
USA naciska na Oman by ten zerwał relacje z Iranem. Trump postrzega kraj jako "coraz bardziej wrogi" wobec interesów USA
bojowonastawionaowcaMistrz
45piorunówAdministracja Trumpa coraz mocniej naciska na Oman, który wielokrotnie odgrywał rolę mediatora między Waszyngtonem a Teheranem, by zerwał relacje z Iranem i stanął po stronie USA w wojnie na Bliskim Wschodzie — informuje "Wall Street Journal".
Komentarze (12)
Trump już dawno zerwał relacje ze swoim rozumem i jest bardzo wrogi wobec interesów USA, za to bardzo przyjazny wobec interesów żymian i swoich własnych.
@bojowonastawionaowca niech Trump uważa bo jeszcze Iran gotów udzielić gwarancji bezpieczeństwa Omanowi i się skończy babci sranie
Oman, kraj co od dekad jest ostoja spokoju i mediacji w tym po⁎⁎⁎⁎nym regionie.
USA zademonstrowało ostatnio ogromne poszanowanie dla interesów swoich sojuszników np. ZEA czy Arabii Saudyjskiej. Myślę, że właśnie teraz jest najlepszy moment by Amerykanie rozszerzyli sieć swoich sojuszy na bliskim wschodzie. Słyszałem, że Sułtan się już nie może doczekać by zapłacić Amerykanom za zbudowanie baz wojskowych na swoim terenie.
USA przecież w razie czego potrafią dać skuteczne gwarancje bezpieczeństwa, prawda? xD
@Nemrod A ma ktoś lepsze?
Od razu też ubiegam: nie da rady wygrać wojny samymi samolotami a w Iranie nie zamierzają grzęznąć.
Zgadzam się też, że tam totalnie dali dupy i nawet mogli się od Ukraiińców nauczyć jak tano zwalczać drony lae pewnie pych anie pozwoliła.
@Nemrod ba pamiętam jak dostałem prawie 100 minusów (wykop) jak napisałem, że tak naprawdę poza Zatoką (Sadam) i jakąś Grenadą to USA nigdy żadnej wojny nie wygrało a Afganistan to mój ulubiony przykład, 20 lat wojny i kupa, jak ruscy się wycofali to tamtejszy rząd samemu utrzymywał się przez ponad 3 lata .
@manstain Ta brygada to było jakieś 4 tys.
A fakt, że są cały czas na jakichś wojnach to jest właśnie problem. Bo jakoś ta ich flota nie potrafi odblokować cieśniny Ormuz. Lotnictwo niewiele zmieniło w Iranie. Z Afganistanu uciekali aż się kurzyło, a Irak jest przykładem stabilności i bezpieczeństwa. Ale przynajmniej ich sojusznicy na Bliskim Wschodzie obrywali rakietami i dronami. No i grożą inwazją na członka NATO. Wspaniały sojusznik, nie życzę nikomu.
[już nie wspominając, że nigdy nie wiesz: to odwołają brygadę z Niemiec do Polski, ale następnego dnia ją zawrócili do Teksasu, następnego dnia się zastanawiali dlaczego, a potem stwierdzili, że odwołają kolejną brygadę z Polski, a potem jednak jej nie odwołają, albo przyślą inną, albo może nie, albo tak xD]
@Nemrod NIE, no rób sobie jaj i nie udawaj, żę nie wiesz, że to nie chodzi o te 9600 żołnierzy(to dokładny numer a nie 4000- fakt, że po ostatnim zamieszaniu to sam już nie wiem) tylko, że zanimi stoi potęga USA z ich flotą, lotnictwem itd i która od prawie chyba zawsze jest ciągle na jakiejś wojnie.
@manstain Bo tu na szczęście jeszcze to nie było testowane i opiera się na wierze, że nawet jeśli Amerykanie będą udawali, że się nic nie dzieje, a takie czołgi można kupić w każdym sklepie z czołgami, to przynajmniej będą robić za żywe tarcze. Ale na Bliskim Wschodzie to tak nie działało do końca.
A fakt, że w 36 milionowym kraju 4 tys. żołnierzy stanowi jakąkolwiek różnicę, to niestety jest nasza porażka.
@Nemrod aha I dlatego jak USA chce zabrać z Eu nawet jedna brugadę to taki kwik jest od PISu do PO. LOL
bo przecież wiadomo, że USA nic nie może i EU sama sobie zapewnię bezpieczeństwo