Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cyber_biker w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

27piorunów
Zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, czyli tzw. "ustawie alkoholowej", ponownie znalazły się w centrum politycznych rozmów. Projekt zakłada m.in. ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i innych punktach handlowych w godz. 22-6 oraz całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, także piwa. Wcześniejsze wrześniowe głosowanie zostało odłożone po sprzeciwie PSL. Teraz projekt wrócił do Sejmu, ale wciąż nie oznacza to, że nowe przepisy zaczynają obowiązywać. Sejm ma zdecydować podczas trzeciego czytania w czwartek 8 października.

https://www.trojmiasto.pl/zdrowie/Od-kiedy-zmiany-w-sprzedazy-alkoholu-Ustawa-wraca-do-sejmu-n226890.html

Zmiany w dobrą stronę, ale nadal nie ma zakazu sprzedaży alko na stacjach benzynowych, ani ograniczenia dostępności. Tak średnio bym powiedział, ciekawe co zrobią lobbyści.

Czy nowa ustawa alkoholowa jest dobrą zmianą?

  • Tak58% (104 głosy)
  • Nie14% (25 głosów)
  • Mam wątpliwości13% (23 głosy)
  • Jest zbyt łagodna15% (27 głosów)

179 głosów

Komentarze (22)

Gruba ryba1piorunów

@cyber_biker

całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, także piwa.

To już było i zostało w komisjach sejmowych zdemolowane przez opłacanych przez koncerny alkoholowe gamoni.

Inspirator6piorunów

Zawsze zastanawia mnie czemu zakaz jest od godz. 22 do 6 rano.
22 godz. rozumiem, cisza nocna, te sprawy.
Ale 6 rano?

Serio, już od 6 trzeba sprzedawać alko, nie wytrzyma nikt do południa? Może zrobić od 22 do 12 (w południe)?
Wyeliminuje to klientów na małpki, piwo "z rana jak śmietana" itd.

Fenomen6piorunów

@paczjapa

Według szacunków branżowych i danych medialnych, przed południem (w tym do godziny 10:00) sprzedaje się około 500 tysięcy małych butelek alkoholu („małpek”) dziennie. [1]

Dlatego zakaz powinien być do 10 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

403Tvn24
Zawodowiec4piorunów

Jako osoba pijąca sporadycznie jak słyszę hasła o ograniczeniu sprzedaży, od raz w głowie mam „je* komuchy, chcą mi wolność zabrać”. Potem dochodzi do mnie, że są ludzie którzy bez walnięcia małpki nie są w stanie pójść do roboty! Takich osób może być conajmniej 5 milionów w tym kraju! A my jako społeczeństwo i państwo nic z tym nie robimy. Dlatego odpowiadam „mam wątpliwości”. Na pewno samo ograniczenie sprzedaży nic nie da bez dodatkowych elementów. Bo jak ktoś nie kupi wódy, to pójdzie ćpać, a dealerzy pracują całą dobę. Może najpierw trzeba dojść dlaczego ludzie chleją, i popracować żeby tam gdzie jest to możliwe zrobić jakieś alternatywy spędzenia wolnego czasu. A nie chrududu, element pije. A pytam co mają robić ludzie, którzy nie mają biblioteki, świetlicy, czegokolwiek do rozwoju i pozyskania hobby, poza sklepem lub stacją paliw z alko.

Osobistość0piorunów

@ElBudinio ale to nie brak alternatyw jest winny.

Nie pisałem tylko o dużych miastach, w mniejszych też są jakieś atrakcje.
Na wsiach to można oporządzić krowy i iść się uchlać z sąsiadem, ale można też tego nie robić i iść na spacer, upiec placek, rozwiązać krzyżówkę, cokolwiek.

Zresztą, na wsiach często są organizowane spotkania dla seniorów/mieszkańców/gospodyń wiejskich.
Jak nie potrafisz sobie zająć wolnego czasu to problem jest w tobie a nie w otoczeniu.

Zawodowiec0piorunów

@MalyDiabel dużych miast jak podkreślasz. Wystarczy pojechać 20/30 km i masz pełno miejscowości gdzie nawet nie ma jak dojechać do „centrum” bez auta, a w samej miejscowości jest tylko sklep i brak jakichkolwiek perspektyw na rozwój. Nie każdy jest w stanie dojechać, wszyscy w dużych miastach też nie zamieszkamy. Olewanie tych ludzi powoduje że chleją/ćpają i głosują na PiS i konfe.

Osobistość2piorunów

@ElBudinio alkoholicy to raczej traktują ćpanie jak patologię, że są lepsi bo wódeczka z ziemniaków a nie chemia.

Mam wrażenie że w centrach miast jest sporo alternatyw do spędzania wolnego czasu, a jakoś zawsze znajdują się tam pijacy.

Dlaczego piją? Bo mają dostęp, alkohol nie jest postrzegany w naszej kulturze jako coś negatywnego, systemowo pijaństwo nie jest potępiane a wręcz daje benefity.

Fanatyk9piorunów

@cyber_biker i tak nie piję, więc na dobrą sprawę jest mi wszystko jedno. Nie zmienia, to jednak faktu, że ograniczenie sprzedaży alko po 22:00 w Warszawie = mniej darcia mord na moim osiedlu w weekendy.

Fanatyk2piorunów

Co za problem kupić na zapas?