Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Historia

Kategoria: Nauka

  • 688 członków
  • 3349 wpisów

Gruba ryba

w Historia

18piorunów

Czym było "wielkie rozczarowanie" po upadku PRL i jakie były jego przyczyny

_

Solidarność rywalizowała z PZPR i jej satelitami o zaledwie 161 mandatów w 460-osobowym, ale w pierwszej turze zdobyła je wszystkie, prócz jednego. Ze 100 miejsc w Senacie (którego obsada pochodzić miała w całości z wolnych wyborów), kandydaci „S” zdobyli 92.

Słabość systemu komunistycznego, do tej pory ukrywana tak skrzętnie, że nie zdawali sobie z niej sprawy sami komuniści, objawiła się w sposób, którego nie dało się już zignorować: komunistyczny władca był nagi. Moment rewolucyjny, nieobecny w polityce od sierpnia 1980 r., pojawił się w niej ponownie. Ale nie został wykorzystany.

I to właśnie reakcja elit solidarnościowych na ten moment stała się ważnym elementem łańcucha wydarzeń, z których zrodziła się emocja „wielkiego rozczarowania” – doświadczenia społecznego, znacząco oddziałującego na politykę w III RP.

Ani Wałęsa, ani jego doradcy nie byli przygotowani na wzięcie władzy. Nie odważyli się nawet wymusić na komunistach rezygnacji z listy krajowej, lecz przeprowadzili wspólnie z nimi nowelizację ordynacji wyborczej, umożliwiającą wybór skompromitowanych upadkiem listy działaczy obozu rządzącego w II turze. Wyłoniony w ten sposób parlament wybrał – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami – generała Jaruzelskiego na prezydenta.

Dopiero w lipcu Adam Michnik, pod naciskiem części Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego dokonał wypowiedzenia umowy Okrągłego Stołu, postulując w artykule "Wasz prezydent, nasz premier" powołanie rządu zdominowanego przez „Solidarność” (ale pozostawiającego dla PZPR resorty obrony i spraw wewnętrznych, czyli kontrolę aparatu przemocy).

Polską transformację zdeterminował paradoks: ponieważ opozycja była (relatywnie) silna, była w stanie przystąpić do negocjacji z partią komunistyczną wcześniej, niż miało to miejsce w jakimkolwiek kraju bloku wschodniego. Ponieważ jednak przystąpiła do nich wcześnie, negocjowała z pozycji partnera słabszego, a nie silniejszego. Gdy zaś system zaczął ujawniać rzeczywistą skalę swojej dezintegracji, „Solidarność” podtrzymała go, bojąc się chaosu i – być może naprawdę – wierząc, że jest silniejszy, niż się wydaje.

Jednak prawdziwą przyczyną takiego a nie innego przebiegu wydarzeń był, jak sądzę, przede wszystkim silnie utrwalony wzorzec społecznego funkcjonowania polskiej inteligencji, której przedstawiciele zdominowali ośrodki decyzyjne „Solidarności” (jak również utworzony przez nią w końcu rząd) w kluczowych momentach przełomu, jaki dokonał się pomiędzy wiosną 1988 a jesienią 1989 r. Wzorzec ten wykluczał co do zasady rewolucyjne przejęcie władzy. Cała kultura inteligencka, oparta na krytycznej symbiozie z PRL-em, dopuszczała tylko różne formy poprawiania go, poszerzania sfery względnej wolności w obrębie jego struktur. Nikt jednak nie wierzył, że PRL może ot tak, z dnia na dzień, po prostu zniknąć. Dlatego też negocjowana transformacja nie brała scenariusza jego szybkiego zniknięcia czy całkowitego upadku systemu w ogóle pod uwagę. I dlatego tak chętnie przedstawiciele opozycji wierzyli w rzekomy „beton partyjny” i rzekomych krwiożerczych pułkowników, którymi straszył swoich rozmówców generał Czesław Kiszczak.

