
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
53piorunówSzczególnie należy unikać melancholików i malkontentów, którzy znajdują przyjemność w narzekaniu z każdego powodu. Choćby się było pewnym lojalności i życzliwości takiego człowieka, to jednak wzburzony i stale rozżalony na wszystko towarzysz jest wrogiem naszego spokoju.
Seneka, O spokoju ducha
Komentarze (9)
@splash545 są takie osoby, które nie odczuwają przyjemności i to jedyne co się dzieje w ich życiu więc nie mają innych tematów
@splash545 robi się miesiącami afirmacje, siłownia, "odkryj swoje wewnętrzne dziecko", ćwiczy uśmiech i nic. Jak się mówi ludziom, że wszystko jest super ma setki polubien na Tinderze, 20k netto pracując zdalnie w finansach, ciągle wycieczki do Dubaju, LA bo wszyscy inni tak mówią ciągle to tobie nikt nie wierzy
@Dudleus jest to jedyne co zauważają. Innego sposobu myślenia nie znają, więc w pewien przewrotny sposób czują się w tym komfortowo. Zmiana – choćby miała być na lepsze – zawsze bedzie się wiązać z poczuciem lęku, bo jest to wyjście w nieznane; bo może wiązać się z przełamaniem schematu, który kiedyś zapewniał przetrwanie, choć teraz unieszczęśliwia.
@splash545 bezwzględnie należy unikać ludzi, których celem jest, byś poczuł się gorzej
@mannoroth oczywiście, że zwrócenie uwagi raczej nie pomoże, bo to za mocno w nich siedzi i zgadzam się z Tobą, że należy unikać tego typu ludzi dla własnego dobra. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że większość tych osób nie jest złośliwa i ich świadomym celem wcale nie jest sprawienie, żeby inni czuli się gorzej. 😉 Robią tak bo inaczej nie umieją i krzywdzą tym przede wszystkim siebie.
@splash545 zgoda, niemniej są i tacy, ktorym nawet jak zwrocisz uwage to nie przestaną. U mnie w pracbazie jest taka kobieta, od rana pitoli jak jej jest zle, jakie wszystko jest zle itp itd. Pomimo zwracania uwagi nie przestała. W końcu kieras wziął ją na rozmowę i powiedział jej wprost, że ją wyleje z działu jak się to nie skończy. Obraziła się na cały świat, ale przynajmniej się zamknęła :grinning:
@mannoroth przy czym trzeba zauważyć, że większość tych osób robi to nieświadomie. Wpychają innych w swoje chore schematy myślowe, bo innych nie znają; bo czują chwilową ulgę w trakcie narzekania lub użalania się nad sobą, nie zauważając, że w dalszej perspektywie trwale odbiera im to radość z życia i wciągają w to swoje otoczenie.
Zastanowiłem się ilu takich znam i okazuje się, że przerażająco dużo 🤔
@Harpersy miałem podobnie, jednak udało mi się ograniczyć kontakty z takimi ludźmi do minimum. Kolega z pracy wieczny narzekacz – cześć, cześć i więcej nie gadam. Rodzinę i bliskich znajomych albo nauczyłem, że ze mną nie ma co wchodzić w takie gadki, albo wręcz trochę przekonałem, że nie warto myśleć w ten sposób. Pozostaje jedna osoba z rodziny, której regularnie pomagam i już się nie zmieni i traktuje obcowanie z nią jako trening cierpliwości. Dalszych znajomych odciąłem - nie potrzebuje takich znajomości.