
Wpis użytkownika zuchtomek w Ciekawostki
zuchtomekGURU
43piorunówUżabkowienie kraju postępuje. Sieć ma już ponad 12,5 tys. sklepów i ciągle rośnie. Aż jedna czwarta Polaków ma do Żabki mniej niż 250 metrów!
Popularność Żabki jest jednak geograficznie bardzo nierówna. Są miejsca w Polsce, skąd do najbliższej Żabki jest nawet dwadzieścia kilka kilometrów. Żabka to bowiem sklep głównie wielkomiejski.
Komentarze (10)
W mojej opinii bardzo kiepskiej jakosci żarcie tam jest. Nie brakuje opinii TM, ze Pelne konserwantow i syfu ogolnego. Jak slysze, ze ludzie tam jedza sniadania i sie stoluja, to przestaje sie dziwic, ze w Polsce mamy epidemie otylosci.
Drugie USA nam sie robi.
Poza tym drogo i zabili sklepy osiedlowe.
Nie polecam
gownosklep
kupuje tam coś raz na kwartał
Najchujowszy sklep w kraju z pojebanymi cenami i szemranymi powiązaniami (prawo niedziel niehandlowych ich najwyraźniej nie obowiązuje). Tfu.
Jak to jest na "żabkę"?
Tak samo jak na "pieska" tylko celujesz 1 cm wyżej i patrzysz jak daleko skoczy 😉
U nas we wsi żabę mamy :grinning:
Byłem ostatnio na wrocławskim rynku, w zasięgu wzroku co najmniej jedna żabka była.
@dez_ wiem, że napisałeś o co najmniej jednej, ale pojebane jest to, że są miesjca, gdzie ma się dwie Żabki w zasięgu wzroku. Ciekawi mnie, ile realnie zysku ma ajent z takiego lokalu.
@zuchtomek Tia, żabki to taki niepozorny, cyberpunkowy element naszej rzeczywistości.
Mamy korpo, które "wyciąga" ludzi z niższych klas, a następnie stawia prosty zakład: Jak zarobisz to dostaniesz od nas część zysków, jak stracisz to spłacasz swoje straty i nasze straty.
W tej sytuacji, choćby sklepy stały drzwi w drzwi, sieci się to opłaca ¯\\(ツ)/¯
@dez_ To jest prosty mechanizm
Żabka jako sieć przejmuje wszystkie lokale aby wyeliminować konkurencję - to, że ich franczyzobiorcy są dla siebie konkurencją już ich nie interesuje bo nie ważne, w której - ważne, że czteropak harnasia sprzedał się w żabce - czy w jednej czy w drugiej sieci jako takiej różnicy to nie robi.
