
Zadzwonił do niej "pracownik" banku. Posłuchała jego instrukcji i straciła 700 tysięcy
Banan11Fanatyk
19piorunówOdebrany w pracy telefon z zastrzeżonego numeru doprowadził do straty setek tysięcy złotych. Podając się za pracowników banku, oszuści przekonali 34-latkę z Białegostoku (woj. podlaskie), że powinna wypłacić swoje oszczędności. Działając zgodnie z ich instrukcją, straciła blisko 700 tys. zł.
Komentarze (13)
Prawie bańka oszczędności w wieku 34 lat? Coś chyba robię nie tak w życiu
@Glonojad I dodatkowo w tym wieku nabrać się na metodę "na wnuczka"? O_o
@Glonojad może jakaś influencerka czy inna kochająca tylko wiatraki
@Glonojad no teraz już trochę mniej 😉
@Glonojad spadek? ktoś tak naiwny musiałby mieć masę farta w życiu żeby zebrać w takim wieku 700 tysięcy
Mówią o tym w każdym serwisie informacyjnym, w necie i w TV, na YT, a ludzie dalej się na to łapią, jak to jest jeszcze możliwe?
@WujekAlien taką kwotę zazwyczaj trzeba awizowanć (zalezy od banku) do wyplaty, placowki nie zawsze mają takie kwoty. Wyplata bez awizowania byłaby z prowizją.
@Weathervax teoretycznie powinno to budzić zainteresowanie - czy klient nie jest wystraszony, czy nie czeka ktoś na niego/ nie wywiera wplywu. Ale jeśli klient jest pewny, a doradca nie ma tego wyczucia, to nie. Zresztą był tu niedawno wpis - doradczyni wezwala policję, ale klienta poszla później do innej placówki i wypłaciła kasę - co poradzisz
@Weathervax myślę, że wypłata 700k w gotówce to wymaga latania po kilkudziesięciu bankomatach i placówkach banku
@Mikel wogle, Bank nie wnika jak nagle robi się przelew na taką sumę?
@Weathervax do tego pewnie nigdzie nie zainwestowane ani nie lokowane, skoro potrafiła je upłynnić od ręki
@eloyard wyobraź sobie, że tacy ludzie mają 700k
@WujekAlien I wyobraź sobie, że tacy ludzie mają prawa wyborcze.