
Ukraińscy kłusownicy złowili nielegalnie suma w Warszawie
Miedzyzdroje2005Gruba ryba
13piorunówZ jeziorka Balaton na Gocławiu został wyłowiony wielki sum, który żył w jeziorku od 20 lat. Ryba, w okresie ochronnym, została żywcem wyciągnięta z wody i wrzucona do bagażnika auta. Sprawą zajmuje się policja
Komentarze (10)
@Miedzyzdroje2005 Niby mieszkam za granicą tylko 5 lat, ale chyba sporo się zmieniło w Polsce przez ten czas.
Z tego co pamiętam, to gdybyśmy mieli pisać artykuły o każdym polskim "kłusowniku" który nielegalnie złowił gdzieś rybę, to nie byłoby czasu pisać o niczym innym,
Komentarz usunięty przez moderatora
@manstain ja mam obawy, że z tą "obroną Europy", to przejdą w podobną narrację jak ruska swołocz ze swoją wielką wojną ojczyźnianą i triumfie nad nazizmem.
@WatluszPierwszy A teraz kiedy wg. Zalenskiego dosłownie obroni zachodnią cywilizację to dopiero się zacznie a poczekaj jak zaczną nas winić, że będziemy im blokowali dostęp do EU.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub czasami myślę, że z Ukraińcami jest trochę jak z Polakami w UK po otwarciu rynku pracy. Zjechało sporo fajnych ludzi, ale więcej najechało się bydła.
Druga sprawa, że Ukraińcy bywają bardzo roszczeniowi momentami. Oni mają mentalność "nam się należy".
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub dlatego mówię, że oni są 30-40 lat w tyle jeśli chodzi o niektóre zachowania i sposób patrzenia na świat. Pod ruskim butem tyle czasu i soviet mentality odpala się u nich dość często.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub nasi się zachowują czasami niewiele lepiej, albo i gorzej. Z drugiej strony prawda jest taka, że Ukraińcy są sporo do tyłu jeśli chodzi o świadomość ochrony środowiska, własności wspólnej, jakiegoś mówiąc ładnie dobra wspólnego i dbania o to, co nasze, ogólne. Mój ojciec często tam jeździł kiedyś i był tym załamany. Tam jest często takie podejście jak u nas ze 30-40 lat temu. Jak coś wspólne, albo państwowe to ch...j z tym, to jest niczyje. Jak coś się przechyla i przewróci, to niech leży, bo to nie moje, nie moja sprawa, niech ktoś inny naprawi.
Zresztą mam koleżankę z Ukrainy, która o tym mówi i to był dla niej główny powód emigracji. Miała tego dosyć.