
Wściekły Łukasz Żak zażądał przeprosin. Niewyobrażalne, o co oskarżył prokuraturę
Banan11Fanatyk
5piorunówGrypsy, telefony, narkotyki i zarzuty o kłamstwo. Takie tematy poruszono na ostatniej rozprawie Łukasza Żaka, który odpowiada za ubiegłoroczną tragedię na Trasie Łazienkowskiej. Podczas procesu oskarżył on prokuraturę o podawanie nieprawdziwych informacji. — Nie ma żadnych dowodów na to, co pani mówi. Żądam przeprosin — zwrócił się do pani prokurator. Jak dowiedział się "Fakt", sąd niebawem rozstrzygnie wniosek o widzenie Żaka z bliskimi, m.in. z przyjacielem, który sprawiał już śledczym problemy.
Komentarze (4)
@mannoroth "...złapią cię z wyciętym katalizatorem to mów, że znalazłeś" 😆
A gdyby tak..
Wydaje się nielogiczne, by teraz próbował utrudniać postępowanie — argumentowała.
Jeżdżenie po alkoholu, 200km/h, na mieście, spowodowanie śmiertelnego wypadku i wyjazd z kraju też wydaje się nielogiczne z perspektywy normalnego, uczciwego człowieka.