
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Wyruszyłem wczoraj o 6.20 z dworca Wałbrzych Miasto. Dzisiaj około 18.40 w tym samym miejscu ukończyłem swoją Drabinę Wałbrzyską.
* Dystans: 86.6 km
* Wznios: 4 264 m
* Kroki: 107 274
* Kalorie spalone aktywne: około 10 500 kcal (garmin zawsze zaniża na turystykę)
* Czas ruchu: 16:00 godzin
* Czas całkowity aktywności (uwzględniając postoje i nocleg): 36:42 godziny
* Sen: prawie równo 12 godzin na szczycie Stożek Wielki 900m n.p.m (ciepło było mega śpiwór)
Jem pizzę a w domu na spokojnie pojem Twarogu.
Wrażenia z trasy opiszę jutro.
Komentarze (14)
Gratuluję. No i dobry czas! Ja bym to tydzień szedł. Może na wiosnę sprobuję na lekko i z hamakiem.
@AdelbertVonBimberstein znam te góry, bo mam blisko i dość często bywam, większość trasy mam schodzone i wiem jak upierdliwe są tam podejścia, nigdy jednak nie robiłem całej drabiny na jeden wypad. Muszę się w końcu zmotywować 🙃.
@yoowki Polecam suchy czas. Szedłem nie na super lekko ale takie minimum do nocowania w dziczy i bez wody miałem 10 kg bez kilku deko + zawsze tak 1.5-3l wody (uzupełniałem przy każdej okazji).
Z niezbędnych rzeczy- kije trekkingowe i duży zapas kcal bo jest odcinek tak ze 30 km bez żadnego zaopatrzenia (przynajmniej ja nie znalazłem) xd.
Jebaniutki 💪🏻❤️
@AdelbertVonBimberstein łe, liczyłem że jednak będziesz spał w lesie :smiley:
jutro jak odpoczniesz pochwalisz się szpejem, interesują nas twojej wielkie długie sztywne kijki.
Gromy to pewnie zły wybór na taką trasę? nie mają wzmocnienia w kostce więc łatwo skręcić na kamieniach.
@fisti Usztywnia podeszwę i oddaje energię dając dodatkowe odbicie- przynajmniej takie mam odczucie.
@AdelbertVonBimberstein Co daje wkładka węglowa?
@Opornik nie mają wzmocnienia w kostce więc łatwo skręcić na kamieniach
Biegam ponad 10 lat po górach, potrafię przejść jednego dnia 100 kilometrów po różnych pagórkach i to wszystko w niskich butach. Nigdy nie miałem skręconej kostki i nie wyobrażam sobie tego w wysokich butach, które zakładam jedynie zimą ze względu na ich ocieplenie i żeby śnieg nie wpadał do skarpety:thinking_face:.
@Opornik szedłem w Asics Fuji speed 2 (kiedyś były pomarańczowe) i to są buty do biegania trailowego i uważam, że to był bardzo dobry wybór. Patrzyłem na prognozę pogody i miało sporo przelotnie padać,a wyszedłem z założenia, że każde buty w końcu przemokną... a te są lekkie, przemakalne ale za to bardzo szybko schną nawet na nogach (a 10 minut przy ognisku wysuszyło je na wiór). Za to buty z jakąś membraną- machający papaj- miałem kiedyś Salomony Quest Element i fajne były ale jak już dostały wody to schły ponad dobę.
Dodatkowo, te asicsy mają wkładkę karbonową i wydaje mi się, że zrobiła robotę na zejściach - a to,że nie skręciłem nogi zawdzięczam tylko kijom i super uwadze na schodzeniu (co i tak nie uchroniło przed kilkoma potknięciami).
Generalnie o ile nie ma śniegu i minusów jakiś polecam lekkie buty trailowe.
@AdelbertVonBimberstein Czego kłamiesz. Znowu poszedłeś na krucjatę. I nawet dzieciaka nie zabrałeś.
https://www.youtube.com/watch?v=Ygcs8036h-k
When she catches you sneaking out to crusade with the boysAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@AdelbertVonBimberstein wdepnąłeś chociaż w jedno psie gówno? tak tylko pytam, bo prawdopodobieństwo tego, że ja wdepnę, jest o wiele mniejsze!
@AdelbertVonBimberstein gratulacje!!!
@skorpion nie wdepnąłem ale ominąłem kilka sprytnie w Boguszów-Gorce i w sumie (bez ściemy) tam mnie naszła myśl, że możesz mieszkać w Bydgoszczy, na Śląsku albo Holyłudzie, ale wszędzie prawdopodobieństwo wdepnięcia w psią srakę jest niezerowe.
Wszyscy ludzie braćmi są.

