Wpis użytkownika aarahon w Hydepark
aarahonOsobistość
89piorunów#tinder #zwiazki #randkujzhejto #aarahonspamuje
Jestem bezdzietnym wdowcem i wokół tego będzie mój pierwszy z wielu wpisów o tym, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.
"Czysta Karta"
Czasem czytałem hasło, że w wieku 36 lat, czysta karta to nie powód do dumy. No cóż, jeśli na tej karcie będą zapisane nasze związki to faktycznie, tylko osoby duchowne byłyby dumne z tego. Przy czym poznając nowego partnera, nie jesteśmy w stanie zweryfikować tego, co deklaruje nasza randka, więc czysta karta zaczęła kojarzyć z tym, co można zweryfikować, czyli to, czy mamy dzieci lub ślub. Ja właśnie tak widzę czystą kartę i mam wrażenie, że nie tylko ja.
W moim przypadku, gdybym jeszcze raz klęknął przed kobietą, to w urzędzie stanu cywilnego wyszłoby, że jestem wdowcem, a nie kawalerem. Zresztą, skoro zapisana karta w tym wieku to plus, to bezdzietny wdowiec powinien być raczej dobrze kojarzony, bo przecież potrafi się zaangażować a jedyne zobowiązania z przeszłości, to odwiedzanie od święta jednego grobu więcej.
I wiecie co? Chyba ten tekst o czystej karcie, pisała rozwódka, rozwodnik, albo troll, bo apki randkowe, a właściwie ich użytkowniczki, zareagowały zupełnie inaczej, gdy zmieniłem swój status w profilu. Przy czym, zmieniłem to po dwóch miesiącach korzystania z apek, więc czy źle zrobiłem, że na początku napisałem szczerą prawdę o sobie? Ani trochę tego nie żałuję, więc chyba nie. Zresztą, apki były głównie z ciekawości, chciałem poczuć na własnej skórze, czy szczerzy, mili faceci faktycznie mają tam tak źle. I tak, mają, ale o tym napiszę innym razem, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.
Komentarze (37)
Moje przemyślenia.
Ehhh temat związków można podzielić na dwa, jedna część to będzie emocjonalne uniesienie takie jak przeżywasz za nastolatka, gdzie nikt nic nie ma jesteście na utrzymaniu rodziców i drobne gesty i zrozumienie starczą by iść do przodu. Drugi etap to niestety ale "zaczyna się życie" i w jakiś sposób rozumiem, że kobieta jest powiadomie zaprogramowana do utrzymania do zapewnienia jak najlepszych możliwości swoim pociechom (i tu nikogo nie stygmatyzuje ani nie ujmuje - po prostu natura tak działa). Tak więc w czasach gdzie związków można szukać nie tylko we własnym mieście czy swojej "małej ojczyźnie", ale na całym kontynencie - to nie pomaga w nawiązywaniu prostych relacji, które mogą pójść w dobrą stronę. Jak to mój kolega kawaler mówi "zdrowa psychicznie, bez bagażu, atrakcyjna, wolna - z tych 4 cech mogę sobie wybrać 2-3 max". Wcale mnie nie dziwi, że w pewnym wieku kobiety mają coraz to wyższe wymagania do mężczyzn albo angażują się w związek z doskoku - jak to mówi moja znajoma "nie będę służbą za kanapkę".
@100mph niestety to prawda. Kult "ME" też robi swoje.
@Opornik Coraz więcej z tej bańki nie wychodzi. Grupują się i wspólnie spędzają czas albo znajdują sobie czasowych sponsorów wakacyjnych etc. W odpowiedzi na to, coraz więcej facetów już nawet nie szuka i się nie łudzi, że kogoś znajdzie. Porządkują sobie świat i prowadzą podobne życie. Małżeństwo to gigantyczne ryzyko finansowe i stąd też taka postawa albo związki czasowe/przelotne/nieformalne. W pełni to rozumiem. Gdybym stał przed takim dylematem to zrobiłbym podobnie.
@rm-rf odwrotnie, zegar tyka, w pewnym wieku zaczyna się desperacja strach i zaczynają się budzić z bańki w które wepchnęły je Tindery i inne Badoo.
Komentarz usunięty
@aarahon z czystej ciekawości - jak wyglądają teraz Twoje relacje z teściami? O ile nie jest to zbyt osobiste pytanie.
