Wpis użytkownika JaGejNiePapaj w Dyskusje
JaGejNiePapajKompan
10piorunówW tym roku zamknąłem firmę, i jak myślami wracam wstecz ile to "pracusiów" miałem.. rotacja jak skurczybyk, Jakie to ananasy były:
1) jeden chciał dokładać do mojej firmy i mu się lejce porąbały
2) gwiazda - piosenkarka i miss która obowiązki służbowe oraz relacja szef-pracownik sprawiło że "jej związek:" się rozpadł, później zwolniła się ale nasrała do gniazda w którym była. Telenowela turecka normalnie..
3) złodziejka - w trakcie szkolenia wynosiła towar i zniknęła. Dane w CV i umowie były fikcyjne...
4) typowe zetki - kilka osób takich było, to że ma się komputer i telefon w pracy nie oznacza że ma mieć się wyjebane na wszystko.
5) Dziewczyna która na wszystko się zgadzała, niby posłuszny pracownik. Odeszła z dnia na dzień, nie oddała kluczy, nagle po 3 miesiącach pyta się czy może wrócić. Pewnie nowa gałąź nie wypaliła.
6) Introwertyczny chłopak, millenials, samodzielny, o nic nie pytał robił swoje tak jak oczekuje, lubiłem z nim zamienić parę słów i po zamknięciu firmy dalej utrzymuje z nim kontakt.
Komentarze (5)
@JaGejNiePapaj Z ciekawości: jaka branża?
@JaGejNiePapaj Brzmi jak żabka albo jakaś sieciówka z ciuchami. Tak czy inaczej, współczuję
@Ten_typ_sie_patrzy No i nie polecam franczyz wszelkiego rodzaju. Źle się to skonczyło. Niemalże musiałem wyparować z miasta do innego i prawie że zmienić tożsamość. Inaczej się noszę i wygląd zmieniłem. Ta czkawka długo się będzie utrzymywać.
@Ten_typ_sie_patrzy Handel w typowej galerii
złodziejka - w trakcie szkolenia wynosiła towar i zniknęła. Dane w CV i umowie były fikcyjne...
Lol? Znaczy współczuję, ale lol...