vrkrGruba ryba
38piorunówNawzajem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kategoria: Hydepark
vrkrGruba ryba
38piorunówNawzajem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
vrkrGruba ryba
8piorunówHejto pomusz, szybko! xD
#hejtopomusz #glupiehejtozabawy #wladcapierscieni #sylwesterzhejto #gownowpis
Kiendy na mordur?
18 głosów

Ufff, na szczęście Gandolf wiedział ( ͡° ͜ʖ ͡°)
vrkrGruba ryba
12piorunówCzo ten Isildur, oszalał ლ(ಠ_ಠ ლ)

@vrkr isilwsiór :grinning:
vrkrGruba ryba
7piorunówNo to amen, pozamiatane ( ͠° ͟ʖ ͡°)

vrkrGruba ryba
8piorunówJest i on! Łazik! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I jeszcze straszy biedne kurduple ( ͡° ͜ʖ ͡°)

vrkrGruba ryba
4piorunówNa d⁎⁎ie siedzieć kurduple, bo was zwącha!

myoniwyFanatyk
9piorunów#zalesie po raz drugi
Chciałem pozmieniać kilka danych w CEIDG.
I co?
I jajco.
#gownowpis

Ja o 22 faktury wystawiłem i też się bałem, że jakieś pracę serwisowe będą 😄
myoniwyFanatyk
14piorunówZjeździłem kilka okolicznych sklepów i stacji paliw, wszystko zamknięte.
No cóż, zamiast chipsów będą jabłka.
@myoniwy noo zapomnij. W radiu nawet mówili przed południem, że dziś wszystko krócej otwarte. Sam się jorgnąłem o 11 godzinie, po usłyszeniu tego, że mam w sumie 1 bułkę w chlebaku i to tyle z pieczywa w całym domu, więc naginałem do piekarni, bo nie wiedziałem, czy "krócej" będzie znaczyć "krócej bo do 18 max" czy "krócej bo o 12 zamykamy" :grinning:
@myoniwy pokrój w plasterki, wrzuć do frajera i bedo czipsy.
@zachlapany_szczypior Wolę zjeść takie mokre
vrkrGruba ryba
14piorunów
@vrkr taa, "wszyscy" xD Chyba w murikańskim serialu o bananowej młodzieży w stylu American Pie :grinning:
vrkrGruba ryba
25piorunówZupełnym w sumie przypadkiem stanąłem dziś przed dylematem: wciągnąć dwa ostatnie plastry stwardniałego sera żółtego czy może nie wciągnać. Zaraz po świętach popełniłem, jak się teraz okazuje, znaczący błąd taktyczny nie kontemplując wystarczająco zawartości lodówki, więc nie doceniłem światła pustki. Aż nie potrzeba żarówki, tak świeci.
"Ale nie wszystko stracone!", pomyślałem przypominając sobie o legendarnym wynalazku arcymaga kuchenki: #twarozupka
"Dobre będzie" pomyślałem i pewny siebie, nie przewidując dalszych wypadków, zabrałem cztery litery do pobliskiego przybytku żabiego, skąd przyniosłem barszczyk czerwony z majerankiem spod szyldu A*ino oraz "Mazurski smak" półtłusty z 40g białka.
Przyznam się bez bicia, że intryguje mnie koncept tego dania od kiedy pierwszy raz o nim przeczytałem: maksymalna oszczędność czasu, energii i emocji. Nic nie zapowiada bogactwa smaku. To nie jest danie dla hedonistów. Potrawa bez pierdolenia. Wiele wskazuje, że moje kubki smakowe zderzą się dziś z kuchnią iście brutalistyczną.
Rach, ciach, kilka minut i oto stoi przede mną potrawa, która z całą pewnością nie gości często na stołach zwykłych śmiertelników. A nawet tych niezwykłych bym o to nie posądzał.
Nieśmiało, jak gość szukający swojego uczestnictwa na imprezie, biorę do ust pierwszą łyżkę. Pierwsze wrażenie jest takie, że jest to danie dla osób, które zastanawiają się, czy życie ma w ogóle sens. Nareszcie coś dla mnie! Wtem ogarnia mnie szok, czuję jak smak rozpada się jak skorupa stwardniałego żwiru w opuszczonej żwirowni.
Tutaj pozwolę sobie na pewną uwagę techniczną: otóż poznańska woda, bogata w sole wapnia i magnezu, do zupy błyskawicznej odnosi się jak surowy konstruktywista do psychodelii.
Biorę następną łychę. Ta flukulacja zdenaturyzowanej skrobi modyfikowanej, a przede wszystkim niezniszczalny, jakby ceramiczny posmak izonynianu disodowego, pozostający na języku jak niechciane wspomnienie po przypadkowym polizaniu starego, zakurzonego kartonu z uranową zastawą prababci.
Makaron, zamiast osiągnąć lekką konsystencję, jakiej bym się po nim spodziewał, nabiera faktury rozmiękczonego plastikowego zmywaka do naczyń. Ożywają wspomnienia ze studiów kiedy to człowiek zjadał i nie pytał.
W tym miejscu pragnę docenić kunszt i intuicję poznańskich wodociągowców bez których powyższe doznania smakowe być może nie byłyby tak podkreślone.
Dwie następne łyżki i teraz najważniejsze, punkt kulminacyjny: triumfalne wejście białego sera twarogowego półtłustego marki "Mazurski smak". Około sto gramów surowego, chłodnego rozczarowania, które smakuje dokładnie tak, jak wyobrażam sobie smak starego, niedociśniętego styropianu. Takiego, które leżał w piwnicy przez dekadę i chłonął wszystkie opary panelu drewnopochodnego. Oraz uran z zastawy po prababci.
Kilka kolejnych łyżek za mną. Jest w tym coś fascynującego. Człowiek się brzydzi, ale nie może przestać. To się je samo. Ta subtelna nuta mokrej tektury dobrze współgra ze styropianowym chrzęstem ciała twarożego.
Najedzon. Żołądek nie przewidział, nie planował. Czuć delikatny acz narastający niepokój trzewi. Przejdzie. Zawsze przechodzi.
Muszę to przyznać: danie ma charakter. Nie jest to delikatna, wykalkulowana potrawka dla znudzonych gości. To jest surowa, bezkompromisowa deklaracja, że jedzenie nie musi być przyjemne, aby było godne doświadczenia. Twarozupka to manifest antykuchni, krytyka konsumpcji estetyki poprzez jej całkowitą negację. Autentyczny brutalizm w misce: żadnych ozdób, żadnych ceregieli, zero pierdolenia. Potrawa nieodparcie uczciwa. Doceniam.
Ocena: 3+/10
Jeden punkt za istnienie, jeden za brutalną uczciwość, jeden za to, że nie zostałem oszukany co do smaku. Plus dla poznańskich wodociągów. Pozostałe siedem punktów zdecydowanie nie jest potrzebne.
Jeśli poszukujesz doświadczenia kulinarnego, które pozwoli wzmocnić swoją aprecjację dla własnego istnienia metodą pośredniego cierpienia, to jest to idealne danie dla Ciebie.

