
Wpis użytkownika jarezz w Hydepark
jarezzGruba ryba
12piorunówZawsze mnie wkurwiają ludzie, którzy w deszczu, mgle, itd., jadą wyłącznie na DRL.
Jeśli chodzi o światła to tryb AUTO ma chyba każdy nowszy samochód.
Pierwszy raz mam natomiast auto, które mogę sobie ustawić tak, że jak włączę wycieraczki, to one włączają też światła mijania i jest to funkcja dostępna bez kodowania jej softem producenta.
Wbrew foto włączają przód I tył.
Komentarze (9)
U mnie za to francuscy inżynierowie połączyli tryb ciemny zegarów i wyświetlacza multimedialnego zamiast z czujnikiem światła, to ze światłami mijania.
Gdy jadę w słońcu i deszczu to czujnik deszczu włączy światła mijania, dzięki czemu przestaję widzieć zegary i wyświetlacz!
@jarezz W samochodach starszych niż Twój wystarczy włączyć myślenie. Albo ustawić znak przy granicy "ameby na drodze na odległości 689km"
@Stary wystarczyłby prostu przepis, że samochód mam jeździc cały czas na światłach mijania z przodu i z tyłu i że tego warunku nie spełniają żadne śmieszne diody dlry i inne wynalazki. Odpada problem. Konfiguracji, przeglądow i debilnych światełek jakie robią producenci fabrycznie. Żeby tylko na drodze się wyróżniał powóz.
@jarezz Jak bardzo chcesz to możemy się pokłócić czy bardziej Ciebie wkurwia tolerancja diagnostów czy mnie fakt istnienia takich pasków :grinning:
Dobra, idę na spacer bo mi ciśnienie podnosi rozmowa o tym.
Szerokiej drogi Tomku!
@Stary o paskach wspomniałem, bo najbardziej wkurwia mnie fakt, że tolerują je diagności i policja.
Światła, raczej ich brak, z tyłu w określonych warunkach to mój zapalnik na drodze. Czy to kupra, mietek, czy cokolwiek innego.
@jarezz Czy o chińskich paskach wspomniałeś, żeby mnie dodatkowo podburzyć? 😉 Bo to jest jedna z TYCH rzeczy.
Niemniej od bogoli w kuprach i mercach powinno się wymagać więcej, a tam światła z tyłu ciemne...
@Stary W starszych autach wystarczy nie drutować chińskich pasków LED, które widać max. na 2m
Ewentualnie używać mijania w trybie auto, zamiast przeciwmgielnych Jako DRL.
No ale do tego, jak napisałeś, trzeba nie być amebą.