Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

LINUX

Kategoria: Technologia

Linux - linki, dyskusje

  • 217 członków
  • 341 wpisów

Gruba ryba

w LINUX

11piorunów

okazał się lepszym systemem, niż sądziłem :smiley:

1. Instalacja - po zarchiwizowaniu partycji EFI i / od Fedory zainstalowałem system z zachowaniem katalogu /home

2. przy czym zmieniłem nazwy kilku katalogów z konfiguracją Gnome, żeby mi się nie gryzło

3. zainstalowałem ponownie wszystkie flatpaki

4. podlinkowałem styl gtk, m.in. do katalogu ~/.config/gtk-4.0 - skórkuje nawet flatpaki (ale żeby nie było tak pięknie, nie zmienia automatycznie stylu na ciemny - idzie przeżyć)

5. wkurzało mnie to, że nie działa prawy przycisk myszy, ale komenda gsettings set org.gnome.desktop.peripherals.touchpad click-method 'areas' rozwiązała sprawę

6. nie działa program Bottles (do uruchamiania butelek Wine i gier) - wywala jakiś błąd z Apparmorem i nawet internetowe poradniki z Ask Ubuntu nie pomagają

7. LibreOffice to bajka - domyślna systemowa konfiguracja tego programu rozwiązała wszystkie problemy, czyli jest to ładne, a nie drewniane. Może będę używać równolegle z OnlyOffice :smiley:

8. Do Spotify musiałem się ponownie zalogować

9. Onedrive pięknie się zainstalowało i załączyło. Pobrałem deba z tego adresu: https://software.opensuse.org/download.html?project=home:npreining:debian-ubuntu-onedrive&package=onedrive

Ogólnie system mocno na plus, idealny zamiennik Minta dla tych, którzy chcieliby żeby Linux po prostu działał i w jak największym stopniu był optymalnie skonfigurowany od razu po pierwszym rozruchu.

Wiadomo, że nie zastąpi Windowsa, ale na dual boocie będzie ok, żeby odpalić i używać kompa przez cały dzień. Postanowiłem trzymać się z dala od debów, Synaptica i innych repozytoriów (poza fastfetchem i kilkoma narzędziami, które dodałem z PPA). Flatpaki robią robotę :smiley:

ps. żeby mi się Firefoxy nie kisiły i inne programy, nazwę komputera zostawiłem taką samą, jaka była w przypadku Fedory.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w LINUX

18piorunów

Zrobiłem upgrade

Na końcu wyskoczyło, że można usunąć ponad 800 przestarzałych pakietów [yN]

No, ta, nic się na pewno od tego nie spieprzy. Już ja cię znam, Ubułuntu, ty szwany lisie.

Osobistość1piorunów

Ja raz tak ubilem Minta, zignorowałem ostrzeżenie o przepełnionym dysku (stare pakiety) i stwierdzil że się już nie uruchomi normalnie jak user wali w c⁎⁎ja xd

Gruba ryba

w LINUX

5piorunów

/BOOT - 1GB

/root(?) - 60GB

/swap - 4GB

/home - reszta

+ 50GB wolnego na wszelki wypadek

Tak to się robi?

Ahh, no i z LVM tak? Czy może bez?

foto 1 - dlaczego nie widzę wolnego miejsca? Przecież w VirtualBOX przydzieliłem 60GB.

foto 2 - dla LUKS wybrać wszystkie, łącznie z boot?

Gwiazdor3piorunów

nauczyłem się w pracy jednego, partycje zawsze na LVM.

Swap w zależności od ilości RAMu i potencjalnego użycia, teraz używa się właściwie tylko profilaktycznie (i ewentualnie do "spoczynku" apek)

Co do /home i / to tu kwestia tego czy będziesz używał systemu jako "domowego", jeśli tak, to root spokojnie 30-40gb styknie, home do oporu.

