
Wpis użytkownika Heheszki w PISF
HeheszkiGruba ryba
11piorunów**#ZMIENNICY** odc.1 (fragment)
tyt. "Ceny umowne"
Tagi: #seriale #filmpolski #bareja #zmiennicy #warszawa #prl #starszezwojetaśmyfilmowej #kadr #pisf
Cały odcinek: https://youtu.be/Nz4A4Lxdhnk
Zabawny cytat nawiazujący do epoki, ale niezwiązany z produkcją: komentarz.
Komentarze (13)
9iW ostatni czwartek w robocie coś tam sobie śmieszkowaliśmy i luzie z mojego otoczenia coś o PRLu i filmach z tamtego okresu zaczęli mówić (dla nich to abstrakcja - młodzież po 22-28 lat) no i mówię że był taki za⁎⁎⁎⁎sty serial Zmiennicy (część coś tam kojarzyła)...
I jak się okazało (sam byłem zaskoczony) - znam piosenkę tytułową Gintrowskiego słowo w słowo od początku do końca!
"Jedno życie, a spraw tyle,
ugryźć sam nie jesteś w stanie.
Kto zastąpi Cię na chwilę,
Solidarnie da Ci zmianę..."
-i zdanżasz pan?
Chwila ciszy
-Niee
Kisne za każdym razem xD
@Heheszki a to nie ty przypadkiem pomagałeś mi z tym avatarem?
Jak nie jak tak🙂
Ty, a co ten deszcz tak zapierdala na tym avatarze? Zawsze tak było? Łotewa, dawaj coś przyowcoszponcimy póki się da .
Smutny Gepart w ogóle Cię nie definiuje🙂
@Heheszki zakanszaj pan
@Gepard_z_Libii każdy musi mieć jakieś hobby - Pan masz alkohol
No a ja mam PISF i alkohol :slightly_smiling_face:
Także siup
@Heheszki polewaj
@Gepard_z_Libii Ja mam dla Państwa taką zagadkę, kto nie zgadnie ten nie pije:
Po stawie pływają kaczki się nazywają
co to jest?
@Heheszki zakanszaj pan
@Gepard_z_Libii https://pawelzet.github.io/toasty-kiepscy/
Toasty KiepscyPawelzet@starszy_mechanik przypomniał mi się odcinek kiepskich jak boczek do ferdka powiedział zakanszaj pan
od tamtej pory jak pije z bratem towarzyszy nam ten tekst
- Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę.
- No, ubierasz się pan.
- W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
- Fakt.
- Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
- I zdążasz pan?
- Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko – widzi pan – ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu. A potem to już mam z górki, bo tak: 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu. Znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans – to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra dwudziesta druga pięćdziesiąt jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać.