Cała formacja kulturowa inteligencji oparta była na założeniu bezalternatywności PRL-u. Dlatego też wywodzący się z niej solidarnościowi liderzy nie potrafili odnaleźć się z dnia na dzień jako elita władzy i nie potrafili sformułować programu innego niż tylko „poprawianie PRL-u”. Na tym bowiem polegała w istocie działalność rządu Mazowieckiego w wymiarze pozaekonomicznym (wymiar ekonomiczny zdominowany został przez plan Balcerowicza): na stopniowych, niesłychanie ostrożnych zmianach, które rozmyły doniosłość przełomu do tego stopnia, że do dziś Polacy nie są w stanie wskazać konkretnej daty, od której PRL stał się w końcu przeszłością.

Powołanie rządu Mazowieckiego i sposób jego funkcjonowania zlały się w zbiorowej pamięci w jeden łańcuch wydarzeń, u źródeł których znajdował się Okrągły Stół. A całość tego procesu część Polaków odebrała jako złamanie niepisanej umowy społecznej: mandat, jaki otrzymała inteligencja od „ludu” w okresie karnawału „Solidarności”, został w odczuciu pewnej części społeczeństwa nadużyty do „dogadania się” z komunistami. W połączeniu z wysokim kosztem społecznym reform Balcerowicza stworzyło to podłoże społeczne zjawiska „wielkiego rozczarowania”, szczególnie mocno odczuwanego przez robotników, których położenie ekonomiczne ulegało w tym okresie gwałtownej degradacji, zwłaszcza na prowincji.

W początkach III RP ta negatywna emocja społeczna przybrała postać resentymentu wobec przedstawicieli nowych, solidarnościowych elit oraz szerzej – wobec inteligencji, z której przedstawicieli się ona składała.

I ci, którzy to rozczarowanie odczuwali, jak i ci, którzy zagospodarowali je politycznie, przyjęli Okrągły Stół za jego symbol, pomimo że w istocie realne „negocjacje” pomiędzy dawną nomenklaturą a rodzącą się nową elitą polityczną trwały przez okres lipiec 1989 – październik 1991. To w tym okresie przesądzone zostało uznanie partii postkomunistycznej, w jaką przekształciła się PZPR, za legitymizowanego uczestnika nowej, politycznej gry. I w tym też okresie powstały dwa nurty postsolidarnościowych formacji politycznych: te, które orientowały się na partię postkomunistyczną jako na użyteczny element nowego systemu i te, które jej obecność w tym systemie deklaratywnie odrzucały.

Równie ważne jednak okazało się to, że „wielkie rozczarowanie” – z czego długo nie chcieli zdać sobie sprawy członkowie solidarnościowej elity – znalazło swój wyraz przede wszystkim w bierności politycznej obywateli nowego państwa. Ta bierność ogromnej części społeczeństwa, dystansującej się od polityki i przerzucającej swoją aktywność na inne obszary, stała się jedną z charakterystycznych cech polskiego systemu politycznego i ułatwiła powstanie zjawiska, określanego jako postkomunizm.

(Fragmenty książki Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy)

Gruba ryba1piorunów

Solidarność

Inteligencja

Wybierz jedno.

A największym rozczarowaniem było nierozliczenie komuchów i uwłaszczenie się sbków na państwowym. Praktycznie wszyscy liczący się działacze dostali miękkie lądowanie, kościółek gratisy, a zwykły obywatel zapierdol w nowej wspaniałej rzeczywistości.

GURU

w Historia

13piorunów

Tragedia na Heysel. Święto futbolu zamieniło się w wieczór hańby

29 maja 1985 r. na stadionie Heysel w Brukseli doszło do tragedii. Przed meczem Juventusu Turyn i Liverpoolu starli się kibice obu drużyn. Zginęło 39 osób. "Święto futbolu zamieniło się w wieczór hańby" - komentowano powszechnie. Tragedia na stadionie Heysel została poprzedzona inną. Na 18 dni przed

GURU

w Historia

6piorunów

Dong Zhuo. Szara eminencja Chin

Z prostego żołnierza stał się najpotężniejszym człowiekiem w cesarskich Chinach. Brutalny, bezwzględny i spragniony władzy, Dong Zhuo przez krótki moment rządził imperium jak cesarz, choć nigdy nie zasiadł na tronie. Jego rządy terroru wstrząsnęły państwem Han i na zawsze zmieniły bieg chińskiej

Gruba ryba

w Historia

24piorunów

Jak brak licznej, miejskiej klasy robotniczej i wiejskie przywiązanie do wiary katolickiej pomogły obalić w Polsce komunizm.

