Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Pióra Wieczne

Kategoria: Pasjonaci

Społeczność o piórach, atramentach i innych artykułach piśmienniczych

  • 27 członków
  • 569 wpisów

GURU

w Pióra Wieczne

18piorunów

Dzień dobry, witajcie w mojej k
urwa Kokuyo Campus to jest jakieś pierdolone nieporozumienie.

Kokuyo Campsu to taki sobie notatnik segregator z wymiennym papierem, który można sobie przekładać do woli. Bardzo podoba mi się koncept, bo wizja przełożenia notatki na jej tematycznie powiązane miejsce, zamiast rozpierdalanie się jednym tematem po całym notesie, bardzo mi się podoba. Kupiłem.

Okładka matowa, prześwitująca, plastikowa. Kółka kołonotatnika miękkie i szerokie, ale żebym miało się po nich wygodnie górą pisać, to raczej wątpię. O Campusie słyszałem same bardzo pozytywne opinie, a wiadomo, że jak patrzę na opinie, to te dotyczące

Żeby nie gnoić od wejścia - ma zalety.

Papier, chociaż cienki, bo tylko 60g, jest bardzo fajny, nie przebija, ledwo co prześwituje, i to tak naprawdę ledwo co. Ma przyjemny, lekko żółtawy kolor, co może się podobać. Dla mnie jest to lekki powiew świeżego powietrza przy wszech obecnie panującej bieli Oxfordów, które są białe w c⁎⁎j.

Sam papier jest lekko chropowaty, charakterny taki, jak już ustaliliśmy ostatnio przy krótkiej recenzji Kayeta i jak ustalili moi znajomi po historii moich związków, ja lubię takie trochę charakterne/pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte, więc optymalnie.

Kropek niestety nie dostałem, a jak wiadomo, kropki to życie i nic lepszego niż papier w kropki na tym świecie nie ma, ale za to jest linia z kropkami. I linia delikatna, i kropki delikatne, a jednak oba widoczne.

NO K⁎⁎WA ALE
Jest chłonny. Bardzo chłonny
> Aaa jaaaak chłonnyyyy?
A no k⁎⁎wa tak, że jak położysz palec, to się potem strzępi linia.

Przez pierwszą chwilę myślałem, że zwariowałem. No k⁎⁎wa ładnie, pięknie, linie dobre, a tu nagle jeb i c⁎⁎j, rozjebane na 2x szerokość. Papier jest na tyle chłonny, że zassał wilgoć/olej z palca i w tym miejscu zaczyna strzępić. No weź się nie wkurw. Najlepiej jest pisać z dodatkową kartką papieru podłożoną pod rękę przytrzymującą zeszyt. No patologia.

Ale koncept fajny, a 100 kartek kosztowało mnie jakieś 25 złotych, więc do przeżycia. Gdyby tylko tak nie ciągnęło z palca, to byłby za⁎⁎⁎⁎sty. A tak jest jak jest. Wiem, że jeszcze Muji ma takie notatniki na wymienne wkłady, ale są w Warszawie i wyłączyli dostawę jakiś czas temu, więc nie udało mi się ściągnąć.

Kwestia czasu, jak dopadnę w swoje ręce. Się porówna.

Tyle ode mnie!

Lider2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Chłop kupił zeszyt za 25zł i oczekuje jakości... daj pan spokój :grinning:
W MB za 250zł za zeszycik, to może by się dało pomarudzić, ale za 25zł to rodzice wezmą (razem z kilkoma innymi zeszytami) dzieciakowi do szkoły i nie będą się nawet zastanawiać

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

Biedra ma promkę 2+2 na artykuły szkolne, w tym oxfordy, więc można wyhaczyć bardzo fajne ceny na ich zeszytach, notesach i kołonotatnikach. A jak wiemy oxford do jest wykurwisty.

Ja tam już dzieciom trochę wykupiłem, niech się pi⁎⁎⁎⁎lą, mam mnie XD

Szczególnej uwadze polecam kołonotatnik z zakładkami oxforda (34.99zł)

I moją nową miłość:

Kayet
B5
120 kartek
90g
Biały, lekko chropowaty papier.

O kurwać mać jaki on jest za⁎⁎⁎⁎sty. Wszystko przyjmie, nie strzępi prawie wcale: przearastają go tylko trochę Iroshizuku ku-jaku i J. Herbin Encre Bleue, ale ten ostatni to nawet oxforda przerasta

A przez to chropowanie i lekką chłonność cieniowanie daje takie, że o ja pi⁎⁎⁎⁎lę.

