Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
10piorunówW poezji to jest tak, że ważny jest epitet. Nie wystarcza powiedzieć o rudym ogonie wiewiórki, to mało poetyckie. Mówić należy o płomiennej kicie. No to proszę:
*
Płomienna kita
Wiewiórki zwykle mieszkają na drzewach,
swój żywot wiewiórczy tam wiodą pomału;
zdarza się jednak, w czasie pożaru,
że i wiewiórka z drzewa nawiewa.
Zdarza się także, że wiatr zawiewa
(a wiatr jest szybszy od wiewiórki cwału),
i wiatr taki wówczas, pod postacią szkwału,
płomienie dalej i dalej rozsiewa.
Więc biegły wiewiórki, aż się zmęczyły,
wtedy zwątpiły, że los mogą zmienić –
nie uszły biedne spode płomieni.
Lecz jedna wiewiórka znalazła siły
i próbowała dalej umykać
choć już jej cała płonęła kita.
*
Komentarze (4)
@George_Stark czyli to wiewiórki podpalają Gorzów!
Surrealizm jak u Almodovara 😉 podkręcone emocjonalnie i kolorystycznie. Fajne)
@George_Stark ales się odpalił, chcesz wszystkie 7 sam zrobić? XD
@Endrevoir Właśnie byłem pod prysznicem, a tam wiadomo, napływ weny wraz z wodą. 😉