_
Polski model komunizmu oprócz uniwersalnych cech wykazywał też pewne, dość niezwykłe, odrębności: Polska jako jedyny kraj bloku sowieckiego posiadała w większości prywatne, nieskolektywizowane rolnictwo; tylko tu Kościół katolicki zachował niezależność organizacyjną i swobodę sprawowania kultu.

Mieliśmy przed wojną rozwinięty przemysł, proletariat, a także mieszczaństwo. W miastach. Ale połowę ludności stanowili żyjący na wsi chłopi, zaś ponad połowę z nich (9 milionów!) – chłopi bezrolni i małorolni. Jednocześnie praktycznie nie występowało w Polsce (nawet w rejonach wysoko uprzemysłowionych) poparcie dla ideologii komunistycznej. Wynikało to ze specyfiki historycznej: Piłsudski połączył socjalizm z ideą niepodległościową, która wykluczała komunizm jako rozwiązanie problemów społecznych, zaś doświadczenie wojny polsko-bolszewickiej jako mitu założycielskiego II Rzeczypospolitej ugruntowało tę postawę w społeczeństwie. Na wsi zaś rząd dusz sprawował jednoznacznie antykomunistyczny Kościół.

Forsowna industrializacja uruchomiła falę migracji ze wsi do miast, ale konsekwencje tego zjawiska okazały się dla partii komunistycznej nieco zaskakujące. Istotnie, udało jej się bardzo szybko – wręcz błyskawicznie – wykreować klasę robotniczą, która, zgodnie z doktryną, powinna stać się podporą jej władzy.

Klasa ta składała się jednak w przytłaczającej większości z chłopów, „rzuconych” gwałtownie w przemysłowy świat, niekiedy wielkich, ale często też stosunkowo niedużych, miast. Wnosili oni w ten świat swoją tradycyjną kulturę, przesiąkniętą religijnością, szacunkiem dla Kościoła oraz sporym konserwatyzmem obyczajowym – i z jakichś powodów zachowywali ją, pomimo zakorzenienia w mieście. Przywiązanie do tych wzorców przekładało się na działania, które w komunizmie miały wymiar jednoznacznie polityczny: w 1960 r. w Nowej Hucie wybuchły zamieszki w obronie krzyża na osiedlu Teatralnym. Pięć lat później władze ugięły się ostatecznie, zezwalając na to, by we wzorcowym mieście socjalistycznym powstał pierwszy kościół, słynna Arka Pana. Polscy robotnicy okazali się nie podlegać procesom sekularyzacji.

Szybkie tempo industrializacji oraz – być może – siła wzorców wiejskiego życia, przeniesionych na miejski grunt, doprowadziły do ukształtowania się zjawiska, które odegrało ogromną rolę zarówno w rewolcie „Solidarności”, jak i w formowaniu się polskiej sceny politycznej po 1989 r.: polskiego „prawicowego” robotnika. „Prawicowego” oczywiście wyłącznie w wymiarze światopoglądowym: religijnego i konserwatywnego obyczajowo.

Dlatego właśnie rewolucja „Solidarności” szokowała zachodnich reporterów, a zwłaszcza przedstawicieli zachodnich central związkowych: oglądali rewoltę robotniczą (co, w ich rozumieniu świata, niejako automatycznie oznaczało „lewicową”), ale przyodzianą w „reakcyjne” atrybuty (jak choćby słynna Matka Boska w klapie marynarki Wałęsy); rewoltę, której stałym elementem były karne kolejki do spowiedzi, w jakich ustawiali się robotnicy podczas strajków.

Robotnicy okazali się nie tylko zachowywać tradycyjną religijność. W przeciwieństwie do swoich pozostałych na wsi ojców i braci, stosunkowo często zajmowali postawę krytyczną wobec komunistycznej rzeczywistości i nie wahali się przeciw niej buntować. Kolejne kryzysy, najczęściej o charakterze lokalnym, katalizowały stopniowo coraz silniejsze postawy nieufności, a nawet wrogości wobec władzy, a także przekonanie o własnej sprawczości wobec niej.

