Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika razALgul w Chwale się

Lider

w Chwale się

115piorunów

W zeszłą niedzielę, w nocy skręciło mnie z bólu tak, że nie wiedziałem, jak się nazywam. Jakby ktoś wsadził mi w d⁎⁎ę patyk i na wysokości brzucha zaczął go obracać. Ból nie do wytrzymania. Powodem tego był alkohol pity przeze mnie od wielu lat. Od studiów wlewałem w siebie piwo. Praktycznie codziennie. Powiedziałem sobie dość. Po tym tygodniu czuje się dużo lepiej. Wstaję nie zmęczony. Nagle mam na wszystko czas. Nagle siłownia lepiej wchodzi. Nagle przestałem widzieć świat w barwach związanych z chęcią napicia się. Jak mnie napadnie ochota, to wsiadam w samochód i mogę gdzieś jechać. Czasem przychodzą myśli: _aaaaaa napiłbym się zimnego piwa. _Po czym przypominam sobie ból i od razu przechodzi. Musiałem dostać w piz*dę od organizmu, żeby się ogarnąć.
I jak sobie pomyślę ile ja hajsu na to gówno traciłem...
Kurde, cieszę się, że to zostawiłem.
Zrobiłem sobie takie postanowienie, że rozwinę sobie swoje zainteresowania i będę bardziej dbał o siebie, bo mam też dla kogo żyć.

Komentarze (28)

Specjalista1piorunów

Wszystkim pijacym piwo polecam zrobic sobie badanie o nazwie "Glifosat w moczu" (najlepiej w pakiecie z ocena mikroflory jelitowej). Wyniki moga dac mocno do myslenia.

Osobistość2piorunów

Wiesz ze ten pierwszy okres jest najłatwiejszy bo organizm zaczyna pracować, za miesiąc minie euforia i wróci chęć napicia się? Samo zaprzestanie picia to połowa sukcesu, teraz musisz sobie poukładać w głowie, bo będą suche kace, wąchania nastrojów i w końcu zaczniesz znowu. Mówię poważnie mordo. Wiem co mówię (nie na swoim przykładzie, ale znam alkoholików....)

Osobistość1piorunów

@razALgul jak dla mnie to możesz się zachlać, mam cie w dupie, próbuje ci tylko uświadomić że problem jest większy niż ci się wydaje, no ale jak myślisz że tydzień nie pijesz i już jest ok to myśl tak dalej xD
Powodzenia

Autorytet3piorunów

@razALgul Ja piję piwo od kołyski i nie miałem takiego bólu. Czy udało Ci się ustalić racjonalną przyczynę, dlaczego Cię tak bolało?

Gruba ryba10piorunów

@razALgul ja nie pije od prawie 7 lat, a piłem przez około 10 (tak piłem, piłem, a nie że piwko wieczorem) :smiley:

Trzymaj się i szczerze życzę Ci powodzenia :smiley:

Życie bez alko jest raz, że zdrowsze, a już napewno lepsze 😉

Gruba ryba8piorunów

@razALgul nie chce byś przedwczesnym posłańcem, ale wróć sie tym chwal po kilku miesiącach... jeszcze tydzień nawet nie minął a już odtrąbione zwycięstwo, zmiana nawyków, postanowień, zdrowia i wiary 😛

...póki co jeszcze nic nie zostawiłeś, co nie znaczy że ci ni kibicuję

Lider18piorunów

@razALgul Ja już od półtora roku praktycznie nie piję i nie czuję z tego powodu żadnych negatywnych skutków, więc się da 😉

Lider1piorunów

@bori raz udało mi się ten szajs odstawić na rok, ale to przez leki, które przyjmowałem. W kolizji z alkoholem mogły doprowadzić nawet do śmierci. Jednak to było wymuszone. Teraz sam doszedłem do takiego wniosku, że moja kolizja z alkoholem, doprowadzi mnie do grobu, więc musi mi się udać.