@Jelen tak jak i przedtem, dwa razy do roku wyjeżdżam ze szwagrem i teściem na ryby, z teściową w sumie teraz częściej rozmawiam, bo czasem przyjeżdżają na msze, które zamawiają moi rodzice. Cóż, moja żona miała skomplikowaną relację z rodzicami i siostrą, jeździliśmy tam tylko na święta.
To ja wam opowiem smieszna historie o tych portalach randkowych.
Dopoki nie poznalem zony to szukalem szczescia na stronach typu tinder. Troche traktowalem tez jako trening socjalizacyjny, nauke umiejetnosci prowadzenia rozmowy etc. No i tam ogolnie sobie rozmawialem z roznymi pannami, niekoniecznie nawet w celach matrymonialnych. Nie bylo ich tam nie wiadomo ile bo tez matchy duzo nie bylo wiec wiekszosc kojarzylem jeszcze poki nie potrzebowalem biovitala.
Zone poznalem poza internetem, na urodzinach kolegi. W trakcie rozwoju znajomosci przeprowadzila sie do mnie ze swojej czesci kraju. Odpowiadalo jej to bo studiowala z moimi znajomymi wiec nie czula sie nowa. Miala tez kolezanke na studiach z mojego miasta.
Kiedys do nas wpadla w odwiedziny. Dziewczyny se pogadaly, ja sie zaznajomilem. Od razu rozpoznalem, ze gadalem z nia na necie. Ona mnie nie skojarzyla. Bardzo dobrze bo bardzo niemilo mnie potraktowala.
Potem jeszcze przez dluzszy czas, dopoki nie poznala swojego obecnego meza, czesto dopowiadala mojej zonie, ze ma szczescie bo ja to chlop taki i owaki i wogole jak to mozliwe, ze sie w jej miescie uchowalem xD
Takze tak to wyglada. Dziewczyna na zywo bardzo sympatyczna, a w tych aplikacjach dramat. No a ten jej maz taki dziwny, typowy cwaniak z kasa od rodzicow ale tez intelektualnie sie nie wyrozniajacy.
@Opornik Proszę Was, zinfiltrowałem lokalny rynek tinderowy do tego stopnia, że potrafiłem ze swojego konta co kilka lat rozmawiać z tymi samymi dziewczynami. Jak byłem studentem kierunku, którego nazwę ciężko wymówić to byłem zlewany na starcie ... ale jak po studiach stałem się właścicielem prestiżowo położonego mieszkania to optyka tych pań zmieniała się o 180 stopni xD Beczkę miałem z tego niesamowitą bo tak jak pisałem powyżej - traktowałem to jako trening socjalizacyjny.
@100mph @EerieAlligator na pewno też w grę wchodzi nadmiar podaży nad popytem. Te portale wywalają babom ego pod kosmos.
> No a ten jej maz taki dziwny, typowy cwaniak z kasa od rodzicow ale tez intelektualnie sie nie wyrozniajacy.
Język polski jest niesamowity :smiley:
@100mph No właśnie to jest problem aplikacji randkowych, nie ma szans żeby wiedzieć jaka jest osoba przed poznaniem online, to zawsze randka w ciemno, stąd tyle nieporozumień i ilustracji z tego wynikające. Inna sprawa że osoba w związku z założenia jest atrakcyjniejsza.
@aarahon masz 36 lat i jesteś wdowcem? współczuję.
@AdelbertVonBimberstein byliśmy niedawno u chrześniaka mojej żony (lvl) i jej dziewczyny, pierwszy raz ją widziałem, spoko dziewczyna.
powiedzieli mi że poznali się przez tindera, co mnie zaskoczyło.
Więc zacząłem ich pytać, jak to jest z tinderem, jaka jest sytuacja na rynku knurów itd. bo ciągle słyszę straszne rzeczy.
powiedzieli mi że to jest tak słuchanie igły w stogu siana.
@Musztarda odwiedziliśmy syna mojego szwagra i jego dziewczynę
@Opornik Jezu, czytam 50 raz i nie mogę tego zrozumieć. Twoja żona ma dziewczynę? I mają wspólnego chrześniaka? No i jaki lvl żony (albo chrześniaka?). Kto jest synem kogo?