24.99 złote - rabat na 2+2.

No dygnął

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

21piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Dzisiaj jest ten dzień. Dzisiaj jest 17 dzień sierpnia, niedziela. Ale przede wszystkim dzisiaj jest dzień, w którym wychodzi na wolność kolega założyciel i opiekun tej społeczności - jaśnie nam panujący (nawet z pierdla) @Rozpierpapierduchacz . Pomyślałem sobie, że może z tej okazji zrobię koledze niespodziankę. A co może być lepszym prezentem dla Manata niż recenzja. Recenzja podwójna, proszę Państwa. Recenzja zarówno pióra jak i atramentu. Tego pióra i tego atramentu.

Pióro, które Państwu za chwilę opiszę pojawiło się już na tym portalu. Kiedy niecały rok temu wrzucałem zdjęcia i kilka zdań na jego temat, pióro było w stanie dziewiczym - nigdy nie zaznało kropelki atramentu i nigdy nie sunęło czubkiem stalówki po papierze. I tak jak dziewicze było pióro, tak dziewiczy był również mój wpis na hejto.

Jednak od tego czasu wiele się zmieniło, ponieważ tak jak swoją zachętą do pisania o piórach @Rozpierpapierduchacz rozdziewiczył mnie na hejto, tak na ostatnim spotkaniu Kawiarni za Firewallem w Grudziądzu swoją cnotę oddał mu mój Waterman Serenite. A potem, parafrazując pewne powiedzenie “pióro raz puszczone, dalej puszcza się samo”, oddał się wszystkim pozostałym uczestnikom. Znaczy Waterman się oddał, nie @Rozpierpapierduchacz .

W ten lekko zawiły i pokrętny sposób przedstawiłem Państwu jednego z bohaterów niniejszego wpisu.

Drugim bohaterem jest atrament. Ale nie byle jaki atrament. Jest to atrament jedyny w swoim rodzaju. Prototyp z manufaktury “Manatowe Pigmenty” o wdzięcznej nazwie “Intymne Soki Manata”, powstały w wyniku zmieszania kropli każdego atramentu z kolekcji Manata oraz miłości. Miłości już bez kropli, mam nadzieję. A ja, proszę Państwa, jestem w posiadaniu jedynego istniejącego kałamarza. Kałamarz ten został mi przekazany na początku lipca podczas osobistej audiencji u ojca założyciela, wraz z uściskiem dłoni.

Dłoni nie myję do dzisiaj.

Ale przejdźmy do rzeczy.

Waterman Serenite
Pióro Waterman Serenite produkowane było w kilku różnych wersjach. Wersje nielimitowane: Black, Blue i Grey oraz edycje limitowane: Cocobolo Wood (3000 sztuk), Maki-E (White Tiger, Snake, Rising Dragon, Phoenix, Kirin, Crane) oraz wersja inspirowana żywiołami (Powietrze, Ziemia, Ogień i Woda). Mój egzemplarz to oczywiście ta bieda wersja - Grey.

Jak przystało na wersję dla ubogich, stalówka wykonana jest z 18-karatowego złota, rodowana i posiada wygrawerowane jakieś symbole “W”, “18K” oraz “750”. Korpus i skuwka pióra wykonane są ze szczotkowanego aluminium, które nie dało się pomalować, więc w celu dodania mu odrobiny prestiżu zostało, cytuję: “pokryte cząstkami węgla” w jakimś skomplikowanym procesie o poważnie brzmiącej nazwie Physical Vaporization and Deposition, w skrócie PVD, co brzmi raczej jak nazwa choroby wenerycznej. W każdym razie, dzięki temu procesowi pióro ma ciemnoszary kolor, który podobno wygląda bardziej elegancko. Całości dopełnia błyszczący pierścień o geometrycznych wzorach, które mają nam się kojarzyć z krystalicznymi formami skalnymi. Oraz klips wykonany z litego srebra.

Korpus, niezależnie od wersji pióra, ma wygięty, asymetryczny (trudne słowo) kształt, który (co już chyba pisałem) ma nawiązywać do kształtu katany - tradycyjnego japońskiego miecza. Szczególnie ładnie wygląda to w tej limitowanej wersji dla bogaczy Maki-E.

Pióro zostało wycofane z produkcji, co spowodowało, że stało się ono artykułem kolekcjonerskim i systematycznie rośnie ich wartość. Nawet tych bieda wersji. Chociaż nie jest jakość szczególnie trudne do zdobycia. O ile ktoś dysponuje kilkoma (bieda wersje) albo kilkudziesięcioma tysiącami cebulionów.

