@mannoroth
Prigożyn nie protestował przeciw wojnie, bo to jego chleb, tylko przeciw sposobowi jej prowadzenia
Zgadzam się z tobą w 100%. Jednak gdyby terazzorganizowal swój marsz, mógłby zdobyć większe poparcie, przede wszystkim służb mundurowych. Nie wiadomo jak mogłoby się to skończyć. W teorii każde pierwsze kroki wystąpień społecznych są spontaniczne, potem dołączają się ludzie, którzy cicho tymi demonstracjami kierują - pieniądze, kontakt z mediami i finansowanie całej machiny buntu. Czasami uda się taki protest zdyskredytować, albo uciszyć, albo zmienic narrację. Duża tutaj rola sponsorów i służb specjalnych.
A więc taki marsz proligozina nie wiadomo gdzie mógłby dotrzeć w tak osłabionej Rosji - gdyby był dziś. Ale nie ma i nic nie zapowiada, że ktoś się odważy .
@Kronos
zgadzam się. Za przekłamywanie historii powinien być paragraf. Bardzo lubimy heroizowac i kolorować wydarzenia, które w zamiarze nie miały służyć dobru, a fajnie jest coś znaleźć w historii i podpiąć pod zamierzona tezę.
Ostatnio walczę jak mogę z kultem tych niewłaściwych niezłomnych, których wrzucono do jednego worka z bohaterami i ofiarami komunistycznego systemu. Np Laluś - którego prezydent Duda gloryfikował. Bandzior, który nie umiał wrócić po wojnie do życie w społeczeństwie, terroryzował chłopów i rabował jedzenie.
Może to bardziej do Rosji, ale idea ta sama
„Bez względu na to, jaki będzie jej rząd, Rosja jest zaciekle imperialistyczna. Jest to nawet zasadniczy rys jej charakteru.” Piłsudski