
Wpis użytkownika Lubiepatrzec w Życie jest dobre.
LubiepatrzecGURU
23piorunówTak się złożyło, że ja zdobyłem wczoraj najwięcej, bo 9, grzmotów, co oznacza, że przypadł mi honor napisania wpisu na tagu #zyciejestdobre
- dziś rano w robocie była słaba atmosfera, kilka osób było nie w sosie i to pączkowało na resztę zespołu ale jakoś udało się rozbroić ten granat i dzień zakończyliśmy solidnymi śmieszkami. Praca z tymi ludźmi jest super!
- pogoda dalej obrzydliwa ale coraz mniej pada i mam nadzieję, ze ten trend utrzyma się. Jest lepiej niż wczoraj co mnie cieszy.
- mimo wspomnianej pogody i choroby udało się wyjść na spacer. Wpadło kilka kilometrów.
- czuję się coraz lepiej. Chyba obejdzie się bez czegoś grubszego tylko infekcja górnych drug oddechowych i elo.
A Wasz dzień dlaczego jest dobry?
*
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18-20.
Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Komentarze (29)
* spolerowałem gruza i wygląda lepiej, może jutro pojeżdżę żeby trafić specjalnie na spotterów i zmoczyć im majty (ta, na pewno),
* odkryłem mechanizm, który stopuje mnie w życiu i który musi ulec zmianie,
* właśnie naprawiłem błąd w kodzie, który blokował mi projekt od dobrych kilku miesięcy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@macgajster odkrywanie siebie zawsze spoko.
@Lubiepatrzec w sumie taki dzień, że nic specjalnego się nie działo, czyli super.
* Kurier przyniósł paczuszkę, dziękuję pan kurier.
* Mąż przyniósł chałkę, dziękuję pan mąż.
* Czytam śmieszną książkę, bo poprzednia mi się skończyła. W sumie abonament na czytanie jest niegłupi.
@motokate dobry, stabilny dzień.
@Lubiepatrzec Siedzę na L4 i nic nie muszę robić :grinning:
@bori w sumie to zajebiście! 😉
* Zaliczyłem solidne bieganko.
* Niewiele miałem dziś dla siebie czasu, bo pomagałem babci załatwiać sprawunki, a potem ogarniałem chatę i robilem szamkę, ale satysfakcja z dobrze wykonanych obowiązków wynagrodziła mi zalatany dzień.
* No i w nagrodę wieczorem mogłem popodziwiać sobie zachód słońca. :smiley:
@Lubiepatrzec skoro pada, to nic ciekawego Cię nie ominelo. ¯\\(ツ)/¯
@splash545 miałem iść na zachód słońca ale pada i pada...
@Lubiepatrzec spoko ludzie w robocie, to bardzo ważna rzecz. 😉
* Pozbierałem kilka grzybków, teraz je przygotowuję do suszenia
* nowa kratka odpływu wody przy wjeździe do garażu już ma połowę nowej wylewki z betonu, ogólne git
@winiucho Twoja kolej na napisanie wpisu na #zyciejestdobre Powodzenia! :smiley:
@winiucho jasne ☺️
@Lubiepatrzec no to jakby się nie udało to wołaj, bo u mnie w okolicach bieda, noce po 5°C, coraz mniej grzybków.
@winiucho nieee, jedz na zdrówko. Ja muszę się jakoś wybrać. Dziękuję ❤️
prawie 50g, mogę jeszcze dorzucić co nieco
@Lubiepatrzec chcesz troszkę? podzielę się, tą porcję oddam, mam jeszcze z zeszłego roku5x tyle
@winiucho nie mam ani jednego grzyba w tym sezonie. ¯\\(ツ)/¯
W związku z tym że jestem chory - żona daje mi odpocząć
* dotarła do mnie nowa płyta Kur
* Żona bardzo się ucieszyła ze skarpet które kupiłem jej na jej wypad w góry
@peposlav czyli opłaca Ci się czasem pochorować 😉
Miałem dobry humor. Tak po prostu, co po paru dniach znacznie gorszego nastroju było bardzo miłą odmianą.
W pracy było znośnie.
@cyberpunkowy_neuromantyk no i fajnie ☺️
* Plan minimum w pracy ogarnięty, czyli zjadłem, ogoliłem się i spreparowałem czosnek
* Wstałem o 6 przejąłem młodego i jeszcze poszliśmy spać na godzinę więc nawet się wyspałem :smiley:
I to chyba tyle, ogólnie jak mam popołudniówki to za wiele się w moim życiu nie dzieje xD ale już jutro nocka.
A i wczoraj jak wracałem z pracy to widziałem jeża! :smiley:
@cebulaZrosolu @splash545 kuwa mamy 9:9:9
@cebulaZrosolu jutro twoja kolej:yum:
@cebulaZrosolu u mnie różnie, bo na ostatniej zmianie bywa trudno - dużo może się wydarzyć nieprzewidywalnych rzeczy i trzeba ogarnąć.
@Lubiepatrzec no i u nas jeszcze taki plus, że nikogo wyżej niż mistrz nie ma a on raczej nie należy do wyrywnych do czegokolwiek.
Kiedyś najbardziej lubiłem nocki, teraz mnie one najbardziej męczą i to mimo tego, że najczęściej mogę sobie spać.
@Lubiepatrzec no i u nas jeszcze taki plus, że nikogo wyżej niż mistrz nie ma a on raczej nie należy do wyrywnych do czegokolwiek.
Kiedyś najbardziej lubiłem nocki, teraz mnie one najbardziej męczą i to mimo tego, że najczęściej mogę sobie spać.
@cebulaZrosolu popołudniówki są super jak trzeba jechać do urzędu czy coś a poza tym same wady.