Dobrze, to może teraz troszkę moich subiektywnych uwag. Serenite (przynajmniej to moje - z amelinium) jest dość ciężkie. I jest cholernie dobrze wyważone. Serio. Nie przypominam sobie, żadnego innego pióra, które tak dobrze leżałoby w ręku. Co więcej, pomimo tego swojego nienachalnie prostego kształtu, pióro można postawić pionowo. I będzie tak skubane stać. Bardzo ciekawy jest sposób odkręcania sekcji od korpusu, co mam nadzieję udało mi się uchwycić na załączonym filmiku ( https://streamable.com/zw3jn1 ). We wszystkich innych piórach jakie posiadam sekcja jest po prostu wkręcana albo “na wcisk”. Tutaj też niby jest wkręcana, ale obracamy nie sekcją (albo korpusem) ale pierścieniem, a sekcja magicznie wysuwa się do góry. Dzięki temu ma ona stałą pozycję względem osi korpusu i zawsze układa się tak samo. Nawet gwint skuwki jest tak skonstruowany, że pióro zawsze zakręca się tak samo i wszystkie elementy są w stałych pozycjach względem siebie. Magic!

Jeśli chodzi o stalówkę, która jest w rozmiarze F, to jest dość gruba. I jest gładka. Gładka jak pupa niemowlaka. Ona się nie przesuwa po kartce, ona po niej płynie. Głaszcze papier jak ja żonę kiedy mam ochotę - jak to mawia @George_Stark - się przyssać. I jest mokra (tu daruję sobie porównania), chociaż bez przesady. Tak w sam raz. Wszystko powyższe sprawia, że feedback jest fenomenalnie łagodny i przyjemny. Chociaż to może być też zasługa atramentu…

Intymne Soki Manata
Przez chwilę (nawet taką dłuższą) zastanawiałem się czy się odważyć zalać Serenite tym prototypem. Ale kto nie ryzykuje, ten nie… No coś tam z księżniczkami, czy jakoś tak. No więc zalałem.

I…

Kyrie Elejson! Panie, dej Pan tego towaru więcej!

Nie wiem jak kolega to zrobił, ale atrament ma tak nieokreślony kolor, że aż jest piękny. Ni to szary, ni to zielony, ni to granatowy - takie wspaniałe ch… wie co, zależnie od kąta patrzenia. A nie dość, że mieni się w oczach, to jeszcze całości smaku dodaje shimmer. Ludzie, to błyszczy jak @Rozpierpapierduchacz po resocjalizacji.

Nie leje.
Nie maże.
Nie zasycha i nie zatyka (na ile mogę na razie powiedzieć).
Smakuje… w sumie to nie wiem jak smakuje.
No cudo.

A najlepsze jest to, że ten nijaki, szaro-niebiesko-momentami-zielono-grafitowo-shimmerowy kolor idealnie pasuje do ciemnego, powęglowanego aluminium w Serenite. Zaczynam podejrzewać, że @Rozpierpapierduchacz zaślepiony miłością od pierwszego wejrzenia do Serenite celowo siedział i mieszał te kolory tak długo, aż uzyskał taki, który będzie do Watermana perfekcyjnie pasował.

Przyznaj się Kolego!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Pióra Wieczne

5piorunów

Dzień dobry albo dobry wieczór,

Przeglądam sobie olx licząc na piórowy złoty strzał i widzę
Pióro wieczne MONTBLANC Meisterstuck Gold Coated Classique Gold
Wystawione za 350 PLN, podejrzane, że konto od lipca 2025 i bez ocen. Niżej w proponowanych ogłoszeniach kolejne Mb, też z kont założonych w lipcu i bez ocen. Jak ktoś lubi sporty ekstremalne to zapraszam do poszukiwań ogłoszeń. Ja nie będę nabijał im wyświetleń.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Pióra Wieczne

15piorunów

Encyklopedia Piór Wiecznych - M jak Monteverde

Trochę się obijam w tej społeczności, ale nigdy się nie deklarowałem manatowi, na częste wpisy encyklopedyczne, więc wybaczcie :wink: Kontynuujemy literkę M jak Monteverde. Dla kontrastu z poprzednimi wpisami tym razem mamy markę brzmiącą jak Włoska imponująca opera, która w rzeczywistości od ćwierć

Lider

w Pióra Wieczne

23piorunów

Encyklopedia Piór Wiecznych - F jak Faber-Castell

Manatoza się rozprzestrzenia, dzisiaj duch niesprawiedliwie zbanowanego Duchacza opętał rodzimą ciotkę wiedźmę. Oto nowa odsłona #encyklopediapiorwiecznych F jak Faber-Castell Powiedzieć, że marka jest stara, to nic nie powiedzieć. Faber-Castell ma ponad 250 lat. Marka powstała w roku 1761(!) jako

Lider

w Pióra Wieczne

27piorunów

Czołem piórwysyny!