(Fragmenty książki Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy)

Gruba ryba3piorunów

Naciągane nieco, gdyż KK był pierwszy do kolaboracji z komunistami i głównie dzięki temu utrzymał się na powierzchni. Motorem wszelkich buntów była micha, a to że Wałęsa paradował z bozią w klapie, to tylko o nim świadczy. Kk doskonale wiedział jak dużo może wygrać na "zmianach", więc aktywnie je wspierał, bynajmniej nie z altruizmu. I wygrał, świadczy o tym chociażby komisja majątkowa.

W dużych miastach nie było jakiejś wyjątkowej religijności, np. w podstawówce koło połowy klasy miało w duepach chodzenie na religię do kościółka.

A wiocha była religijna, bo była ciemna jak najczarniejsza noc. Edukacja w okresie międzywojennym tam praktycznie nie istniała. 4 klasy to był sukces, a i po wojnie dopiero gdzieś od lat 60-tych powstała na tyle gęsta sieć szkół, żeby miało to jakieś znaczenie.

Takie trochę przykłady wyrwane z kontekstu, mające potwierdzać tezę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Historia

12piorunów

28 maja 1588 roku wyruszyła Wielka Armada, której celem była Anglia » Historykon.pl

Gdy wyruszyła Wielka Armada, składała się z około 130 okrętów i statków transportowych, a załoga liczyła około 31 500 ludzi. Składała się ona z około 8450 marynarzy, 2088 wioślarzy-galerników, 1545 ochotników, w tym szlachciców ze służbą, 180 księży oraz 19 295 żołnierzy. Hiszpańska Armada, której

GURU

w Historia

6piorunów

Budowę gmachu PZPR traktowano prestiżowo. Niczego nie mogło zabraknąć

Budowę traktowano prestiżowo. Pracownicy nazywali ją świątynią, a przy jej realizacji niczego nie mogło zabraknąć - o historii gmachu PZPR w Warszawie w miesięczniku "Mówią Wieki" napisał Andrzej Skalimowski, historyk z Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki. Pod koniec lat czterdziestych

GURU

w Historia

5piorunów

Strach przed maszyną. Jak XIX-wieczni robotnicy wypowiedzieli wojnę technice

W epoce, gdy współczesny świat debatuje nad wpływem sztucznej inteligencji na rynek pracy, warto sięgnąć pamięcią do czasów, gdy podobny niepokój wywoływały… mechaniczne krosna. Początek XIX wieku to moment gwałtownej rewolucji przemysłowej w Anglii. Wraz z nią przyszła nie tylko produkcja na masową

Lider

w Historia

18piorunów
Fort Tolukko to niewielka fortyfikacja położona na wschodnim wybrzeżu wyspy Ternate w Indonezji, która była kolejno zajmowana przez Portugalczyków, rodzime Sułtanat Ternate, Holendrów, Brytyjczyków i Hiszpanów. Zbudowany w 1522 roku, jego falliczny kształt wynika najprawdopodobniej z ukształtowania okolicznego terenu.

Za: https://www.facebook.com/100064566046481/posts/1117609507067907

https://en.wikipedia.org/wiki/Fort_Tolukko

Osobistość

w Historia

11piorunów

Piotr Szlanta: Bitwa pod Gorlicami to największy sukces taktyczny podczas I wojny światowej

"Miałem, jak mi się wydaje, dość oryginalny pomysł na opisanie tej historii. Poza dziejami bitwy zdecydowałem się wpleść w opowieść także inne wątki, w tym m.in. związane z rosyjską polityką okupacyjną w Galicji, kwestią uchodźców wojennych czy represjami, jakie spadły na mieszkańców Galicji po

GURU

w Historia

2piorunów

Granica polsko-czeska i Autostrada Sudecka w Górach Bystrzyckich i Orlickich | Odkrywca

