
Wpis użytkownika jarezz w Hydepark
jarezzGruba ryba
9piorunówWysłałem generator pary (tak teraz na żelazko mawiają) do serwisu wskazanego przez ubezpieczyciela. Po prawie miesiącu od wysyłki (były świetą więc ok) wróciło do mnie z info, że jest nienaprawialne. To jeszcze może bym przeżył ale wróciło z rozwaloną obudową, niedziałającym przyciskiem "spustu", a zostało wysłane do naprawy ze względu na fakt, że para uciekała z wężyka i nie było odpowiedniego ciśnienia.
Mam zdjęcia z godziną i datą kiedy pakowałem urządzenie. Serwis wysłał mi fotki wg nich z dnia odbioru, gdzie są już te uszkodzenia, z jakimi wróciło do nas ale te zdjęcia są bez timestamp'a więc mogli zrobić je w sumie kiedykolwiek. Oni twierdzą, że przyjechało "roztrzaskane" (zdjęcia z naklejką cena), a ode mnie wyjechało bez tych uszkodzeń. Dodatkowo twierdzą, że żelazko nie działa, co jest nie prawdą bo partnerka sprawdziła i woda się grzeje, para dalej ucieka na lewo i dodatkowo jest zniszczona obudowa no i ten "spust" zablokowany.
Na pytanie, czemu nie informowali mnie o uszkodzeniach zaraz po odbiorze i czy zgłaszali kurierowi lub przy kurierze otwierali nie odpisują.
Firma PowerToolService wskazana przez ubezpieczyciela WAGAS ma mega słabe oceny w google i podobne historie na koncie.
Ktoś może odpowie na #pytanie #pytaniedoeksperta bo #kiciochpyta jak ugryźć ten temat. Jest na sali jakiś ekspert od #ubezpieczenia #agd
Nie mam jeszcze dostępnego uzasadnienia odmowy od ubezpeczyciela.
Komentarze (4)
Rzecznik praw konsumenta albo rzecznik praw ubezpieczonych
Była plama, nie ma bluzki, bo ten proszek był od ruskich! xD
Bez dokumentu odmowy nikt nie bedzie wrozyl z fusow.
@jajkosadzone domyślam się tego. Liczę bardziej na to, że ktoś może już był w podobnej albo identycznej sytuacji nawet. Dlatego podałem nazwy firm.
Jak przyjdzie kwit to zrobię kontynuację.