Trzy tygodnie.Tak długo powstaje ten wpis. Wpis, który zaczął się tworzyć kiedy Manat poszedł do pierdla za wyruchanie @pingWIN na

Łabędzie pióro!
Wypatrzone u takiego jednego w pruszkowskim Potuliku, gdzie dostojnie brylowało obok innych piór w skrzydle łabędzia.
To pióro zawsze gdzieś chodziło mi po głowie i czekało na "ten dzień". Ten dzień miał okazać się dzisiejszym wtorkiem.
Pióro udało się zdobyć po krótkiej walce z ptaszyskiem, chociaż słowo "walka" jest na wyrost. Po prostu łabędź dostał ultimatum - albo wyskakuje z pióra albo dostanie z pingwina prosto w środek kupra. A że mam takiego jednego i to mocno wkurwionego pod ręką to negocjacje były dosyć krótkie.
Zadziałało.
Niska cena, idealna bo za darmo to bardzo dobra promka.

Temu ssie!

Ale wracając do recenzji:

Jest to pióro o mocno beznadziejnej ergonomii, drapie po papierze jak kot w kuwecie podczas zatwardzenia. Co prawda jest bardzo przyjemne w dotyku i delikatne, ale j⁎⁎ie gesim łojem.

Stalówka?! No nie ma, he he 😉
Natomiast można sobie od czasu do czasu zrobić nową scyzorykiem gdy podczas wkurwu poprzednia się połamie. Zaletą jest możliwość dowolnego kształtowania rozmiaru stalówki. Ef, sref i co tylko k⁎⁎wa chcesz! Przypomnę - za darmo to bardzo dobra cena.

Temu ssie!

Pisze się jakoś i nie bardzo wiem do czego to porównać. Najbliżej będzie zardzewiały gwóźdź skrobiący po cegle.
Gładkość?
Coś jak różnica między jeżdżeniem kijem po kratach celi Manata a wspomnianym gwoździem.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

20piorunów

Encyklopedia Piór Wiecznych - D jak Delta

Dzień dobry k⁎⁎wa wieczór się z Państwem, Dzisiaj kolejny pokaz brzuchomówstwa i kolejna odsłona #encyklopediapiorwiecznych ze wsparciem mojego niezastąpionego asystenta. Z tej strony duet zbanowany manat i szlachecki rowerowy wąs, a to jest D jak Delta Przyznaję oficjalnie, że o Delcie dowiedziałem

Fanatyk

w Pióra Wieczne

16piorunów

Encyklopedia Piór Wiecznych - C jak Cross

Dzień k⁎⁎wa dobry wieczór się z Państwem. Tu najbardziej po⁎⁎⁎⁎ny pokaz brzuchomówstwa na świecie, czyli manat (vel @Rozpierpapierduchacz ) przemawiający ustami wąsatego poety rowerzysty za pomocą litery pisanej. Owca może sobie nakładać bany na manata, ale #encyklopediapiorwiecznych nie powstrzyma.

GURU

w Pióra Wieczne

35piorunów

Dzień dobry, dzisiaj kolejna literka alfabetu piórowego.

R jak @Rozpierpapierduchacz .

(Nie)Stety sam Duchacz ma bana, ale to żadna strata, bo i tak nie umie pisać "r", więc dzisiaj przychodzę w zastępstwie.

Ranga Pens (naprawdę to nie było zaplanowane, to jedyna marka na "r" warta opisania XD) to indyjska marka piór wiecznych, która zdobyła uznanie na całym świecie dzięki ręcznej produkcji i stosowaniu tradycyjnych materiałów, takich jak ebonit – naturalna i twardy materiał używany w dawnych piórach vintage. Firma działa od kilku dekad jako rodzinny warsztat i do dziś kontynuuje produkcję metodami rzemieślniczymi, z dala od masowej automatyzacji.

