@PanNiepoprawny To nie jest większa metafizyka, żeby zrozumieć całość walki.
Jeżeli czterech specjalsów ginie w ten sam sposób zabici przez droida, którego podchodzi do nich na bezpośrednią odległość nie słuchając poleceń, to sorry, ale to jest durne. Fakt, to imperialny droid, ale on tak zabija jednego po drugim całą sekcje zostawioną na dole. Rozumiem, że pierwszy tak zginał, ale kolejni? Nie mieli żadnego kontaktu w ramach całego pododziału? A to jest właśnie wyjściowa scena dla akcji w korytarzu.
Jeszcze lepiej, co robi sierżant, kiedy widzi jak droid zabija dwóch jego ludzi? Krzyczy do blaszaka, żeby nie podchodził bliżej i dopiero jak KX jest bardzo blisko, otwiera do niego ogień:man-facepalming: . Menshi zabił jednego zaskoczonego to spoko, ale drugi przy drzwiach odsłania się całością swojego ciała i ginie jak dureń, chociaż miał pełną osłone. I wszystko luz, bo ostatni odcinek nie miał na celu pokazanie jakiegoś wybuchowego Grande Finale z półgodzinna wymianą ognia, ale dla mnie to jest najsłabsza scena drugiego sezonu, bo jest to cholernie generyczne, jeśli porównamy to do walk o Aldani i z ochroną korporacji.
Całe groza specjalsów ogranicza się do wrzucenia granatu, bo potem giną jak leszcze, wszyscy.