
Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
20piorunówZe względu na wyjątkowość tego dnia, na moje nasycenie się błyskotliwością, piękną polszczyzną i nienachalnym optymizmem tudzież równie nienachalną dynamiką, pozwolę sobie złamać tradycję i wytwór w ramach Cyklu Grudziądzkiego w tej, LXIX (zaznaczam dla porządku) edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem opublikować jako drugi. Zacznę czymś innym. Ale najpierw wstęp, bo te kilka zdań, które przed chwilą mieliście okazję przeczytać to było dopiero przedwstępie.
*
Wraz z upływem lat nieubłaganie przychodzi na człowieka taki wiek, kiedy to szaleństwa piątkowego wieczoru ograniczają się do spraw w rodzaju wystawienia lewej stopy spod kołdry. Młodość jednak, ta młodość utracona tak dawno, że zdarza się coraz częściej, że również i zapomniana, czasami się jednak do człowieka odzywa. Krzyczy gdzieś tam pomiędzy strzykaniem w kolanach a wypadniętym dyskiem. I czasami ta młodość krzyczy tak głośno, że człowiekowi – mimo przytępionego już słuchu – udaje się ją nawet usłyszeć.
Tak właśnie przydarzyło mi się dzisiaj. Wyszedłem więc z domu i, udając się do Wojewódzkiego Centrum Kultury w Kielcach spacerem, bo pogoda była piękna, a i u mnie sił jakby nagle się pojawiło więcej, zastanawiałem się kiedy to ostatnio zdarzyło mi się tę placówkę swoją obecnością zaszczycić. Wyszło mi, że na pewno było to przed rokiem 2007, bo w tym roku pisałem maturę, ale nie udało mi się ustalić, czy było to z okazji organizowanego tam przeglądu produkcji ZF Skurcz, w którym to brałem udział jako widz, czy też może z okazji jakiegoś przeglądu szkolnych grup teatralnych, w którym to brałem udział jako aktor. Bo brałem kiedyś w takim przeglądzie udział. Z naszą szkolną grupą teatralno-kabaretową występowaliśmy często. Głównie w szkole, ale rzeczywiście, raz udało nam się na taki międzyszolny przegląd zakwalifikować. Nie pamiętam jednak ani z czym na nim występowaliśmy, ani jak się ten nasz występ zakończył, choć usilnie próbowałem to sobie przypomnieć.
A więc przed rokiem 2007, to na pewno. Czyli, kierując się logiką, na scenie Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach wystąpiłem na długo przed panem Andrzejem Poniedzielskim, bo pan Andrzej Poniedzielski wystąpił na tej scenie właśnie dzisiaj. Piękny, wspaniały był to występ i to dlatego, wciąż jeszcze będąc pod wpływem emocji, jakie ten występ we mnie wywołał, napisałem wytwór poniższy:
*
Remis
czyli _Amerykanie mieli, II RP miała, ale i my, współcześni, na szczęście również mamy, a więc nie mamy się czego wstydzić ani nad czym ubolewać_
O zgrabne słowa coraz to trudniej:
słowotok bez treści i kulawe rymy –
bo językowo też w przód kroczymy
a nowoczesność krzyczy nam: Równiej!
Równo piszemy, równo mówimy
– a w nowomowie to wszystko głównie –
pustymi słowami owijamy próżnię;
jakby pod SEO to wszystko tworzymy.
Jak mi się tęskni za mową frywolną!
Za błyskotliwością, za składnią dowolną
– byle z logiki nie zrobić kaleki.
Pan Cohen już dawno w grobie za morzem,
u pana Tuwima znicz tylko złożę –
dobrze, że jest pan Poniedzielski!
*
Jeszcze kilka uwag na koniec:
Bardzo mnie cieszy, że pan Poniedzielski zdecydował się zadedykować mi ostatni utwór (ten przed bisem). Co prawda słowa o tej dedykacji nie padły ze sceny, ale Artysta na pewno domyślił się, że ja się domyślę, no bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że koncert zakończyło wykonanie _Jerzego_ ?
I słowo do koleżanki @UmytaPacha: pani gruppie pana Poniedzielskiego, o której kiedyś opowiadałaś, mało zdaje się być wytrwała i zdeterminowana, bo nikt żadnych ciasteczek nie przyniósł. A szkoda – trochę na tym koncercie zgłodniałem.
Komentarze (13)
Komentarz usunięty
@UmytaPacha Dziekuję. Chyba?
Ale konkurencja jest duża. Panów Andrzejów Poniedzielskich jest mniej. 😉
Jerzy IJerzy I – chalcedoński patriarcha Aleksandrii w latach 621–630 Jerzy I – chalcedoński patriarcha Antiochii w latach 640–656 Jerzy I – Katolikos-Patriarcha Wschodu oraz metropolita Margi Jerzy I – patriarcha Konstantynopola 679-686 Jerzy I – w latach 758-790 syryjsko-prawosławny Patriarcha Antiochii Jerzy I – władca nubijskiego królestwa Makurii od około 860 do około 920 Jerzy I Dołgoruki (zm. 1157) – wielki książę kijowski 1149-1151 Jerzy I Terter (zm. 1308/09) – car Bułgarii 1280-1291 Jerzy I (1247/54-1308) – książę halicko-wołyński 1301-1308 Jerzy I (1481/83-1521) – książę legnicko-brzeski 1488-1521 Jerzy I (1493-1531) – książę pomorski 1523-1531 Jerzy I Wirtemberski-Mömpelgard (1498-1558) – hrabia Wirtembergii-Mömpelgard 1526-1534, 1558-1593 Jerzy I Pobożny (1547-1596) – landgraf Hesji-Darmstadt 1567-1596 Jerzy I Rakoczy (1593-1648) – książę Siedmiogrodu 1630-1648…WikipediaKomentarz usunięty
@UmytaPacha Po tej bardzo krótkiej rozmowie, po obcowaniu z taką kulturą, błyskotliwością i elegancją, moje młodzieńcze marzenie żeby w przyszłości zostać panem Andrzejem Poniedzielskim odżyło.
Może prawdą jest to, co powiedział ten portugalski reżyser, którego pan Poniedzielski cytuje, że młodość przychodzi z wiekiem? I może do mnie przyszła?
Wie Jerzy,
że pięknie można życie przeżyć. :smiley:
@George_Stark
> było to przed rokiem 2007, bo w tym roku pisałem maturę
2007?! Jeżu jaki ja stary jestem 😱
@fonfi Ej, jakiej kurde pikanterii? Ja jestem łagodny jak baranek w czostkowym!
@UmytaPacha Ale śmiem twierdzić, że summa summarum wszystko się zbilansowało, bo odjęcie lat Jerzemu dodało jego osobie dodatkowej pikanterii :thinking_face:
@George_Stark No i zazdraszczam zdjęcia z mistrzem. Panu Andrzejowi oczywiście zazdraszczam... :stuck_out_tongue_winking_eye:
@UmytaPacha Sędziwość mentalna nie jest rzeczą wystarczającą?
Komentarz usunięty
@UmytaPacha Ej, skąd wniosek, że już aż tak spaździerniczałem?
Komentarz usunięty
@George_Stark nie mogę, coś szczykło i wyprostować się nie daje 😅
@fonfi Nogę! Nogę spod kołdry wystaw! 😉