Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika evilonep w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Komentarze (12)

Gruba ryba1piorunów

Chyba dla grubasów xD

Fanatyk1piorunów

Mi musieli odsuwać skocznie i gruby materac dawać na ścianę i podłogę, bo zapieralalem ile dało i potem leciałem z saltem w materace.

Autorytet1piorunów

Jakaś niska ta skrzynia.

Gruba ryba7piorunów

Niezwykle przydatna umiejętność. Od ukończenia szkoły użyłem jej już zero razy.

Lider2piorunów

@evilonep
nie no to akurat było fajne
najgorsze było bieganie
ja pi⁎⁎⁎⁎le jak mnie to wkurwiało to bieganie i jeszcze na czas
najlepiej wspominam zajęcia na siłowni

GURU5piorunów

Fajne to było, choć parę razy mało brakowało abym źle wymierzył xD

Mistrz1piorunów

@starszy_mechanik u nas było kilka lasek, które nie umiały się wybić i przewracały skrzynie prawie xD

Gruba ryba5piorunów

@evilonep
Za dzieciaka bardzo się bałem skrzyni i kozła, głównie przez opowieści.

A potem się okazało, że takim gowniakom jak ja dają odskocznie.

Chociaż nawet z tym było widać dzieciaki nad którymi rodzice rozłożyli parasol ochronny

Mistrz7piorunów

@evilonep lol nie. Uwielbiałem akrobatykę. Do skoku przez skrzynie nie potrzebowałem odskoczni xD plus potrafiłem stanie na rękach i mostek z pozycji stojącej.

Fenomen0piorunów

@sierzant_armii_12_malp Ze szkołą, ale nie tyle twoją co ogólnie z poziomem WF-ów w Polsce. Nie dziwię się, że dzieciaki unikają ćwiczeń, jak WF w 90% polega właśnie na takiej akrobatyce (gdzie mało który nauczyciel dbał o ćwiczenia tylko o wykonanie skoku i wstawienie oceny na odwal się) i na grach zespołowych, gdzie zamiast frajdy było wyzywanie się wokół.

Gruba ryba4piorunów

@maximilianan Ja się wszelkiej akrobatyki w szkole bałem, wręcz chorobliwie. A jako młody dorosły stanąłem na głowie na jadącym stępem koniu (chabeta była bardzo spokojna i doświadczona koniara trzymała go na lonży).

Teraz pytanie: czy coś było nie tak ze mną, czy może jednak ze szkołą?

Gruba ryba6piorunów

@evilonep Przewrót na skrzyni to była zwyczajnie niebezpieczna durnota. Dla chętnych - jak najbardziej. Dla wszystkich, obowiązkowo - w życiu, żadnego zmuszania dzieciaków do niebezpiecznych i kontuzjogennych ćwiczeń.