@vrkr śmiało można tę recenzję czytać głosem Makłowicza
O c⁎⁎ju złoty, @vrkr się jak zachęcić. Wjedzie w tym tygodniu
Al_SpacinoKompan
4piorunówDopiero dzisiaj zrozumiałam, że gag pisania czegokolwiek przez Norka i Karola to jest nowoczesna wersja pisania listu przez Papkina i Cześnika. Żak to "Mocium Panie" ma praktycznie na końcu języka momentami XDDD #miodowelata #gownowpis
vrkrGruba ryba
7piorunówPierwszy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@vrkr w środku pandemi, wszyscy na kwarantannie i tylko Ty nie
vrkrGruba ryba
7piorunówTechnicznie jest już noc ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

RzecznikHejtoOsobistość
18piorunów
vrkrGruba ryba
31piorunówCzłowiek żył tyle czasu w błogiej nieświadomości istnienia kurzu aż któregoś dnia kupił przypadkiem latarkę, przypadkiem krzywo zaświecił i zobaczył ile ma kurzu w domu, i teraz ścierpieć nie może.
Starzeję się chyba, kruca fux.
@vrkr - mam tu coś dla Ciebie: https://youtu.be/htd0UclTFhY
How the laser works on Dyson V15 Detect™ cordless vacuum | Intelligent cleaning explainedAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@koszotorobur ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@vrkr - ależ Ci się oczka zaświeciły :face_holding_back_tears:
@vrkr ultrafioletem w kuchni i w łazience poświeć - szoku dostaniesz
vrkrGruba ryba
110piorunówJest okazja, żeby tak j⁎⁎⁎ąć wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Polecam poprzedzić ten krok El Quatro w wersji Max.
Pomaga.
vrkrGruba ryba
97piorunów
prawdziwy wiedzmin
vrkrGruba ryba
24piorunówtfw siedzisz na klopiku i leci twój ulubiony kawałek, więc srasz tak dynamicznie w rytm muzyki

@vrkr dynamicznie roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lasz kibel w rytm muzyki xD
vrkrGruba ryba
19piorunówParabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
Parabole tańczą tańczą tańczą tańczą
Tańczą tańczą tańczą parabole
@vrkr Czego tam się drzesz po nocach?
ambitna poezja, na poziomie czeslawa milosza ktorego od pewnego czasu cytuja w auchanie.
vrkrGruba ryba
176piorunówPora na popołudniową herbatkę na odstresowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Brakuje jeszcze po oderwaniu rogu, oderwanie opakowania torebki razem z torebką