Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika ciszej w Góry

Gruba ryba

w Góry

18piorunów

Wczoraj miałam okazję spróbować i obawiam się że przepadłam dla świata rowerów analogowych, przynajmniej jeśli chodzi o szaleństwa w lesie. Decyzja podjęta, kupuję

Trasa Łabowa - Hala Łabowska - Runek - Bacówka nad Wierchomlą - Runek - Łabowska - Łabowa w
zrobiona z bananem na twarzy który powiększał się przy każdym zjeździe.

Całość brutto z długim leżeniem na Wierchomli zajęła 4 godziny.

Od skakania po kamieniach bolą mnie dzisiaj ręce ale odcinek Runek - Łabowska to istne osypisko :face_with_rolling_eyes: No i cisnęłam ile się da :smiling_imp: intensywność jest wyższa niż przy zwykłym chodzeniu na szlaku, ale niższa niż przy bieganiu po górach. Czyli idealnie.

Nareszcie znalazłam kompromis pomiędzy moim brakiem czasu, a ogromną potrzebą pobycia w lesie.
Trzeba się rozejrzeć za sprzętem :upside_down_face:

Komentarze (9)

Gruba ryba0piorunów

> intensywność jest wyższa niż przy zwykłym chodzeniu na szlaku, ale niższa niż przy bieganiu po górach. Czyli idealnie.
@ciszejbrakuje porównania z rowerem xD

Fanatyk2piorunów

@ciszej sprzedam nerkę 😉 już znudziło mi się noszenie roweru.

GURU3piorunów

@ciszej U mnie tych rowerów z bateryjką jeździ od groma. Strome podjazdy robią na luzie a potem lecą w dół na złamanie karku. Wielu też wjeżdża kolejką na szczyt i trasami zjazd. Zobacz sobie trasy w mojej okolicy, bo są podobno bardzo dobre. ☺️

GURU1piorunów

@ciszej to brzmi bardzo dobrze. Dawaj znać jakbyś znalazła jakiś fajny rower przyzwoitej cenie.

Gruba ryba1piorunów

@Lubiepatrzec zdecydowanie też wspomaganie zwiększa się zasięg takiej wycieczki.

Podjeżdżając miałam wspomaganie tak na 2 lub przy bardzo dużych nachyleniach z kamieniami 3 z 4 możliwych stopni wspomagania, a zjeżdżając wcale, bateria wróciła bardzo mało rozładowana. No cudo.

A chcąc to zrobić na analogu musiałabym liczyć się już z większą intensywnością, poza strefą komfortu, co nie koniecznie pasuje na każdą wycieczkę czy każdy dzień.

GURU1piorunów

@ciszej powiem Ci, że jak czasem widzę rowerzystę bez bateryjki, który na podjeździe mało nie wypluje płuc to trochę rozumiem, dlaczego ludzie kupują takie wspomagane rowery nawet jeśli mają kondycję.

Gruba ryba2piorunów

@Lubiepatrzec ja z tych "jeżdżę szybko ale bezpiecznie" 😉 a tak poważnie to jednak cenie sobie kończyny w należytej sprawności, więc podchodzę zdroworozsądkowo do prędkości, no i nie straszę schodzących turystów 😛

Bielskie singletracki są słynne ale ja wolę na dziko. Założenie jest takie że jeżdżę tam, gdzie wcześniej musiałbym liczyć się z pieszą wędrówką.