Gruba ryba2piorunów

Partycja na swqp niepotrzebna, robisz swap w plikuw zależności od potrzeb.Jak LVM to obojętnie ile dasz na root czy home, przecież możesz powiększyć lub zmniejszyć.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w LINUX

14piorunów

Na swoim starym laptopie (rok produkcji 2012) zainstalowałem ElementaryOS. Distro chodzi jak chodzi, było ociężałe i sprawiało problemy (Bartek z kanału Świat Linuxa jedzie po nim ostro). Po kilkunastu minutach od uruchomienia już ledwo co, zapychało się momentalnie. Dodatkowo aplikacje nie chciały być ładne. Środowisko jedno, aplikacje z debów swoje, a flatpaki swoje (dwa repa: systemowe i Flathub)... 😒

I tak sobie dziś pomyślałem - wywalę flatpaki i zainstaluję wszystko z debów!

flatpak remove --all
sudo apt remove flatpak
sudo apt autoremove

I jaka różnica - mniej błędów w skórkowaniu aplikacji (gtk3, gtk4 i libadwaita) i mniejszy narzut, co skutkuje większą wydajnością ogólną systemu. Odczucie może nie takie jak przy wymianie hdd na ssd, ale sporo dało. Flatpaki na słabszych kompach to jednak kiepski pomysł. Każdy program to osobne biblioteki, które siedzą zdublowane w pamięci i pracują. System i oprogramowanie z debów to jednak mniejszy narzut i wszystko współdzielone :smiley:

ps. na screenie system uruchomiony od kilku minut, ale z czasem nie zamula się i dla porządku

Fanatyk1piorunów

Na takie truposze to można wgrywać cokolwiek, byle DE to było jakieś i3 czy sway. One dają prawdziwie drugie życie laptopowi :p

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w LINUX

20piorunów

Miała być odpowiedź pod postem @30ohm, ale chyba jednak zrobię to w formie osobnego wpisu:

@30ohm Zastanawiałem się czemu mnie wkurzają Twoje posty, więc chcę to podsumować:
* wyzywasz ludzi od "linuksiarzy", więc używasz słowa "linuksiarz" jakby to było stwierdzenie pejoratywne. To nie jest stwierdzenie pejoratywne, więc kłuje mnie to w oczy: dla mnie "linuksiarz" to ktoś kto używa linuksa. Jeśli możesz to proszę używaj innego określenia, sam jesteś, w moim rozumieniu, "linuksiarzem".
* zgadzam się w 100% że są w community debile, natomiast Ty generalizujesz to na całe środowisko. Nie, całe środowisko nie jest zjebane, są jednostki, ostatnie lata to większe zainteresowanie Linuksem, więc pojawia się coraz więcej amatorów, wchodzi krzywa Doninga-Krugera i taki jest efekt. Powiedział bym, że to wręcz normalne
* Open Source jest tworzony przez ludzi w wolnym czasie, zdecydowanej większości nikt za to nie płaci. Dlatego burdel jest inherentną częścią tego community, ale to jest jego siła, bo działa ewolucyjnie: z morza gównianych projektów wyłaniają się te które spełniają oczekiwania największej liczby użytkowników. I tyle. Nie jest sztuką znaleźć tam gówno, bo głównie z tego się składa.
* twój hejt na terminal i brak zmian w GUI, tutaj dłuższa wypowiedź:
To jest efekt wielu rzeczy rzeczy, których nie bierzesz pod uwagę: to źle kiedy rzeczy zmieniają się za szybko. Co więcej, przechodzenie na nowy framework (czyt. zmiana w fundamentach bazy kodu) jest bardzo ryzykowne w kwestii regresjii, im większa baza kodu tym gorzej, trzeba robić to powoli i małymi krokami.

To dlatego np większość frameworków, które znam siedzi na C++17-20, nikt nie próbuje wdrażać nowinek w języku. Warstwa abstrakcji wyżej jest to samo, mało kto decyduje się na zmianę na wyższą wersję danego frameworka tak o, bo grozi to regresjami, musisz mieć bardzo dobry powód żeby to robić.