@aarahon
ja jestem wdowcem z dzieckiem- nawet nie mysle o nowych zwiazkach czy relacjach.
Level 35 here
@Maciek
ostatnio mnie nie bylo,ale planuje niedlugo dziadka odwiedzic :)
A w zyciu po staremu,troche mam zamieszania,ale to zrobie kiedys moze relacje :-)
Albo wpis.
Nie wiem.
Edit: A syn rosnie,a teraz cfascynuje sie statkami,a jeszcze bardziej katastrofami :)
@jajkosadzone długo cię nie widziałem, a czytałem regularnie jak wrzucałes swoje relacje z cmentarza. Jak się trzymasz? Jak się chowa młody?
@Opornik
Kto powiedzial,ze chce znalezc?
Ale masz racje,kilka kilo mniej na pewno pomoze.
Zdrowka :)
@jajkosadzone kibicujemy ci ale wiesz, schudnięcie pomaga :heartbeat:
@RACO
Teraz bede mial szalony okres w zyciu, wiec slowa otuchy na pewno pomoga :)
@jajkosadzone trzymaj się i powodzenia w życiu :grinning:
> apki randkowe, a właściwie ich użytkowniczki, zareagowały zupełnie inaczej, gdy zmieniłem swój status w profilu
@aarahon wybacz, że jestem tępy jak stołowe nogi, ale jak zareagowały?
@wielbuont z "wdowca" na "wolny".
@aarahon zmieniłeś z czego na co? Sorki nie każdy wie jak działają apki randkowe
@vrkr w tydzień, dostałem dwa razy więcej realnych polubień, niż przez pierwsze dwa miesiące.
@vrkr inaczej
Czy przejmowanie się jakimiś wysrywami o 'czystej karcie' ci pomaga? Sorry, ale nie rozumiem tego dorabiania historii do czystej karty, jak by nie można było porostu napisać, że jest się bezdzietnym wdowcem, tymbardziej, że z tego ci piszesz, każdy moze to interpretować inaczej. Albo może ja po prostu jestem zbyt prosty i tego nie rozumiem
@aarahon pisz dalej, nawet namawiam cię do tego, chętnie bede czytał. Mi tylko chodzi o to, żebyś nie przejmował sie takimi bzdurami jak czysta karta, tylko tyle 😉
@Harpersy ja się tym nie przejmuję, to tylko moje krótkie rozważanie na temat hasła, które się przewija na oglądanych przeze mnie profilach. Czasem lubię też weryfikować oczywiste. I tak, opisanie tego mi pomaga, ale w zupełnie innej kwestii, ja myślę to, co mówię i na odwrót, a myślę dość chaotycznie. Pisanie i późniejsze poprawianie tego z uwagą na to, by poprawek było jak najmniej, pomaga mi precyzyjniej formułować myśli. Połączenie tego z ciekawostkami zauważonymi w apkach randkowych wyszło stąd, że lubię się uzewnętrzniać i gadać o sobie.
@aarahon szczerych i milych facetow czeka rozczarowanie, frustracja i spadek poczucia wlasnej wartosci XD
powiedzmy ze w tindera nie jestem jaroszem XD
@Sweet_acc_pr0sa smutne ale prawdziwe.
@Taxidriver duzo pracy, robie w tym miesiacu 4 hotele XD a jeszcze podupcyc kiedys trzeba
@Sweet_acc_pr0sa o, żyjesz! :)
@aarahon no ale w sumie jakbym nie spotkał mojej żony to pewnie byłbym sam, a jakby jej zabrakło to raczej na stówę będę sam (tzn z bagażem trójga dzieci ale sam xD).
Wydaje mi się, że portale randkowe to obecnie ślepa droga bo podejrzewam, że nie chodzi abyś kogoś znalazł, ale abyś szukał.
Niestety kapitalizacja uczuć. Zysk musi być.
@aarahon ?
@AdelbertVonBimberstein gdy ktoś się mnie pyta, czy poznałem już kogoś (w młodości praktycznie nigdy nie byłem sam, zawsze goniłem za jakimś króliczkiem), to odpowiadam "cóż, mogę odpowiedzieć tylko cytatem z Janusza Piechocińskiego" i każdy wie, o co chodzi.