
Wpis użytkownika 100mph w Hydepark
100mphLider
124piorunówWychowywalem sie w biednej rodzinie, gdzie szanowalo sie kazda rzecz i mozliwie jak najdluzej uzytkowalo. Czesto wykonywalo sie jakies prowizoryczne naprawy, ktore okazywaly sie nadwymiar trwale. Zostalo mi to do dzisiaj. Zona sie przypierdala ale macham na to reka i jak moge to naprawiam/drutuje. Nic mnie tak nie cieszy jak drugie zycie sprzetu domowego i oszczednosci na koncie.
W ostatnich miesiacach naprawilem tak lodowke i piekarnik. Dzisiaj przyszedl czas na plisy. Jedna szlag trafil - porwala sie na laczeniach, a jako, ze mam dwie i nigdy nie zaslaniam nimi calych okien ... to rozebralem obie, sprawna skrocilem o polowe, przelozylem material, zlozylem, zasznurowalem i oto rozmnozylem plisy niczym Jezus wino. Czuje dume i oszczednosc w kieszeni. Pijcie ze mna kompot. #chwalesie #gownowpis
Komentarze (24)
@100mph i bardzo dobrze! O to właśnie chodzi, żeby niepotrzebnie nie napędzać konsumpcjonizmu. Ja to nawet specjalnie kupuje stare rzeczy czasami żeby je sobie podrutowac i mieć za ułamek ceny. Albo po rosrubuzywane ale w dobrym stanie. To się opłaca i tak trzeba robić.
@DexterFromLab Najbardziej opłaca się tak komputery i laptopy ogarniać.
Dla mnie to normalne, że rzeczy się naprawia a nie wyrzuca, chociaż nie wszystkie. Nie drutowałbym szczoteczki sonicznej albo np. ręcznego blendera :grinning:
@Hasti tak se tlumacz :) jezeli producent przewidzial taka wymiane to bym wymienial ale jezeli obudowa jesy zgrzana to oczywiscie nie ma co sie tykac :) sa szczoteczki, ktore mozna otwierac bo posiadaja uszczelki, np. Oral-B iO ma przewidziana mozliwosc wymiany akumulatora
@100mph A potem szczoteczka nie będzie już szczelna akumulator zamoknie i szczoteczka spłonie z połową łazienki.
@Hasti akumulatorek bym wymienil
Generalnie tak, też nie wyrzucam rzeczy tylko naprawiam, ale to co odwala mój ojciec to już szczyt... Krzesełek mamy jeszcze dwa w nadmiarze.
Moj tata wychował się częściowo w domu dziecka i niestety/stety też ma taki syndrom ale przez to czasem traci na tej swojej obszerności a ogródek wygląda częściowo jak fawele - bo wszystko się może przydać. Ma to swoje wady i zalety.
Najwazniejsze ze nas drutownikow nie ubywa a tajniki przekazywane sa dalej ze sloikiem gwozdzi i motkiem drutu z pokolenia na pokolenie, u mnie elektronarzedzia parkinsona w polowie zadrutowane, blender i mikser tak samo,
jak w tym memie z bmw ktore chce umrzec
@Felonious_Gru moja wieksza i w 2 sztukach :smiley: poza tym po co wywalac skoro dobra :smiley:
@Felonious_Gru sam material pewnie z 300zł a i tak musialbym sam go wymieniac 😉 gdybym chcial to wymieniac u producenta to na pewno wielokrotnosc tego by wyszla
Stara potajemnie psuje sprzęt AGD żeby wymusić kupienie nowego a chłop na przekór go naprawia (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Mam tak samo. Zbździło się? Drut, klamerka, lutownica. Po chińczykach to niemal od razu poprawiam widząc fizykę pracy nabytku lub restaurując znalezisko hasiokowe. Tym lepiej dla mnie- głupek wyrzuca, a ja na to tylko czekam.
Piorun za pierwszy lidlomix! Mój jeszcze na chodzie.
@100mph a ja w temacie okien właśnie odkryłem że rolety przeciwsłoneczne wewnętrzne zasłonięte non stop powodują uszkodzenie okna. Wilgoć się zbiera i lakier odchodzi.
@PlatynowyBazant okna dachowe to wynalazek szatana