Ranga wyróżnia się nie tylko jakością wykonania, ale też możliwością personalizacji. Klient może wybrać nie tylko kolor i materiał korpusu, ale też system napełniania (eyedropper, converter, cartridge) oraz stalówkę, m.in. Bock lub JoWo, czyli niemieckie stalówki (z JoWo korzysta np. TWSBI). Wybieramy nie tylko grubość, ale także wzór na stalówce, materiał (stalowa/ tytanowa/ złota), ale można też kupić bez żadnej stalówki. Dzięki temu pióra Ranga trafiają zarówno do początkujących, jak i kolekcjonerów poszukujących unikatowych egzemplarzy.

Choć marka nie jest szeroko dostępna w sklepach stacjonarnych, zdobyła wierną społeczność. Ta marka to przykład na to, że tradycyjne, niezachodnie rzemiosło wciąż ma swoje miejsce w nowoczesnym świecie piśmiennictwa.

Cenowo nie ma tragedii, patrząc na to, że są to pióra spersonalizowane. Oczywiście sporo zależy od stalówki, ale to raczej wiadome. Na stronie producenta można zamówić bezpośrednio z dostawą do Polski za 21 dolarów.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Pióra Wieczne

60piorunów

Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Kolegi,

z przyjemnością informuję, że największy troll tej społeczności, @Rozpierpapierduchacz, otrzymał w końcu zasłużonego bana. Będzie można w końcu kulturalnie, spokojnie i rzeczowo porozmawiać w temacie piór wiecznych, bez ciągłych wtrąceń i bluzgów.

Tak więc:
JAKI TUSZ WARIACIE?

GURU6piorunów

Motyla noga, takiego obrotu spraw to ja się nie spodziewałem (klapsa tak, ale nie na miesiąc) xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Pióra Wieczne

30piorunów

Ładna stalówka...

Nie powinny mi się takie rzeczy wyświetlać xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Pióra Wieczne

24piorunów

Z 5 lat. Tak długo powstaje ten wpis. Wpis, który zaczął się tworzyć pół dekady temu, kiedy zobaczyłem to to w tym tym kolorze. A dzisiaj:

Cross ATX
Wypatrzone u Tuzanda na yt, gdzie testował ten model w tym kolorze. Od tamtej chwili to pióro zawsze gdzieś chodziło mi po głowie i czekało na "ten dzień". Ten dzień miał okazać się sobotą 5 lat później.

Co się zmieniło? Kilka rzeczy. Przede wszystkim cena, bo pióro spadło z 400 złotych na 250 (a czarne na 220, ale te 3 dychy różnicy to żadna różnica). Ale też w międzyczasie pióro za 250 złotych przestało być dla mnie drogie. Nie dlatego, że jestem bogaty, broń boże, po prostu wiem więcej o tym hobby i dostępnych modelach XD

Ale wracając do recenzji:

Cross ATX to pióro o mocno wrzecionowatym kształcie, metalowe, prawie w całości pokryte grawerowanym zdobieniem. Bardzo przyjemne w dotyku, choć delikatne. Korpus i skuwka są matowe, klips, sekcja i stalówka z kolei na wysoki połysk. Sekcja jest wręcz bardzo długa, więc mogę trzymać jak chcę.

Stalówka jest tak samo niebieska jak i sekcja. Na niej nazwa i logo marki, czyli lew z różaną grzywą. Jak to nie przywoła pachy, to ja już nie wiem co. W moim wypadku rozmiar F i jest to całkiem przyzwoita, tradycyjna Fka jeśli chodzi o grubość linii. Pisze cholernie przyjemnie. Składają się na to 3 rzeczy:
1. Jest mokra
2. Pisze bardzo gładko
3. A jednocześnie daje bardzo delikatny feedback
Nie wiem, jak wytłumaczyć gładkość i feedback na raz, ale on rzeczywiście jest i nie wiem, do czego go porównać, żeby to zobrazować. Jak różnica między jeżdżeniem kijem po kratach w Sailorze do jeżdżenia paznokciem po wypustkach w kanapie w tym piórze? Coś takiego.

Ogólnie to jest mniejsze, niż myślałem, że będzie. Ot, ciekawostka.

