
Wpis użytkownika cyber_biker w Hydepark
cyber_bikerFenomen
25piorunówZmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, czyli tzw. "ustawie alkoholowej", ponownie znalazły się w centrum politycznych rozmów. Projekt zakłada m.in. ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i innych punktach handlowych w godz. 22-6 oraz całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, także piwa. Wcześniejsze wrześniowe głosowanie zostało odłożone po sprzeciwie PSL. Teraz projekt wrócił do Sejmu, ale wciąż nie oznacza to, że nowe przepisy zaczynają obowiązywać. Sejm ma zdecydować podczas trzeciego czytania w czwartek 8 października.
Zmiany w dobrą stronę, ale nadal nie ma zakazu sprzedaży alko na stacjach benzynowych, ani ograniczenia dostępności. Tak średnio bym powiedział, ciekawe co zrobią lobbyści.
Czy nowa ustawa alkoholowa jest dobrą zmianą?
- Tak59% (95 głosów)
- Nie12% (19 głosów)
- Mam wątpliwości14% (22 głosy)
- Jest zbyt łagodna16% (25 głosów)
161 głosów
Komentarze (22)
kazdy sposob ograniczania dostepnosci alkoholu jest dobry.
całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, także piwa.
To już było i zostało w komisjach sejmowych zdemolowane przez opłacanych przez koncerny alkoholowe gamoni.
@cyber_biker krok w dobrą stronę, ale brakuje jeszcze delegalizacji małpek.
Mocne alkohole tylko od pół litra w górę
@cyber_biker "co za bezprzykładny atak na kilka milionów elektoratu i pamięć lecha "małpki" kaczyńskiego" :smiley:
Zawsze zastanawia mnie czemu zakaz jest od godz. 22 do 6 rano.
22 godz. rozumiem, cisza nocna, te sprawy.
Ale 6 rano?
Serio, już od 6 trzeba sprzedawać alko, nie wytrzyma nikt do południa? Może zrobić od 22 do 12 (w południe)?
Wyeliminuje to klientów na małpki, piwo "z rana jak śmietana" itd.
Zawsze zastanawia mnie czemu zakaz jest od godz. 22 do 6 rano.
Gdzieś czytałem, że na tyle pozwalają przepisy.
@cyber_biker Czyli lobby małpiarskie naciska na sprzedaż od 6 rano.
Jako osoba pijąca sporadycznie jak słyszę hasła o ograniczeniu sprzedaży, od raz w głowie mam „je* komuchy, chcą mi wolność zabrać”. Potem dochodzi do mnie, że są ludzie którzy bez walnięcia małpki nie są w stanie pójść do roboty! Takich osób może być conajmniej 5 milionów w tym kraju! A my jako społeczeństwo i państwo nic z tym nie robimy. Dlatego odpowiadam „mam wątpliwości”. Na pewno samo ograniczenie sprzedaży nic nie da bez dodatkowych elementów. Bo jak ktoś nie kupi wódy, to pójdzie ćpać, a dealerzy pracują całą dobę. Może najpierw trzeba dojść dlaczego ludzie chleją, i popracować żeby tam gdzie jest to możliwe zrobić jakieś alternatywy spędzenia wolnego czasu. A nie chrududu, element pije. A pytam co mają robić ludzie, którzy nie mają biblioteki, świetlicy, czegokolwiek do rozwoju i pozyskania hobby, poza sklepem lub stacją paliw z alko.
@ElBudinio ale to nie brak alternatyw jest winny.
Nie pisałem tylko o dużych miastach, w mniejszych też są jakieś atrakcje.
Na wsiach to można oporządzić krowy i iść się uchlać z sąsiadem, ale można też tego nie robić i iść na spacer, upiec placek, rozwiązać krzyżówkę, cokolwiek.
Zresztą, na wsiach często są organizowane spotkania dla seniorów/mieszkańców/gospodyń wiejskich.
Jak nie potrafisz sobie zająć wolnego czasu to problem jest w tobie a nie w otoczeniu.
@ElBudinio w małych wioskach sklepy zamkniete o 22 więc de facto masz ograniczenia, nie wspominając że dilera też tu trudno znaleźć
@MalyDiabel dużych miast jak podkreślasz. Wystarczy pojechać 20/30 km i masz pełno miejscowości gdzie nawet nie ma jak dojechać do „centrum” bez auta, a w samej miejscowości jest tylko sklep i brak jakichkolwiek perspektyw na rozwój. Nie każdy jest w stanie dojechać, wszyscy w dużych miastach też nie zamieszkamy. Olewanie tych ludzi powoduje że chleją/ćpają i głosują na PiS i konfe.
@ElBudinio alkoholicy to raczej traktują ćpanie jak patologię, że są lepsi bo wódeczka z ziemniaków a nie chemia.
Mam wrażenie że w centrach miast jest sporo alternatyw do spędzania wolnego czasu, a jakoś zawsze znajdują się tam pijacy.
Dlaczego piją? Bo mają dostęp, alkohol nie jest postrzegany w naszej kulturze jako coś negatywnego, systemowo pijaństwo nie jest potępiane a wręcz daje benefity.
@cyber_biker i tak nie piję, więc na dobrą sprawę jest mi wszystko jedno. Nie zmienia, to jednak faktu, że ograniczenie sprzedaży alko po 22:00 w Warszawie = mniej darcia mord na moim osiedlu w weekendy.
Co za problem kupić na zapas?
@GazelkaFarelka zmieniam sobie zestawy i tak to lecixD
@dradrian_zwierachs widocznie nie masz problemu z piciem
@GazelkaFarelka mam to w Poznaniu już parę lat. Jakoś piję. 😉
@GazelkaFarelka dlatego ja bym jeszcze zaostrzył te przepisy. Dla mnie jak najbardziej model który jest w krajach skandynawskich.
@dradrian_zwierachs @Tomekku problem dla tych, co mają z alkoholem problem, więc o to chodzi właśnie, żeby mieli problem z kupnem
@dradrian_zwierachs u niektórych zapasy się kończą zanim zaczną zabawę. Także będzie klops. Nie ma gdzie iść dokupić, to koniec zabawy.
@cyber_biker Nie mam zdania. Kompletnie nic to nie zmienia w moim życiu.