Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Poezja/Cytaty/Proza

Kategoria: Literatura

Miejsce do dzielenia się z innymi twórczością literacką (swoją lub innych artystów). Tutaj można wrzucać wiersze, lirykę oraz różne cytaty.

  • 13 członków
  • 393 wpisy

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

7piorunów

Adam Wiedermann, _Czternasty_ (z tomu: **_Samczyk_**), 1996

Papież Jan Paweł II dokonuje koronacji

dwóch kopii Matek Boskich na potrzeby Miejsca,

w którym się był urodził — ten to właśnie cud

obie kopie post factum celebrować będą.

Prawdziwe Matki Boskie po okolicznych wsiach

szlachetne współzawodnictwo podejmą z kopiami,

cudów wydatnie przybędzie, Papieży i koron,

zasłynie cała Polska owymi Matkami.

A Matka Boska w niebie już ledwo się trzyma na nogach

pod ciężarem tych koron i srebrnych sukienek,

a jeszcze moja mama woła za mną na schodach:

Matko Boska, tyś znowu nie ubrał skarpetek!!!

Więc choć nie wie za bardzo, na co Jej jeszcze skarpetki,

naciąga je cierpliwie na Swe święte stopy

(bo choć Królowa Polski od sześciuset lat,

z gramatyką wciąż jeszcze ma pewne kłopoty)...

Tekst udostępniony na licencji art libre . Ilustracja: pixabay.com

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

6piorunów

Stanisław Korab-Brzozowski, _Ukrzyżowanie_ (z tomu: _Nim serce ucichło_), 1910

Dusza ma, cierniem uwieńczona,

Na białym krzyżu twego ciała

Przybita pragnień mych gwoździami,

Schyliwszy głowę, z wolna kona.

Ja sam, jak Judasz Iskariota,

Za twój namiętny pocałunek

Na dreszcz wydałem ją konania…

Ach, mnie przeraża ta Golgota!

Ilustracja: Jacek Malczewski, Zjawa, 1894

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

12piorunów

Cyprian Norwid, _Moja piosnka_, 1853-54

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba....

Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą...

Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,

"Bądź pochwalony!"

Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

Równie niewinnej...

Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,

Bez światło-cienia...

Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

I tak być musi, choć się tak nie stanie

Przyjaźni mojéj...

Tęskno mi, Panie...

Ilustracja: Michał Wywiórski-Gorstkin, Stare dęby na łąkach w Rogalinie, 1907

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

15piorunów

Józef Wybicki, _Pieśń Legionów Polskich we Włoszech_, 1797

Jeszcze Polska nie umarła,

Kiedy my żyjemy

Co nam obca moc wydarła,

Szablą odbijemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,

Do Polski z ziemi włoski

Za Twoim przewodem

Złączem się z narodem.

Jak Czarnecki do Poznania

Wracał się przez morze

Dla ojczyzny ratowania

Po szwedzkim rozbiorze.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,

Będziem Polakami,

Dał nam przykład Bonaparte,

Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Niemiec, Moskal nie osiędzie,

Gdy jąwszy pałasza,

Hasłem wszystkich zgoda będzie

I ojczyzna nasza.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany:

"Słuchaj jeno, pono nasi

Biją w tarabany."

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Na to wszystkie jedne głosy:

Dosyć tej niewoli

Mamy racławickie kosy,

Kościuszkę Bóg pozwoli.

Ilustracja: Jan Matejko, Bitwa pod Grunwaldem, 1878

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

7piorunów

Bolesław Leśmian, _Zwierzyniec_ (z tomu: _Napój cienisty_), 1936

Flamingo, różowiejąc, smukli się nad wodą

Skrzydlatego jedwabiu zaciszną urodą.

Sama dal tak w nim skupia swe znikliwe dzieje,

Że — czy leci, czy stoi — zawsze daleczeje.

Wielbłąd w słońcu zapłowiał stąd o kroków siedem

Jak sprzęt Boży, okryty poniszczonym pledem.

Świat, co szuka oparcia dla swego zamętu,

Korzysta z pogarbionej ciszy tego sprzętu.

Ślepie, z których się słońce nigdy dość nie wylśni,

Patrzą na mnie z plamiście rozwrzaskanej pilśni,

W której mrok się tygrysiem gęstwi uścierwieniem, —

Ten sam mrok, co w ogrodzie był tylko — brzóz cieniem...

Pies mój, kwiat oszczekując, łbem się tuli ku mnie, —

By poistnieć w mym świecie trafnie i beztłumnie, —

I oczami po prośbie w twarz mi się człowieczy,

A ja wchodzę — w Mgłę zwierząt i w Tuman wszechrzeczy.

