Wpis użytkownika Nemrod w Hydepark
NemrodGURU
14piorunówWczoraj wybrałem się na małą wycieczkę #motocykle : 150 km w jedną stronę. Wszystko pięknie ładnie, ale już u celu zaczęło mi przeszkadzać krótkie sprzęgło - łapało przy samym końcu klamki. Odkręciłem linkę, nieco za mocno i mi całkiem wyskoczyła. Od tej chwili miałem już dobre 3 cm luzu na samej klamce. No nic, wracam.
W drodze powrotnej na trasie zaważyłem ciężkie chmury deszczowe, więc zjechałem, żeby się ubrać. Linka już była całkiem długa - udało mi się w końcu wbić 1, ale już nie potrafiłem nic więcej. Dopiero oburącz dawało się zmienić biegi (jedną ręką wciskałem klamkę, a drugą odciągałem pancerz z całej siły), dotarłem aż do 4. Ok, da się tak jechać, byle się tylko nie zatrzymywać :smiley:
100 km to nie powinien być problem, prawda? Prawda.
Oczywiście dopadła mnie ta ulewa, oczywiście jazda 90-100 km/h na 4 biegu spowodowała, że wzrosło zużycie paliwa i oczywiście, że 30 km przed domem zapaliła się kontrolka paliwa - wymarzona podróż, nie ma co.
Koniec końców dotarłem bez zatrzymywania się, teraz w planach wymiana linki, ale mam obawy, że to może być też już sprzęgło 😒
Miał ktoś już taką przygodę, że w czasie jazdy linka sprzęgła się wydłużała w czasie jazdy do wręcz idiotycznej długości?
Komentarze (13)
Na przyszłość warto poćwiczyć w kontrolowanych warunkach zmianę w górę(dużo łatwiejsza) i w dół bez sprzęgła. W dużym uproszczeniu: lekki napór nogą na dźwignie w kierunku w którym chcesz zmienić > odpuszczenie gazu(przy zmianie do góry)/dodanie gazu(przy redukcji).
@Nemrod jedyna awaria linki jaka mialem wydarzyla sie na szczescie pod domem zanim jeszcze odpalilem moto. Urwala sie linka sprzegla, po prostu ze starosci.
@Nemrod mi się raz wysprzęglik zepsuł, wbicie jedynki było niemożliwe na postoju, musiałem się rozpędzić z górki, wbić 2 i potem już jakoś wchodziła reszta żeby możliwe było dojechanie do domu.
rozkręciłem, wyczyściłem, wymieniłem płyn, odpowietrzyłem i działało.
@Nemrod ale wiesz, że sprzęgło tylko pomaga przy zmianie biegów? Da radę jechać bez niego, wystarczy wyrównać obroty silnika i skrzyni
@Nemrod sam sobie życie skomplikowałeś 😉 w motocyklu można w miarę bezpiecznie zmieniać biegi bez sprzęgła, manipulując obrotami. Mechanizm jest prostszy niż w aucie. No ale przynajmniej się czegoś nauczyłeś i masz wnioski z wycieczki 😉
@starszy_mechanik dokładnie, na motocyklu łatwiej się biegi zmienia bez sprzęgła niż w aucie.
@Nemrod w moto jeszcze łatwiej zmienia się biegi bez sprzęgła
@MiernyMirek Generalnie tak, w aucie tak bez problemu robię, a tu miałem inne zmartwienia - raz, że musiałem wrócić na czas, a dwa, że jednak 100 km od domu wolałem nie eksperymentować, a 4 to jest taki bieg w sam raz - dobijesz do 100 km/h, a też możesz zwolnić wystarczająco, żeby się zmieniło światło na skrzyżowaniu, zanim do niego dojedziesz. No i ta ulewa, miałem mokre absolutnie wszystko, okazuje się, że jeśli wody jest wystarczająco dużo, to potrafi przeciekać nawet do wnętrza kasku...
[nie byłem do końca pewny, czy w motocyklu to działa tak samo jak w samochodzie, bo jednak budowa skrzyni jest inna]
@Nemrod sprzęgło. typowe objawy
@Nemrod raczej tarcze. z naciskiem na "raczej" przecież ja go nie widzę, znam tylko opis twój.
@em-te Jednak jeszcze jedno pytanie: mam się spodziewać, że jest całkiem rozdupione i trzeba wymienić wszystko, czy po prostu tarcze sprzęgła? Bo jednak to jest różnica 350 zł.
[tak, wiem, że nie jesteś jasnowidzem :)]
@em-te Dzięki. Kurła. Linkę też wymienię jednak - kto bogatemu zabroni.
może rozplotła się i gdzies na włosku jednym trzyma.