Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Pantokrator w Hydepark

Tytan

w Hydepark

3piorunów



Czy ktoś mi wytłumaczy, jakie jest racjonalne uzasadnienie dla kaucji na puszki?

Z tego co kojarzę, nie było żadnego problemu z ich recyclingiem, a żule chętnie je zbierali. Człowiek nie musiał kombinować, gniótł i miał z głowy.
Obecnie puszeczkę niezgniecioną trzeba przechowywać i zwracać. Musi działać automat, który to odbierze (za kupę forsy), musi być serwisowany, opróżniany i czyszczony.

Czy to naprawdę ma sens?

Drugie pytanie - czy te automaty do zbierania butelek NAPRAWDĘ są lepszym pomysłem niż doinwestowanie sortowni, żeby butelki były tam wyłapywane?
I druga sprawa - serio był w Polsce aż taki problem z niewyrzucaniem butelek, że konieczne było władowanie miliardów złotych w infrastrukturę automatową?

Czy jest tu jakieś inne sensowne uzasadnienie?

Komentarze (8)

Sum2piorunów

Trik polega na tym, żebyś płacił kaucję.

Odzyskiwanie jej/zwrot jest już drugorzędną sprawą.

Tytan0piorunów

@Mor No taki był od zawsze mój pogląd. Najbardziej rozwalało mnie, jak masa ludzi na wykopie i tutaj trąbiła, jakim super pomysłem jest system kaucyjny. W efekcie mam w domu nie tylko sortownię śmieci, ale i składowisko, bo nie będę z 1 butelką chodził.

Lider5piorunów

@Pantokrator tak, był ku⁎⁎⁎⁎ki problem z butelkami. Co ty? Na spacery nie chodzisz? Wszystkie krzaki i lasy zajebane.

Puszki też leżały bo żule nie chodzą po lasach.

Tytan1piorunów

@GazelkaFarelka No oczywiście, że leżą, ale za to ludzie przyzwoici mają gorzej. Same zalety.
Dużo wyższe kary za śmiecenie?
A na co, a po co to komu?
Jakby można było dostać 10 tysięcy za butelkę w lesie, zaraz by się okazało, że da się je zabierać ze sobą, zwłaszcza, gdyby postraszyć ludzi "fotopułapkami wykrywającymi syfiarsy" czy inną "prawie działającą technologią", choć jeśli chodzi o mnie, to śmiecących mogliby w tym lesie zakopywać i nie byłoby mi przykro.

Tytan0piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Nie zauważyłem. Poza tym - karanie mnie odbieraniem mi przestrzeni życiowej, czasu i pieniędzy, bo pewna grupa Polaków to degeneraci, to tradycyjne demokratyczne kręcenie się wokół problemu kosztem uczciwych obywateli. Czyli żyję w śmieciach, żeby p0laczek nie wyrzucał butelek do lasu...

...tylko wszystko inne, bo przecież wiadomo, że od ukarania mojej osoby nie przestanie śmiecić.

Ani nie przestanie dewastować.

Czy serio nie potrafimy w żaden inny sposób rozwiązywać problemów, jak stosując odpowiedzialność zbiorową?