Ilustracja: Józef Chełmoński, Świt. Królestwo ptaków, 1906

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

3piorunów

Zygmunt Krasiński, _[Bóg mi odmówił tej anielskiej miary]_, 1836

Bóg mi odmówił tej anielskiej miary,

Bez której ludziom nie zda się poeta;

Gdybym ją posiadł, świat ubrałbym w czary,

A że jej nie mam, jestem wierszokleta.

Ach! w sercu mojem są niebiańskie wdzięki,

Lecz nim ust dojdą, łamią się na dwoje,

Ludzie usłyszą tylko twarde szczęki,

Ja, dniem i nocą, słyszę serce moje!

Ono tak bije na krwi mojej falach,

Jak gwiazda brzmiącą na wirach błękitu,

Ludzie nie słyszą jej w godowych salach,

Choć ją Bóg słyszy od zmroku do świtu.

Ilustracja: Carl Spitzweg, Der arme Poet (pol. Biedny poeta), 1839

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

3piorunów

Jan Andrzej Morsztyn, _Do Zośki_, XVII w.

Kiedy spostrzeżesz, że mię Wenus pali,

Że się wzdęty róg równa twardej stali,

Natenczas wszystko łakomstwo wywierasz

I niepodobnych rzeczy się napierasz,

I póki-ć to dać nie przysięgnę, znikasz

Sztychów i słodkiej wygody umykasz.

Gdyby też balwierz, że oskrobie włoski,

Naparł się skarbów ode mnie i wioski,

Wtenczas gdy brzytwą igra po gardzielu,

Rzekłbym: "Przysięgam, że-ć dam, przyjacielu!"

Ale zaś potem za kijową bitwą

Nauczyłbym się targować pod brzytwą.

Tobie-ć ja, Zosiu, nie chcę kijem grozić,

Ale byś mogła tańszą furą wozić,

Bo jak zbytnio twą chciwość urwę

Poślę po gładszą, a po tańszą k⁎⁎wę.

Ilustracja: William Hogarth, Marriage A-la-Mode: 2 (The Tête à Tête), ok. 1743

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

2piorunów

Mariusz Grzebalski, _Potem_ (z tomu: **_Drugie dotknięcie_**), 2001

Potem wynieśliśmy jego meble. Na podwórku

czekała ciężarówka gotowa do drogi.

W środku resztki cementu, splątane łańcuchy,

szmaty, tłuste papiery, koce.

Tyle rzeczy — nagle — stało się śmieciem.

Odwrócone krajobrazy lustra, kredens

z kolejnymi warstwami farby, które pękały

jak rzeczne dno po ustąpieniu wody,

licznik sprawdzany przez niego dzień przed

wizytą inkasenta. Oraz inne. Potem

opuściliśmy to miejsce, krzycząc i kłócąc się

o drobiazgi. Nie obejrzała się nawet

na poszarpane odłamkami ściany. Potem, w innym

mieście, podarła wszystkie zdjęcia i listy

od niego i zestarzała się szybko. Wspomina, płacze,

przeklina. Potem wyniesiemy jej meble.

Ilustracja: Czesław Tański, Pochód śmierci po drodze życia, 1898

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

4piorunów

Juliusz Słowacki, _W pamiętniku Zofii Bobrówny_, 1844

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,

Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,

To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,

Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.

Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,

Słuchaj — bo to są najlepsi poeci.

Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone

Będą ci całe poemata składać.

Jabym to samo powiedział, co one,

Bo ja się od nich nauczyłem gadać;

Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,

Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.

Dzisiaj daleko pojechałem w gości

I dalej mię los nieszczęśliwy goni.

Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,

Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,

Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.

Wróć mi więc z kraju taką — jakby z nieba.

Ilustracja: Henryk Rodakowski, Portret Zofii Dzieduszyckiej (Juliuszowej), 1874

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

1piorunów

Czesław Miłosz, Œconomia divina

Nie myślałem, że żyć będę w tak osobliwej chwili.

Kiedy Bóg skalnych wyżyn i gromów,

Bóg Zastępów, kyrios Sabaoth,

Najdotkliwiej upokorzy ludzi,

Pozwoliwszy im działać jak tylko zapragną,

Im pozostawiając wnioski i nie mówiąc nic.

Było to widowisko niepodobne, zaiste,

Do wiekowego cyklu królewskich tragedii.

Drogom na betonowych słupach, miastom ze szkła i żeliwa,

Lotniskom rozleglejszym niż plemienne państwa

Nagle zabrakło zasady i rozpadły się.

Nie we śnie ani na jawie, bo sobie odjęte

Trwały jak trwa to tylko, co trwać nie powinno.

Z drzew, polnych kamieni, nawet cytryn na stole

Uciekła materialność i widmo ich

Okazywało się pustką, dymem na kliszy.