Lata 30. XX wieku przyniosły w Europie wiele zmian, które dotarły także do zagubionych osad górskich. Właśnie wtedy powstała koncepcja Drogi Sudeckiej – Śródsudeckiej (Sudetenstraße). Od wielu lat na lat na terenie Niemiec rozwijała się nowa gałąź przemysłu, czyli turystyka. Wśród wielu inwestycji

GURU

w Historia

9piorunów

75 lat temu polskie władze oskarżyły Amerykanów o zrzucenie stonki ziemniaczanej

„Niesłychana zbrodnia imperialistów amerykańskich” – w taki sposób polskie władze na przełomie maja i czerwca 1950 r. oskarżyły Stany Zjednoczone o zrzucenie stonki ziemniaczanej. Artykuł oskarżający Amerykanów o zrzucenie stonki ziemniaczanej ukazał się 31 maja 1950 r. w „Trybunie Ludu”, organie

GURU

w Historia

4piorunów

Afera SKOK – kulisy finansowych machlojek w Polsce

Afera SKOK to jedna z najbardziej kontrowersyjnych spraw finansowych w Polsce. Za kulisami tej machloje kryje się szereg nieprawidłowości, które wstrząsnęły rynkiem i wpłynęły na losy wielu Polaków. Czas przyjrzeć się, jak doszło do tego skandalu. [...] Afera SKOK zainicjowała się w momencie, gdy

GURU

w Historia

8piorunów

Dziwne praktyki dawnej medycyny

Wyobraźmy sobie świat, w którym lekarz mógłby zalecić martwą mysz na ból zęba lub zaproponować łyk wina z dodatkiem kokainy na poprawę samopoczucia. Brzmi jak scenariusz z koszmaru, prawda? Dziś polegamy na medycynie opartej na dowodach, sterylnych warunkach i ukierunkowanych terapiach, które są

GURU

w Historia

8piorunów

24 maja 1905 rozpoczął się tzw. pogrom alfonsów w Warszawie » Historykon.pl

Gdy przemoc wymierzała rzekomą sprawiedliwość, a ulice stolicy zamieniły się w poligon gniewu i wstydu, nikt już nie kontrolował, kto jest winny, a kto tylko blisko winy. To właśnie w takim chaosie rozgorzał pogrom alfonsów w Warszawie – eksplozja społecznej frustracji, która nie oszczędziła nikogo.

GURU

w Historia

8piorunów

Kim byli Fenicjanie?

Mistrzowie żeglarstwa, handlu i rzemiosła. Do dziś zadziwiają swoją pomysłowością i… wynalazkami – od purpurowych barwników, przez szkło i mydło, po alfabet. Fenicja to kraina obejmująca terytoria współczesnego Libanu oraz części Syrii. Choć nie była nigdy jednolitym państwem, to odegrała ogromną

GURU

w Historia

5piorunów

Bunty niewolników na wyspach Pacyfiku – historia zapomnianych rebelii

W sercu bezkresnego Pacyfiku skrywa się wiele niesłyszanych historii,które świadczą o walce i oporze ludzi pragnących godności i wolności. Bunty niewolników na wyspach Pacyfiku to temat często pomijany w historii, a przecież był to czas napięć, buntu i determinacji. Przez lata kolonializm i

GURU

w Historia

6piorunów

Zakazane symbole narodowe w XIX wieku – jak walczono o polskość?

W XIX wieku walka o polskość przybierała różne formy. Zakazane symbole narodowe, takie jak flaga czy godło, stały się manifestem oporu wobec zaborców. W trudnych czasach, każdy gest solidarności podkreślał naszą tożsamość i niezłomność. W XIX wieku Polska, pozbawiona niepodległości, znalazła się w

GURU

w Historia

10piorunów

22 maja 1842 pociąg „Silesia” zainaugurował linię Kolei Górnośląskiej na odcinku Wrocław-Oława » Historykon.pl

Tego dnia 1842 roku pociąg „Silesia” zainaugurował linię Kolei Górnośląskiej na odcinku Wrocław-Oława (najstarszej na terytorium dzisiejszej Polski) Trzęsły się szyby, serca biły szybciej, a stalowe koła wyznaczały nowy rytm epoki. Wśród dymu, huku i niedowierzania pociąg „Silesia” ruszył z