Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zidentyfikowano grzyba zjadającego plastik

GURU

w Nauka

39piorunów

Holenderscy naukowcy zidentyfikowali wodnego grzyba, który potrafi rozkładać odpady z tworzyw sztucznych. Znaleźli go na plastikowych kawałkach tworzących Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci.

Grzyb Parengyodontium album żyje razem z innymi morskimi mikrobami na malutkich fragmentach plastikowych śmieci w oceanie. Odkryli go hydromykolodzy z Królewskiego Holenderskiego Instytutu Badań Morskich (NIOZ) razem z kolegami z Uniwersytetu w Utrechcie, Ocean Cleanup Foundation oraz instytutami badawczymi w Paryżu, Kopenhadze i St. Gallen w Szwajcarii. Grzyb ten jest w stanie rozkładać polietylen (PE) - tworzywo sztuczne używane do produkcji reklamówek, plastikowych butelek i innych opakowań. To najliczniejszy ze wszystkich plastików, które trafiły do oceanu.

Opis oraz rezultaty badań ukazały się na łamach pisma „Science of The Total Environment” (DOI: 10.1016/j.scitotenv.2024.172819).

Komentarze (15)

Osobistość0piorunów

Planeta sama się czyści, jak czegoś jest za dużo to zawsze pojawi się po czasie organizm który to zeżre.

Gruba ryba0piorunów

@NrmvY niestety ludzie zaburzają ten cykl i przez postęp medycyny żyją po 80 lat, zamiast zdechnąć w sedziwym wieku 30 na zapalenie płuc, jak matka natura chciała 😉

Fanatyk2piorunów

Ale hola, tutaj piszą, że

The finding allows the fungus to join a very short list of plastic-degrading marine fungi: only four species have been found to date. A larger number of bacteria was already known to be able to degrade plastic.

Nawet nie wiedziałem, że już są takie grzyby. I bakterie.

https://www.sciencedaily.com/releases/2024/06/240603114314.htm

Fungus breaks down ocean plasticA fungus living in the sea can break down the plastic polyethylene, provided it has first been exposed to UV radiation from sunlight. Researchers expect that many more plastic degrading fungi are living in deeper parts of the ocean.ScienceDaily
Osobistość2piorunów

@RogerThat być może jeszcze za mojego życia pojawi się problem pt "grzyby lądowe niszczą rzeczy z tworzyw, z których nadal korzystamy"

Gruba ryba0piorunów

A wystarczyłoby spalać śmieci plastikowe z odzyskiem energii.

Gruba ryba0piorunów

@Grewest Tak, to byłoby najskuteczniejsze wyjście. Tylko nikt się na to jeszcze nie zdecydował, a koszty byłyby spore.

Gwiazdor1piorunów

@Konto_serwisowe spalanie to mniejsze zło. Redukcja odpadów to jedyne wyjście

Gruba ryba1piorunów

@Budo Gdy trafią do wody jest już za późno. Dlatego wypada się nimi zająć na miejscu, a nie eksportować do Indii, czy innych zadupiów skąd trafiają do rzeki.

Fenomen1piorunów

@Konto_serwisowe spala się, ale tu mowa o śmieciach, które w niekontrolowany sposób przedostają się do środowiska. Żeby cokolwiek zrobić z takimi śmieciami trzeba je najpierw zebrać, a najlepiej w ogóle nie wyrzucać byle gdzie w pierwszej kolejności.

Gruba ryba8piorunów

Ciekawe odkrycie, fajnie jakby dało się go bezpiecznie wykorzystać do redukcji śmieci :grinning:
Imo plastik to realne zagrożenie dla przyszlości naszej planety, za kilka pokoleń ludzie będa tonąć w śmieciach jeżeli nie wynajdzie się żadnego sposobu na jego skuteczną utylizację

Autorytet1piorunów

@Oczk Wg mnie to plastik powinno się rafinować na paliwa. Są do tego technologie i nawet przy ujemnym bilansie energetycznym nie mamy tylu śmieci. Można nawet to podpiąć pod farmę solarną i działać tylko w dzień.

Wiem że nie każdy plastik się nadaje ale trzeba coś z tym robić.

Gruba ryba3piorunów

@Oczk też trzymam kciuki, żeby udało się go wykorzystać do oczyszczania Ziemi, ale mam nadzieję, że zrobią pozadny research i rozważa wszelkie możliwe skutki, a nie po prostu na łapu capu. Żeby nie było jak z wróblami w Chinach 😉

Gruba ryba7piorunów

@Mr.Mars czytałem gdzieś (już nie spracuję gdzie), że ta wielka wyspa plastiku na Oceanie Spokojnym w 80% składa się właśnie nie z torebek i butelek, a z sieci rybackich.

Kosmonauta0piorunów

@MiernyMirek Nie sprawdzisz, gdzie, bo to bzdura, którą pewnie ktoś (jak zwykle) źle przetłumaczył na polskich szmatławcowych portalach. 80% pochodzi z krajów rybackich i pochodzi z lądu. 20% pochodzi z łódź rybackich.
Połowę MASY tworzą właśnie syntetyczne sieci rybackie, a nie są połową odpadów.

Autorytet2piorunów

@MiernyMirek Sieci rybackie to jest problem, but eski i śmieci da się jeszcze wyłapać w drodze do oceanu ale sieci tam zaczynają. Trzeba by wrócić do jakichś naturalnych włókien które się rozłożą ale tak będzie drożej.

Ogólnie połowy to zmora oceanów bo chińczycy potrafią popłynąć na obce wody terytorialne i łowić wszystko jak leci bez pozwoleń.