Wydziedziczona z przedmiotów mrowiła się przestrzeń.

Wszędzie było nigdzie i nigdzie, wszędzie.

Litery ksiąg srebrniały, chwiały się i nikły.

Ręka nie mogła nakreślić znaku palmy, znaku rzeki, ni znaku ibisa.

Wrzawą wielu języków ogłoszono śmiertelność mowy.

Zabroniona była skarga, bo skarżyła się samej sobie.

Ludzie, dotknięci niezrozumiałą udręką,

Zrzucali suknie na placach żeby sądu wzywała ich nagość.

Ale na próżno tęsknili do grozy, litości i gniewu.

Za mało uzasadnione

Były praca i odpoczynek

I twarz i włosy i biodra

I jakiekolwiek istnienie.

Berkeley, 1973

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

10piorunów

Adam Mickiewicz, [Snuć miłość...], 1838

Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje,

Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje,

Rozkładąć ją jak złotą blachę, gdy się kuje

Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje

Źródło pod ziemią - W górę wiać nią, jak wiatr wieje,

Po ziemi ją rozsypać, jak się zboże sieje,

Ludziom piastować, jako matka swych piastuje.

Stąd będzie naprzód moc twa, jak moc przyrodzenia,

A potem będzie moc twa, jako moc żywiołów,

A potem będzie moc twa, jako moc krzewienia,

Potem jak ludzi, potem jako moc aniołów,

A w końcu będzie jako moc Stwórcy stworzenia.

Ilustracja: Gustav Klimt, Der Kuß (pol. Pocałunek), 1907-08.

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

4piorunów

Tadeusz Gajcy, _Modlitwa za rzeczy_ (z tomu _Wiersze niewymierne_), 1942

Uspokój serca zegarów, zmęczone są —

żarówkom przygaś powieki, za długo patrzą na nas,

tramwajom pozwól odpocząć,

niechaj nie drepcą wciąż

i domom zabroń się wspinać

w miastach obłych jak w dzbanach.

Zdyszanym kołom pociągów

kwietny spoczynek nakaż,

płuca motorów napełnij ciszą wonną od gwiazd,

trupim wydechem spalin

niech się więcej nie żali

kominów wysoki pochód w nieodgadniony czas.

Sprzętom naszym milczącym głos zamarły wyzwól,

piórom ześlij wytchnienie, papier zostaw bez liter,

niech przemówią znad półek książki kurzem przybite,

krajobrazy więzione na płótnach

niech zejdą w pokoje nasze —

Za wszystkie rzeczy smutne,

za wszystkie serca maszyn

prosimy cię Panie.

Ilustracja: Władysław Ślewiński, Maska i książki, ok. 1897

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

3piorunów

Тарас Шевченко, _Ляхам_ (_Do Polaków_/_Do Lachów_, tłum. anonim.), 1847-1850

Gdyśmy byli kozakami,

Unii nie było

Z wolnymi braćmi Polakami

Wolno się nam żyło.

Kwitnęły stepy nam wesoło,

Kwitły sady nasze,

Niby lilie w około,

Tak to, bracie Lasze.

Dumne były matki nasze,

Bo wolnych rodziły.

Tak, mieliśmy, bracie Lasze

I wolność i siły.

Ale oto w imię Boga

Przyszli Jezuici,

Zapalona chata droga,

A my krwią obmyci!

O, tak bracie! W imię Boże

Raj nasz zamącili,

I rozlało się krwi morze,

A chatę — spalili...

Schyliły się łby kozacze

Jak zdeptane trawy,

Ukraina płacze, płacze

Zmarnowanej sławy.

Pomarniało głów bez liku

A ksiądz wyśpiewuje

Głośno w obcym nam języku

Swoje Alleluje!

Tak to, tak to bracie Lasze,

Księża i panowie

Rozsiekali drużbę naszą

Mieczem po połowie.

Podaj-że rękę kozakowi

I szczere serce jemu daj,

Dopomóż, bracie, wygnańcowi

Odtworzyć dawny, cichy raj!

Ilustracja: Józef Brandt, Do widzenia, data nieznana

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

4piorunów

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, _Na Zaduszki_ (z tomu: _Balet powojów_), 1935

Zardzewiały pąk róży, fiolek purpurowy,

Ziarna maku z uciętej, niegdyś szumnej głowy,

Liść zatrzymany w biegu

I płaczu pokusę

Zalejmy jak łza czystym, mocnym spirytusem.

Jeszcze garść pocałunków —

Zwarzonych jarzębin

I niech butlę na słońcu wiatr jesienny ziębi,

Byśmy mieli, na tydzień krzyżami pocięty

«Zaduszkówkę»

Bo innej nie widzę pociechy...

