dziad_saksonskiFenomen
49piorunówW nawiązaniu do rokującego #gownowpis

Ja się gole raz w roku, przed zimą, na 0. Potem przez cały rok zapuszczam i tak w kółko.
Ludzie się śmieją, że mam czuprynę na lato jak jest ciepło, i goły łeb jak jest zimno. Ale jakoś nie rozumieją że w lecie słońce nie świeci tak w oczy, i skóry głowy nie spalisz. Natomiast w zimie czapka lepiej się trzyma głowy.
Każdy ma swoją strategię. Ja golę łeb na łyso tak raz na miesiąc - 10 minut i fryzura gotowa, nie trzeba o nią dbać. Mordy natomiast nie golę już ze 20 lat. 2 razy na miesiąc opierdole nożyczkami co mi nie pasuje i fajrant. Czy czyni to mój ryj zadbanym i przystojnym? Ni c⁎⁎ja. Czy poświęcam na pielęgnację owłosienia mniej jak 20 minut miesięcznie? Jak najbardziej.
Lenistwo moi mili jest bowiem głównym motorem mojego działania :slightly_smiling_face:











