skierowane w dobrą stronę i być cierpliwym
Zepnij sralnik i dasz radę. Brzuszki. Ciężarki, kalistenika. Konsekwencja to podstawa. Nie bądź jak ja.
@suseu twaróg musi być bo by mnie @delbertVonBimberstein zabił.
@suseu Wiedziałem, że coś pominąłem.
@enderwiggin I twaróg, nie zapominaj o twarogu!
"chyba nikt mnie nie przeskoczy,"
No nie wiem, mówi się że szybciej przeskoczyc niż obejść. 😉
Otwieram browar i trzymam kciuki.
@Hoszin Pocieszę Cię że jest to łatwiejsze niż się wydaje
@cweliat da się. Najgorszych jest pierwszych kilka miesięcy, gdy człowiek ma ochotę się napić dla odstresowania. Po tych kilku miesiącach chcieć przechodzi. U mnie i żony fajnie zadziałały substytuty w postaci wina 0% Falko z Żabki (albo Prosecco 0% z Lidla). Nadal człowiek może zachować rytuał, a te konkretne wina są smaczne i dają radę jako orzeźwiacz
@Hoszin całkowita abstynencja jest mega skuteczna, ale nie wiem czy na dłuższą metę działa, w sensie czy jest się to w stanie utrzymać. Ja sobie wprowadziłem „budżet” na jedno picie w tygodniu i nigdy w domu, więc jest zawsze konkretny moment początku i końca imprezy i przez to też mam wrażenie mniej jest zamawiania jedzenia wokół picia
@Hoszin to początek będzie trudny, bo jak sporo piłeś, to naturalnie będzie się chciało zapychać kiche. Tyle szczęścia, że bez alko jest więcej chęci do ruchu, więc możesz nadrobić.
@npnptcn to też mam zamiar wprowadzić apstynęcje.
@Hoszin trzeba też nie pić :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Hoszin To co w moim przypadku się zajebiście sprawdza: liczenie kalorii. Tylko niestety trzeba być skrupulatnym i uczciwym. Ja do tego używam Fitatu
Bardzo pomocne przy redukcji jest jedzenie dużej ilości białka: nie tylko zapewnia sytość, ale także chroni mięśnie.
@bori a jakieś porady?