Ma za to wady. Na razie zauważyłem dwie, w tym, jedną dużą:
1. Skuwka (na zatrzask) z racji bardzo długiej sekcji sama też do krótkich nie należy. Rzecz cała w tym, że dzielona jest na dwie części: z plastikiem i bez. Końcówka skuwki to goła blacha. Tak samo, jak gołą blachą jest korpus. Więc jak się możecie domyślać, zakładanie skuwki na korpus to pocieranie blachy o matową blachę, co wywołuje ciary na plecach za każdym razem. A zatknąć muszę, bo, mimo że jest długie, to tych kilkunastu milimetrów mi jednak brakuje. Za to pasuje fenomenalnie, nie ciąży i tak dalej. Ale no dźwięk i to, co może robić z lakierem, jeży mi włos na głowie.
2. Klips jest nie dość, że ku⁎⁎⁎⁎ko twardy, to jeszcze od spodu na kulce ma małą zadrę, która tak uczepiła mi się kieszeni, ze ponad minutę wojowałem z własnymi spodniami. Czy to niedoróbka, czy forma zabezpieczenia przed spadaniem? Nie wiem. Ale frajdy z tego nie miałem.
Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Pióra Wieczne

23piorunów

Dziś szybko - pióro rozpakowane i wypróbowane 😁

Pacjent: Pilot 78G, stalówka M
Atrament: Ink Black Pilot

Zestaw przyszedł ładnie zapakowany, w tematyczny kartonik, dedykowany dla błękitnego pióra. Wewnątrz buteleczka atramentu i pióro z konwerterem.
Prezencja zestawu, jak i samego pióra 5/5

Wykonanie pióra 4/5, plastik w bliższym kontakcie wygląda trochę "tanio", srebrne elementy i lamówki też nie robią efektu wow. Ale ujdzie.

Stalówka jak na M, w porównaniu do Pelikana czy Jinhao, mam wrażenie że pisze cieniej. Sunie gładko, nie skrobie, nie zacina się. Przyjemne w pisaniu.

Za to zalewanie tego konwertera to jakiś ponury żart i nieporozumienie. Dzięki za ostrzeżenie @Rozpierpapierduchacz , bo nawet strzykawką nie było to takie łatwe. Potem też nie ściekało do stalówki, więc chwila kombinacji alpejskich, żeby zastartować ustrojstwo, ale w końcu szlaczek wyszedł czarny, więc tyyyyyyyyyyyyyyle wygrać xD

Atrament mocno przeciętny, muszę się pilnować z powolnym pisaniem, żeby sobie nie zamazywać tekstu. Ale chociaż nasycenie ok. Trzeba wypisać i zapomnieć i kupić coś lepszego... 3/5

Zakup jako taki plus. Nigdy więcej zestawów od Pilota z atramentem xD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Pióra Wieczne

27piorunów

Przesyłka z odebrana. Trzeba było szybko rozpakować, bo kartonik został znacjonalizowany przez kolektyw dziecięcy i nastąpiła redystrybucja w ramach tegoż. Prezes dostał kartonik, jego zastępca plastikową osłonkę. Dobrze, że chociaż zawartość mogłam zabrać :rolling_on_the_floor_laughing:

@Rozpierpapierduchacz nie wiem kiedy recenzja, ale fajne jest, a w konwerterze kuleczki są

GURU6piorunów

> a w konwerterze kuleczki są
@moll o jezu, dostałaś con-40 XD
Najgorzej XD

GURU4piorunów

@moll to nie kwestia kuleczek, po prostu con-40 ssie kule XD

MA kurewsko małą pojemność, zatankować to do fulla to proces i wyzwanie, a właściwie najprościej, to go ładować strzykawką jak nabój XD

Załączam screena z wątku na reddicie XD

GURU2piorunów

@moll Ja w Elite mam tego małego skurwysyna, jak go niecierpię XD

To już najtańsze gówna chińskie stardart international są lepsze. A są chujowe XD
No pół konwertera to maks co chce zaciągać jebaniec, a tankowanie bezpośrednio konwertera działa jeszcze gorzej XD

Con-70 ci się nie zmieści niestety. Sprawdzałem XD

Lider0piorunów

@Rozpierpapierduchacz niby świeżo zatankowany schnie w miarę szybko, ale do tych kolorowych z jinhao (nawet już "zleżanych") nie ma podjazdu w kategorii zasychanie. A jak poleży dłużej zatankowany w piórze to gęsty i schnie gorzej niż taki podły w nabojach

GURU1piorunów

@moll no nie no, jak coś odleży to się rozmazuje, to jest przykra prawda niestety XD
Dlatego ja co te 3 miesiące ostatnio pióra czyszczę, bo mi się w kżotsie nie może mazać, a mam problem z częstotliwością pisania XD

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

Nic nie powiem. Ale powiem, że nic nie powiem. Przez to będziecie wiedzieli, czego nie powiedziałem

Pokaż więcej komentarzy (8)