Dzieje się to w całym IT: maszyny z Windowsami 7 czy nawet XP dalej hulają w różnych ATM'ach, paczkomatach itp.

Gimp jest też bardzo dobrym przykładem na problem z zależnościami i zewnętrznymi komponentami. Nie możesz tak po prostu zmienić bazowej rzeczy w silniku, bo przestanie Ci działać całe morze pluginów, na których przecież stoi cały Gimp. Podejrzewam że wyglądało to tak (to jest wyłącznie mój domysł, jestem ciekaw jak się zderza z rzeczywistością):

12 lat temu wyszło gtk3, ludzie z Gimpa po prostu się tym nie przejęli przez pierwsze lata, bo nie ma co zmieniać silnika na coś co jest bleeding edge. Po paru latach zaczęli próbować i okazało się coś oczywistego: 3/4 ekosystemu padło na twarz i przestało się budować. Dopiero wtedy zaczęto się zastanawiać jak zapewnić płynne przejście. Zaczęto refactororwać silnik tak, żeby była możliwa tranzycja z gtk2 na gtk3 tak żeby nie sypały się zmiany w zewnętrznych pluginach. Te pluginy też musiały wprowadzić zmiany, a weź pod uwagę że robią je inni ludzie, więc trwa to 5 razy dłużej niż gdyby robił całość jeden team. Dlatego 12 lat nie dziwi mnie nawet odrobinę: zrobili to co konieczne żeby przenieść cały ekosystem JEDNOCZEŚNIE rozwijając i utrzymując produkt na powierzchni.

Kolejna rzecz to "zacofane GUI": to jest tak subiektywne stwierdzenie że nawet nie chce mi się z tym dyskutować, bo nie wiem co dokładnie masz na myśli. Tak, są apki które nie zmieniają GUI od nastu/dziesiątek lat - w niektórych sytuacjach to bardzo źle, w niektórych to bardzo dobrze, a wszystko tak naprawdę zależy od tego czego oczekujesz. Mnie trochę śmieszy, ale jednocześnie cieszy że OpenOffice (i jego reinkarnacje) wyglądają z grubsza tak samo jak kiedy pisałem dokumenty na studiach, nie jestem hipsterem który musi mieć nowy układ menu cały czas.

Ostatnie do czego się odniosę to hejt na terminal. Terminal jest za⁎⁎⁎⁎sty. Kropka. Możesz go nie lubić, Twoja brożka, ale to może świadczyć m.in. o tym że go po prostu nie znasz i nie umiesz z niego efektywnie korzystać. To się mocno wiąże z tym co napisałem akapit wyżej. Śmieszy mnie dyskutowanie między ludźmi o tym jaki differ ma najlepsze GUI, albo czym najlepiej przeglądać repo gita, bo gdzieś wyszła jakaś nowinka.

TO SĄ NARZĘDZIA. Naucz się na wskroś jednego, albo nawet dwóch, i używaj tego które jest najbardziej efektywne, wszystko co będzie potem jest bez znaczenia: liczy się tylko to czy przyspiesza Ci to Twoją pracę. Nowości nie przyspieszają pracy, a tracenie czasu na gonienie za nowinkami jest bez sensu.

I tu wracamy do terminala. Po wieeeeelu, baaaardzoooo wieeeelu narzędziach do obsługi gita, głównie IDE lubi osobne GUI, po prostu siedzę w konsoli. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że się nie zmienia, mam config od N lat, pamięć mięśniową i jestem w stanie zarządzać repo efektywnie właśnie tam. Terminal nie tworzy zmian z wersji na wersję które rozkładają wszystko co do tej pory uważałeś na łopatki, niezależnie od wersji jądra i wszystkiego wokół zawsze wygląda praktycznie tak samo, i co cholernie ważne: prawie wszystko co w nim robisz (poza interaktywnymi poleceniami), jest skryptowalne, więc możesz to automatyzować. Miałem różne dyskusje z kolegami którzy używają tego albo innego IDE, kończyło się to tym, że albo czegoś się nie da zrobić z GUI albo ich GUI robi to absurdalnie wolno, więc i tak wracasz do terminala, a na koniec i tak nie da się czegokolwiek oskryptować.

