
Wpis użytkownika moll w Hydepark
mollLider
43piorunówWczoraj zerwałam kilka gałązek kwitnącej kocimiętki i wstawiłam do wazonu. Wazon stoi na stole. I tak dzisiaj patrzę na te kwiatki, wzroku oderwać nie mogę i myślę o prababci, która od wiosny do jesieni zawsze miała na stole wazon pełen kwitnących kwiatów - takich z ogródka albo polnych, które dla niej zbieraliśmy jak byliśmy mali.
Taka mała rzecz, a ile wspomnień
Komentarze (14)
@moll ładne, takie w kolorze guru. 😉
@splash545 tak 😂
@moll na żywo w kolorze lider xd
@splash545 na żywo aż tak to nie xD
Funfact- dobrą kocimiętką można się zjarać 😁
Co prawda z wiadra, klepie jak słabe zioło, ale jak to mówią: jak się nie ma co się lubi, to się jara co popadnie.
Wpis w celach informacyjnych. Skonsultuje się ze swoim kotem.
Ps. Ten shit co sprzedają dla futrzastych nie nadaje się.
@moll Mi wystarczą zwykłe maliny i ich zapach. Działa jak wyzwalacz wspomnień z dzieciństwa.
@WatluszPierwszy nie trzeba wiele do tego :smiley:
Hm, w życiu żywej kocimiętki nie widziałem na oczy.