
Wpis użytkownika inty w Nieruchomości
intyLider
76piorunówTrochę współczuję ludziom, którzy mieszkają na wsi, domki jednorodzinne są oddalone od siebie w sensownej odległości i nagle buduje się osiedle domów szeregowych czy bliźniaków i przypomina to trochę blokowiska.
Później opychane to jest jako lokal jednorodzinny w zabudowie mieszkaniowej.
https://www.otodom.pl/pl/oferta/wykonczony-kompleksowo-dom-pod-klucz-od-zaraz-ID4wYWO
Komentarze (20)
Po pierwsze, mieszkańcy gminy jako społeczność mają możliwość wpływania na miejscowy plan zagospodarowania - kwestia kogo wybierają w wyborach albo kto ma ochotę zaangażować się w sprawy lokalne (a nie tyko narzekać). Znając takie sytuacje, to tą działkę pod szeregowce sprzedał jakiś lokals, zarabiając sporo pieniędzy. Gdyby lokalsi nie wołali 500 zł/m2 działki, to nie wywieraliby presji na zagęszczanie zabudowy.
Po drugie, co konkretnie @inty zarzucasz temu projektowi? Niewystarczająca infrastruktura publiczna w okolicy? Braki komunikacyjne? Merytorycznie proszę.
To co widzę w tym wątku, to narzekanie na to, że nie postawiono domów z ogrodem po 2 mln zł tylko o połowę tańszą zabudowę szeregową. Urbaniści na ogół uważają taką zabudowę za lepszą - im bardziej zwarta tym łatwiej pociągnąć media i zapewnić dostęp do usług, skomunikować.
Chciałem przede wszystkim uświadomić wam, że gdzieś nowe osiedla muszą powstawać:
* wybudowaliby z dala od centrum wsi albo miasta, byłoby źle, bo na zadupiu i bez infrastruktury
* wybudowaliby w centrum, to źle, bo zagęszczanie zabudowy obniża komfort sąsiadów
* wybudowaliby 5 piętrowe bloki, to źle, bo w okolicy są domy 2 poziomowe
* wybudowaliby wolnostojące to źle, bo rozlewnie przedmieść
* wybudowali szeregowce to źle, bo wygodniejsze są droższe domy wolnostojące
@matips a jaki mają wplyw na wybory podejmowane przez osoby, ktore wybrali?
@inty nic nowego. Na Śląsku w PRLu bylo jeszcze gorzej: mieszkasz sobie na wsi, az tu nagle poł wsi zajebane blokowiskami z wielkiej plyty i najazd Polaków
Jeśli te domki byłyby przestronne to jeszcze pół biedy, a tu się potem okazuje, że to 35 metrów + garaż. xD
@panbomboni może i warunki mieszkalne jak w mieszkaniu w bloku za to chociaż koszty utrzymania jak w domu : D
@inty mhhhmmm szeregówka. Może i drogie w zakupie i utrzymaniu jak dom, ale za to ciasnota i sąsiedzi za ścianą jak w bloku. Same zalety xD
Ja współczuję ludziom co kupują takie kurniki, pomieszkają trochę a potem chcą takiego paszteta deweloperskiego sprzedać i jest klops, bo za takie pieniądze nikt takiego czegoś nie chce
@libertarianin cena mojego skoczyła tylko z 5k za metr do 15k za metr w 5 lat. Sąsiedzi sprzedawali w dwa miesiące od wystawienia za tyle ile chcieli.
Ale u mnie są 4 w szeregu i to jednak miasto 600k+
Nie no, eleganckie, jak te angielskie domy budowane na trochę bardziej oddalonych od centrum dzielnicach w miastach. W miastach. W miastach...
@inty Ale taguj #chowklatkowypolaka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zabroniłbym deweloperom zabudowy jednorodzinnej i c⁎⁎j. Niech budują tylko na zamówienie, z projektem i działką od klienta. I wypierdalać bloki budować, potrzeba mieszkań w miastach, a nie króliczarni na wsiach.
@Cinkciarz a to nawet dobry pomysł. Tylko zaraz znalazłyby się ze trzy obejścia.
@inty tzw. blokowiska poziome, tudzież horyzontalne
@inty a droga dojazdowa to ten sam wiejski gnój na jedno auto co do tej pory i nagle trzeba kombinować, bo nikt nie pomyślał, że więcej domów to więcej aut i będzie problem
@Rozpierpapierduchacz u mnie przykładowo ruch, po oddaniu dwóch kołchozów, skoczył z 5 aut na godzinę na 50 plus kupa ciężarówek. I jest to ogromna różnica w hałasie chociażby.
Wielki środkowy palec gminom do których obowiązków należy dbanie o ład i spójność urbanistyczną zabudowy. Gdyby plany zabudowy istniały w ogóle, albo były dokładnie nie pozwalałyby na takie potworki w zabudowie. Niestety te 30 lat samowolki i burdelu w zabudowie zostanie z nami na całe pokolenia.
@AndzelaBomba Raczej rodzinny zakład pracy.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Eternit_z_azbestu xD niestety do pracy w gminie niezbyt często idą kompetentni i ogarnięci ludzie - nie twierdze że się nie zdarzają wyjątki, ale moje doświadczenia są takie że pracuje tam raczej spad z sektora prywatnego.