GURU0piorunów

@baklazan
> Open Source jest tworzony przez ludzi w wolnym czasie, zdecydowanej większości nikt za to nie płaci. Dlatego burdel jest inherentną częścią tego community, ale to jest jego siła, bo działa ewolucyjnie: z morza gównianych projektów wyłaniają się te które spełniają oczekiwania największej liczby użytkowników. I tyle. Nie jest sztuką znaleźć tam gówno, bo głównie z tego się składa.
Zapomniałem o tym. To już dawno nie prawda. Korporacje wjechały jak w masełko. Duża część projektów to już są zarządzane przez korpa i przez nie finansowane. Jeśli nie jest to jest żebranie o kasę. Postaw wirtualką kawę, wsparcie przez github itd. Czy duży projekt czy mały wszędzie żebractwo. Mało kto już robi za darmo. Pierwszy lepszy przykład: https://curl.se/Top Sponsors z prawej strony. Kolejny projekt który już poruszałem https://blog.linuxmint.com/?p=4860 lista sponsorów.

Po prostu wyszli z założenia że linux jest darmowy jeśli twój czas nie ma wartości.

curlCurl
Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w LINUX

8piorunów

fajne dla lepiących coś własnego, zresztą dla dawno nie aktualizowanych OSów też 😉

https://github.com/xplshn/dbin/

Kosmonauta0piorunów

spoko pomysł. Ciekawe czy ktoś liczył ile cały OS ważyłby więcej. O ile taki libc jest mały to takie gtk czy qt już nieco waży, a paczka KDE nieco aplikacji zawiera

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w LINUX

7piorunów

Reakcja sporej części użytkowników, śmiesznych yutuberów linuxa zainspirowała mnie do stworzenia tego mema.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w LINUX

28piorunów

Przez ponad 20 lat udzielam się w różnych projektach opensource głównie pod linux. Robię pod różnymi nickami czy pseudonimami. (Dlaczego? Bo część firm ma zjebane umowy nda i potrafią się dowalić do tego co pracownik robi w czasie wolnym, ale o tym kiedy indziej)

W okresie po 2020 roku dużej części społeczności spod znaku pingwina się tak odkleiło, że tego się nie da czytać a projekty lepiej porzucić albo przestać się udzielać. Przybyła masa foliarzy. Niektórzy to wiedzą wszystko najlepiej, a nie potrafią nawet programować.

Ewangeliści w postaci ten system jest lepszy wjechali na takim poziom spierdolenia, że zachowują się jak komuniści rozwiązują problemy które sami tworzą. A wszystkim próbują udowodnić,  że przecież jest idealnie. Jak coś nie działa to Twoja wina albo twojego komputera. Przecież to nie wina systemu operacyjnego, gdzie na innym (czytaj windowsie) działa. Będzie taki distrojumper instalował 2137 fork ubuntu, bo ma inne ikonki czy tapetę, bo na systemie który posiada nie umie tego zrobić.

Parę tygodni temu przez kanał prywatny napisał do mnie gość jako odpowiedź na rozwiązanie czegoś sprzed 14 lat, bo on sobie nie radzi. Aktualnie nawet nie trzeba używać do tego terminala, wystarczy parę klików myszką i mamy działające rozwiązanie. Gość nadal dzisiaj kombinuje żeby to zrobić inaczej wysyłając do mnie dziesiątki wiadomości.

Linux jest darmowy jeśli twój czas nie ma wartości. Jak widać w wielu przypadkach zbyt wielu ma tego czasu za dużo, bo ja bym kliknął te parę tygodni temu i zapomniał o sprawie.

