Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Warszawa: Co z Blue City? Zarząd nie wyklucza wyburzenia galerii

Lider

w Dyskusje

13piorunów

O kłopotach finansowych popularnej warszawskiej galerii mówi się od dawna. Blue City wciąż zalega ze spłatą 156 milionów euro kredytu. Jego właściciele rozglądają się zatem za planem B, gdyby trzeba było je zamknąć. Na razie nie podejmują jeszcze drastycznych ruchów, ale różne możliwości są na stole - włącznie z całkowitą likwidacją centrum, by zrobić miejsce na nową inwestycję.

Komentarze (11)

Osobistość3piorunów

Obie galerie dość blisko, blue city I reduta. Blue city to kilos z wieloma piętrami,gdzie sklepów jest co nie miara natomiast dla zwykłego Kowalskiego nie ma tam nic ciekawego. Chciałem sobie kupić porządne buty zimowe to w takim blue city nie znajdziesz odpowiedniego sklepu.

GURU7piorunów

O dobrze. Koślawe badziewie. Powinno zbiczowac gościa, który ją zaprojektował

Fanatyk1piorunów

Sąsiedztwo Reduty chyba też swoje robi, coś pamiętam że obie galerie są blisko

GURU2piorunów

@Enzo

To zupełnie inne typy centrów handlowych, więc aż tak bardzo nie konkurują. Ale tak - są po dwóch stronach ulicy i tylko trzeba podziemnym przejściem przejsć

GURU0piorunów

Co zjebali? Tam zawsze dzikie tlumy.

Lider4piorunów

@Opornik blue city było robione "na bogato": fontanny, marmury itp

Raczej się nie zwróciło

Gruba ryba3piorunów

@Opornik
Chyba coś jest na rzeczy z tymi kosztami bo Fort Wola który jest zwykłym pudłem znowu się otworzył po krótkim remoncie.
Konkurencja na rynku centrów handlowych jest w Warszawie spora i myślę że wysokie koszty budowy i utrzymania wraz z malejącymi czynszami mogły ich dorżnąć.

GURU2piorunów

@pierdonauta_kosmolony @Yes_Man @Ragnarokk niemniej ludzi tłumy (może przez lokalsów którym dojazd nie przeszkadza), więc są obroty są przychody, dla tego dziwne, bo na przykład fort Wola to się nie dziwię że w końcu padł, tam latami były pustki.

Może (na pewno) koszta budowy były astronomiczne w porównaniu do podobnych obiektów pozbawionych pięter i cudów na kiju.

Lider7piorunów

@pierdonauta_kosmolony @Ragnarokk @Opornik osobiście bardzo rzadko tam bywałem: kiepski dojazd - ciągłe remonty dróg naokoło + korek przy wjeździe do centrum, bardzo często brak wolnych miejsc parkingowych, wkurwiające windy - jeżdżą co któreś piętro i trzeba szukać lub iść do tej właściwej. I generalnie tłumy ludzi

GURU3piorunów

@Opornik To bardzo duże centrum, tłumy i to nie jakieś skrajne to są na jakichś trzech poziomach - powyżej kanjp to tylko do kina ludzie łazili albo lekarza. A koszty utrzymania i kredytów pewnie szalone.

Nigdy go nie lubiłem, bo mój lęk wysości na tych jebanych schodach. xD

Gruba ryba7piorunów

@Opornik
Różnie z tym bywało. Pamiętam że jako jedno z pierwszych centrów organizowało w atrium częste jarmarki, głównie żeby przyciągnąć odwiedzających.
Być może problem był ze skomunikowaniem, bo dojazd taki mocno średni i zwykle zakorkowany. Było to jedyne CH do którego wyprawy moja żona planowała z wyprzedzeniem, żeby nie stracić połowy dnia na zakupy.