Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Spider w Gry

Gruba ryba

w Gry

17piorunów

Wspaniała to była rozgrywka ... nie zapomnę jej nigdy. Symulator chodzenia coś na kształt Firewatch. Historia wciagająca- książki Lema nie czytałem, ale jak jest tak samo dobra jak historia w grze skuszę się kiedyś .
Przyczepic się można tylko, że sama planeta to system korytarzy gdzie nie wszedzie da się wejśc dosłownie gra ciagnie za rączke by nie pogubić się w watku fabularnym. Echh szkoda zgubiłbym się chętnie na Regis III bo piękne ma widoki a tak pozostaje lekki nie smak :[.

Komentarze (10)

Fenomen0piorunów

>książki Lema nie czytałem, ale jak jest tak samo dobra jak historia w grze skuszę się kiedy
To raczej gra starała się dorównać książce. I nawet jej to wyszło, choć oczywiście nie wszystko dało się przekazać, zakończenie jest inne niż w książce (według mnie książkowe jest lepsze - w grze chcieli zrobić zakończenie takie pod "amerykańskiego gracza", czyli proste :))

Fenomen0piorunów

@Spider Widziałem wszystkie zakończenia. Mniej więcej współgrają z książką, ale żadne nie jest takie jak w oryginale. Dlatego polecam przeczytać książkę :smiley:
W grze podoba mi się styl graficzny. Jest niby podbój kosmosu, loty międzygwiezdne, ale te wszystkie urządzenia, maszyny są takie... retro. Książka została wydana w latach 60-tych i na szczęście autorzy poszli w styl tych lat. I to jest świetne.

Gruba ryba0piorunów

@LovelyPL Jest kilka wariantów zakończeń może któres odnośi sie do książki.

Osobistość0piorunów

W audiotece jest na dość wysokim poziomie, polecam odsłuchac bo dzwięki robią swoje.
Powrót z gwiaz równiez polecam, masterszyk tam odjebali, orgazm dla ucha.

Gruba ryba3piorunów

@Spider Lem to jest IMHO najlepszy pisarz wszechczasów i nigdy nie widziałem adaptacji dorównującej jego tekstom. Zarówno psychologię świetnie rozumiał jak i inżynierę, pamiętam jak były obgadywane bazy na Marsie to wiedza od Lema wystarczała żeby być już w zasadzie ekspertem, fizyka w końcu się przez lata nie zmieniła.

Zaś najlepszy jest dlatego, że zarówno na poważnie umiał pisać jak i na wesoło, ewentualnie jedno z drugim dobrze poprzeplatać. Zresztą jakiś amerykański pisarz sci-fi który miał paranoję to się uparł, że Lem jest radziecką maszyną-komputerem, bo żaden człowiek nie może pisać aż tak wszechstronnie xD

Gruba ryba0piorunów

Miód na moje serce. Lem zadaje pytania, które są możliwe tylko w sf i tylko on je zadaje: czy możliwe jest porozumienie z istotami, które są od nas absolutnie różne. to w Solaris. Ogólnie to większość sf to taki Marvel, rozrywka i tyle. Lem to już gruby literacki kaliber

Gruba ryba0piorunów

@Hjuman czytałem nawet jego książki ale ja w ogóle pamięci do nazwisk nie mam xd

Fenomen3piorunów

@DiscoKhan jakiś amerykański pisarz.... to Philip K. Dick. Nie wiem, może słyszałeś o nim.

"We wrześniu 1974 roku FBI otrzymało list. Oskarżenia zawarte w liście były szokujące – opowiadał o komunistycznym spisku wymierzonym w serca i umysły Ameryki poprzez propagandę w subtelnej formie science fiction. Infiltrowano głównych wydawców i organizacje science fiction, a ich agenci, wybitne postacie w tym gatunku, przebywali za granicą na Zachodzie. Organizatorem tego wszystkiego był komitet komunistyczny, działający pod nazwą...Stanisław Lem"

(tłumaczenie z google z poniższej strony)

https://culture.pl/en/article/philip-k-dick-stanislaw-lem-is-a-communist-committee

Philip K. Dick: Stanisław Lem is a Communist CommitteeIn September 1974, the FBI received a letter. The accusations in the letter were shocking – a communist conspiracy aimed at the hearts and minds of America through propaganda in the subtle guise of science fiction. Science-fiction publishers had been infiltrated. The orchestrator of it all was a communist committee, acting under the name... Stanisław Lem.Culture.pl
Fanatyk2piorunów

Lema jako dzieciak przeczytałem niemal wszystko.
Grę mam na oku, ostatnio na promocji na Xbox kupiłem Qube, Qube 2 i Graveyard Keeper. A do tego jest zima, UV na kanale przypomniał o Skyrim 😉 życie jest za krótkie, ale Niezwyciężony jest na liście do zagrania u mnie wysoko.

Fenomen5piorunów

@Spider  czytałem, mając dziesięć lat. Właściwie to pożarłem. Nie wiem, jak dziś. Świat poszedł nieco inną drogą i trzeba by to czytać jak historię alternatywną. Lubiłem Lema. Te jego pomysły. Żadnych heroicznych wyczynów. Jesteś mechanikiem na starym transportowcu pełnym burczących rur, niczym kanaliza w bloku i bierzesz wiadro super betonu, by ręcznie, rękawicą załatać przecieki stosu atomowego, który napędza tę ruinę. Nuda, jak w życiu na etacie. A potem zawsze jest niesamowita historia. Chyba najbardziej lubiłem "Dzienniki gwiazdowe Ijona Tichego"