Taki jest współczesny obraz społeczności linuksowej. Kiedyś mi się wydawało, że mogą być osoby z zaburzeniami natury psychologicznej czy psychiatrycznej. Teraz jestem pewny, że tak jest.

Osobistość2piorunów

Jest w tym troche prawdy, jednak wydaje mi sie ze problem jest bardziej zlozony.
Jest garstka wyznawcow-sekciarzy, z ktorymi nie da sie rozmawiac w normalny sposob. Gros to zwykli userzy, ktorzy po prostu robia swoje i nie wdaja sie w dyskusje z debilami.
Dotyczy to niemal kazdej dziedziny zycia. Sport, polityka, muzyka - cokolwiek.
Spoleczenstwa sa spolaryzowane i widac to nawet w tak blachych sprawach jak wybor OS na kompa.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w LINUX

21piorunów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w LINUX

3piorunów

Macie może jakieś sugestie, dlaczego GNOME* pokazuje mi na pulpicie rozmazaną ikonkę dysku przenośnego (Seagate Expansion)?
* za pomocą rozszerzenia Gtk4 Desktop Icon NG (DING)

Fanatyk1piorunów

@Miedzyzdroje2005 - bo używa niskiej rozdzielczości thumbnaila i skaluje ten niskiej rozdzielczości obrazek używając algorytmu, który go rozmywa (co przy obrazkach w wyższej rozdzielczości zapewnia swoisty antyaliasing).

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w LINUX

44piorunów

Chociaż arch to mi się kojarzy z toksycznymi piwniczakami

Fanatyk10piorunów

@30ohm - tylko by przeszkadzała :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk1piorunów

@LondoMollari a ona była też siostrą zanim się przekonała do Archa? :grinning:

BTW jakie korzyści w stosunku do systemd mają alternatywy? W sumie to nie korzystałem z niczego innego

Fanatyk2piorunów

@LondoMollari - taka co już się zadeklarowała, że nie będzie patrzeć jak instalujesz Archa, kiedy by się jednak dała przekonać, to by tylko przeszkadzała :face_with_raised_eyebrow:
Poza tym szowinizm to siedzi chyba u Ciebie w głowie :face_with_raised_eyebrow:

Fanatyk0piorunów

dobra, z tego co sobie doczytałem to właśnie jedyna rzeczą, do której mógłbym się przyczepić w systemd - nie jest łatwe xd i to są główne zarzuty

Fanatyk0piorunów

@ZohanTSW Dyskusje o systemd jest filozoficzna - jest jednym wielki konglomeratem ciasno zintegrowanych komponentów, zastępującym łatwo rozszerzalny init, bazujący na skryptach. Ja jeszcze miałem uprzedzenie do Poetteringa, po traumatycznych wrażenia z bycia early adapterem pulseaudio. No i, było wpychane "kolanem" do wielu dystrybucji, a ja tam "lubię mieć kontrolę nad systemem".

Ja się wtedy przeniosłem z Archa na Slackware a potem jeszcze wróciłem do korzeni przerzucając się na FreeBSD.

Osobistość1piorunów

@ZohanTSW Generalnie narzekanie na Systemd jest już takim memem w community Linuxa. Systemd ma swoje wady, ale jak to powiedzieli maintainerzy Archa, jego zalety je przeważają. Ułatwia wiele rzeczy które trzeba by ogarniać ręcznie. Nie żebym sam się jakoś bardzo na tym znał, bo jedyne co mam wspólnego z systemd to pisanie plików .service dla moich i różnych aplikacji. Ale ktoś już kiedyś zadał takie pytanie bodajże na Reddicie pod jakimś memem o systemd i tam się niektórzy ładnie porozpisywali. Pewnie byłoby to łatwo znaleźć za pomocą googla ale mi się nie chce.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w LINUX

5piorunów

Teraz to już na pewno będzie rok windowsa :smiley:
https://youtu.be/5Ll0G5yKJK0?si=-3nTFf24Bc29zwVt

Pokaż więcej komentarzy (5)