
Wpis użytkownika Maciek w Badania społeczne
MaciekGruba ryba
14piorunówUwielbiam ten wykres
Ciekawe rzeczy które z niego wyciągam:
* Albo luka płacowa nie jest mitem, albo zawody zazwyczaj wybierane przez kobiety są gorzej płatne
* Mężczyźni największy dochód osiągają kiedy mają na utrzymaniu dzieci
* Przepaść dochodowa pomiędzy samotnym mężczyzną bez dziecka, a mężczyzną z rodziną na utrzymaniu jest ogromna, porównując do kobiet w tych samych sytuacjach, co może potwierdzać niską dostępność dochodowych zajęć dla kobiet., biorąc pod uwagę że samotna bezdzietna kobieta i samotny bezdzietny mężczyzna zarabiają przeciętnie podobną stawkę.
* Po 50 roku życia istnieje albo problem ze znalezieniem dochodowego zajęcia, albo spada motywacja do zwiększania/utrzymania dochodu
* Posiadanie dziecka faktycznie opóźnia kobietom osiągnięcie wyższego dochodu o około 10 lat, ale motywuje na dłuższe utrzymanie go na wyższym poziomie
* Posiadanie dzieci dla żadnej z płci nie jest przeszkodą do osiągnięcia wyższego dochodu, w porównaniu do osób bezdzietnych.
Pamiętajmy że to dane z 2018 roku, ciekawe jak wyglądałoby to w dzisiejszej rzeczywistości.
Komentarze (7)
Zabawne, jak wszystkim bezdzietnym - kobietom singlom, facetom singlom, parom bez dzieci - chwilę po trzydziestce przestaje się chcieć (?) zwiększać dochód xD podczas gdy wszystkim z dziećmi ten dochód rośnie 50% dłużej.
Mezczyzni, ktorzy na utrzymaniu maja dzieci, a zony nie pracuja lub siedza na zasilku, sa bardziej sklonni do pracy w godzinach nadliczbowych przez co ich dochody sa wyraznie wyzsze w stosunku do kolegow nie majacych na utrzymaniu rodziny. Proste.
Mężczyźni największy dochód osiągają kiedy mają na utrzymaniu dzieci
@Maciek brzmi jakbyś wskazywał co jest przyczyną, a co skutkiem. być może jest odwrotnie i bardziej "obrotni" faceci płodzą dzieci.
* Albo luka płacowa nie jest mitem, albo zawody zazwyczaj wybierane przez kobiety są gorzej płatne
Czy zaczęli w końcu normalizować te wykresy pod kątem przepracowanych godzin? Czy tak jak teraz w socjalach przy lekarzach - porównują lekarzy którzy wyrabiają w zasadzie 2 etaty z tymi co robią jeden. "Ale miesiąc to miesiąc hurr durr".
Zupełnie przypadkiem, również z 2018: https://www.pulshr.pl/zarzadzanie/nadgodziny-domena-mezczyzn-ile-czasu-spedzamy-w-pracy,55183.html
* Mężczyźni największy dochód osiągają kiedy mają na utrzymaniu dzieci
Czy raczej: rodziny w których mężczyźni osiągają ponadprzeciętne dochody łatwiej decydują się na dzieci?
* Przepaść dochodowa pomiędzy samotnym mężczyzną bez dziecka, a mężczyzną z rodziną na utrzymaniu jest ogromna, porównując do kobiet w tych samych sytuacjach, co może potwierdzać niską dostępność dochodowych zajęć dla kobiet., biorąc pod uwagę że samotna bezdzietna kobieta i samotny bezdzietny mężczyzna zarabiają przeciętnie podobną stawkę.
A raczej: mężczyzna z ponadprzeciętnym dochodem nadal występuje jako wół roboczy rodziny.
* Posiadanie dzieci dla żadnej z płci nie jest przeszkodą do osiągnięcia wyższego dochodu, w porównaniu do osób bezdzietnych.
Znów: osoby osiągające dochody łatwiej decydują się na dzieci.
Dziwi mnie jak łatwo przyszło koledze wyciągnięcie tylko błędnych wniosków.
Nadgodziny domeną mężczyzn. Ile czasu spędzamy w pracy? | pulshr.plPrzepracowany jak Polak? Najnowsze dane pokazują, że statystyczny pracujący Kowalski spędza w pracy tygodniowo 44 godziny. Jeśli już mowa o nadgodzinach, to w większym stopniu dotyczą one mężczyzn niż kobiet.www.pulshr.plCzy raczej: rodziny w których mężczyźni osiągają ponadprzeciętne dochody łatwiej decydują się na dzieci?
@eloyard Heh, klasyczne "posiadacze koni mają zdrowsze zęby". Jeden wyciągnie z tego wniosek, że konie leczą ludziom zęby, a drugi, że jak kogoś stać na konia, to tym bardziej na dentystę 😉
@eloyard "Czy raczej: rodziny w których mężczyźni osiągają ponadprzeciętne dochody łatwiej decydują się na dzieci?"
dobre pytanie, faktycznie z wykresu to nie wynika a może być tak jak mówisz.
Nie powiedziałbym że moje wnioski są błędne. Twoje są równie poprawne i równie błędne co moje bez pogłebienia tematu, po prostu patrzymy na tę samą rzecz z różnych perspektyw.