
W 2 tygodnie ukradł 7,6 tys. zł. Zbierał tylko porzucone paragony
SemicolonGruba ryba
10piorunówPorzucone paragony po klientach zbierał, a potem po kryjomu zwracał pieniądze za zakupy. 18-latek praktykujący w pizzerii okradł w ten sposób lokal na niemal 8 tys. zł. Gdy tylko właściciel restauracji zorientował się, że nagminnie brakuje pieniędzy, zawiadomił policję.
Komentarze (8)
Zaskakujące że w gastro ktoś „wydaje paragon”.
No i jeszcze bardziej zaskakuje że nikt przez dwa tygodnie nie zauważył tylu zwrotów tylko brak gotówki. Czyli wszystko sprzedają poza systemem fiskalnym :)
@Millionth_Visitor
Pracowałem kiedyś w gastro i nie tak się to robi jak właściciel chcą zarobić.
Nie wchodząc w szczegóły to jakby skarbówka tam wpadła ( i się zorientowała co się dzieje co nie jest takie oczywiste) to właściciel idzie siedzieć.
Myślę, że w gastro sporo lokali robi tego typu wałki.
@Astro raczej właśnie sprzedają na kasie, bo na tym polega wałek. Robisz zwrot -X zł na kasie i pobierasz X zł gotówki. Saldo na koniec dnia zgadza się.
Nie raz nie dwa widziałem już to oszustwo. Typowe w branży gastro.
@Opornik gdyby kradl po 200 zl tygodniowo to pewnie nikt by nie zauwazyl. 200 zl to tak z 5 pizz, wiec jesli mieli duzy przemial, to pewnie wlasciciel przymknal by na to oko.... Ale 8k w 2 tygodnie, juz trzeba sprawdzic. Bo to jest jakies zakladam 20 pizz dziennie... Jesli kucharz psuje 20 pizz dziennie, to raczej trzeba go zwolnic
@Opornik no jasne, że możesz. Pytanie czy sprzedający tą pizze się na to zgodzi 😛
@ColonelWalterKurtz Czekaj, czyli jak mi pizza nie smakuje to mogę zażądać zwrotu kasy? 😛
Wyprowadzić 8k w dwa tygodnie z pizzeri to jednak wyczyn.
>19-letni wówczas kasjer za pomocą paragonów ukradł 90 tys. zł, za które spłacił kredyt swojej matki, a na dodatek kupił sobie samochód. Gdy został zatrzymany przez garwolińskich funkcjonariuszy, miał przy sobie 20 tys. zł w gotówce.
Daaaamn
młody i kreatywny. ma smykałkę xD