Ilustracja: Wojciech Gerson, Cmentarz w górach, 1894

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

11piorunów

Krzysztof Kamil Baczyński, _Święto umarłych_ (fragment), 1944

Smutek jakże ogromny. Zmierzch duszny dławi.

Drzewa i dymy rosną, ziemia się łączy z przestrzenią;

zachodzą w sobie jak włosy deszczu białymi kwiatami,

to znów, jak sięgnąć, światło porasta brunatną ziemią.

Ludzie i zioła jesienne zmieszani, splątani drżą,

wiatr niemi targa i dzwoni, nie wiedzieć w serca, czy w liście,

a oni coraz bledsi, a drzewa rumienią się, gną,

jakby po kropli z nich piły, syciły swój kolor ich krwią.

Jak ciężkie statki spływają na dno milczenia domy.

W tym kraju ludzie żywi po jednym schodzą do ziemi,

mieszkają w głębi ciemności coraz to niżej i niżej,

a rude niebo zwolna zaludnia szelest cieni;

nie wiedzieć, czy glina tak miękka, że stopy pochłania, gdy liże,

czy taka przestrzeń już gęsta, że wchodzą powoli w śmierć

po szarych stopniach powietrza. O co uderza pierś,

kiedy w szumieniu cmentarza spotyka łodyg ruch,

umarli to są, czy żywi tak przemieniają się w puch?

Ilustracja: Leon Baranowski, grafika przedstawiająca cmentarz w Druskiennikach, ok. 1930, sygn. Poczt.13361 BN.

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

4piorunów

Daniel Naborowski, _Na toż,_ XVII w.

Dzień jeden drugi goni i potem zostawa

Tam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa.

Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa

Człowieku, który ze dniem zarówno upływa.

Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie;

Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie;

Już w nocy wiekuistej sen przyjdzie spać twardy.

Na to masz zawsze pomnieć, o człowiecze hardy:

Dwakroć żyje, kto żyjąc umrzeć się gotuje;

Umiera dwakroć, kto się śmiertelnym nie czuje.

Ilustracja: Michael Wolgemut, Taniec śmierci (z inkunabułu Hartmanna Schedla Liber chronicarum, s. CCLXI), 1493.

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

12piorunów

Bruno Jasieński (Wiktor Zysman), _Miłość w aucie_ (z tomu: _But w butonierce_, 1921)

Było złote, letnie rano w szumie kolnych heksametrów.

Auto szło po równej szosie, zostawiając w tyle kurz.

Zbity licznik pokazywał 160 kilometrów.

Koło nas leciały pola rozpluskanych, żółtych zbóż.

Koło nas leciały lasy, i zagaja, i mokradła,

jakaś łąka, jakaś rzeka, jakaś w drzewach skryta wieś.

Ja objąłem Panią ręką, żeby Pani nie wypadła.

Wicher zdarł mi czapkę z głowy i po polach poniósł gdzieś.

Pani śmiała się radośnie błyskawicznem tremolando,

Obryzgany pani śmiechem śmiał się złoty, letni dzień

I w dyskretnym cieniu ronda z żytnich kłosów ogirlandą

Nasze usta się spotkały jeszcze pełne świeżych drgnień...

Może pani chciała krzyczeć? Świat oszalał jak od wina...

Wiatr gwałtowny bił w policzki, wiatr zapierał w piersiach dech.

Auto szło warjackim tempem 160 wiorst godzina.

Koło nas leciały pola, kępy drzew i czuby strzech.

Ilustracja: pocztówka przedstawiająca parę przy samochodzie, 1920-1940 (sygn. Poczt.23463 BN)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

7piorunów

Dominik Bielicki, _Gruba tańczy_ (z tomu o tym samym tytule), 2008

gruba tańczy mówią

szturchają zobacz zobacz

rozpieramy się na sofie

gruba tańczy ale jazda

wracamy orzeszkiem

a w pewnej chwili wchodzę w żywopłot

gruba tańczy podobno

nic do mnie nie dociera

gruba tańczy okręca się

heja heja gruba tańczy

łączy połówki grejpfruta

te z powrotem się zrastają

Ilustracja: Pierre Auguste Renoir, Danse à la campagne (pol. Taniec na wsi), 1883

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

4piorunów

*Tadeusz Miciński, [Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży...] (z tomu: W mroku gwiazd), 1902**

Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,

lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -

ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy

iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.

Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy

jak pył pustyni w zwiewną piramidę -

ja piorun burz - a od grobowca cichszy

mogił swych kryję trupiość i ohydę.

Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą

jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -

jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach

idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.

Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga -

i słońce - mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.

Ilustracja: Ferdynand Ruszczyc, Nec mergitur [inny tytuł: Legenda żeglarska], 1904-1905