Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Terra incognita

Kategoria: Hydepark

Różności bez przynależności

  • 7 członków
  • 539 wpisów

Gruba ryba

w Terra incognita

10piorunów

Żmija nosoroga. Ten gad odpowiada za największą liczbę śmiertelnych ukąszeń w Europie

Żmija nosoroga należy do węży, których lepiej nie drażnić. To właśnie ten gatunek jest uznawany za najjadowitszy w Europie. Jednym ukąszeniem może uśmiercić nawet dorosłego, zdrowego człowieka. Jak wygląda żmija nosoroga? Gdzie występuje? Na te i inne pytania odpowiadamy poniżej.

Gruba ryba

w Terra incognita

19piorunów

Wielkie odkrycie po 25 latach badań. Naukowcy rozwikłali zagadkę największego nietoperza Europy

Borowiec olbrzymi okazał się osobliwością wśród europejskich nietoperzy. Jest nie tylko największy na kontynencie. Okazuje się też, że ma unikatowe zwyczaje, które czynią go maszyną do polowania zjadającą swoje ofiary w locie. Po latach badań naukowcy rozwikłali zagadkę

Gruba ryba

w Terra incognita

10piorunów

Nie wolno robić im zdjęć. Są pod szczególną ochroną

Miłośnikom obserwacji dzikiej przyrody w Polsce z pewnością nie są obce jaskinie i lasy na południu kraju, na Żywiecczyźnie i w Beskidzie Śląskim. W tamtym rejonie spotkać można nieduże latające ssaki - nocki orzęsione. Te pożyteczne nietoperze nie są groźne. Są pod ścisłą

Gruba ryba

w Terra incognita

8piorunów

Autor: Jean Giono

Tytuł: Huzar na dachu

Rok wydania: 1951

Ocena: 6/10

Staroć opowiadający o żołnierzu, który przybywa do Francji w czasie, kiedy szaleje tam epidemia cholery. Całość dzieje się w XIX wieku, a my towarzyszymy głównemu bohaterowi podczas podróży po pogrążonym w chaosie kraju.

Całkiem interesująca pozycja, przedstawienie choroby bardzo mi się podobało, było wyjątkowo mroczne, choć muszę przyznać, że autor zrobił z cholery potwora zabijającego właściwie każdego, kto na nią zachorował(a jeśli dobrze pamiętam, to bez leczenia umierało jakieś 50 procent chorych). Minusem jest długość książki, jest zbyt obszerna, a pozycja ta skupia się głównie na choróbsku licząc ponad 400 stron, przez co ma sporo niepotrzebnych dłużyzn.

Główny bohater ze swoimi zasadami średnio dał się lubić. Zbyt idealny, a jak wiadomo, ideały nie istnieją. Nierealnie empatyczny, szarmancki, pan perfekcyjny, niestety takie typy w książkach szalenie mnie wkurzają. O reszcie postaci się nie wypowiem, bo żadna nie zapadła mi w pamięć.

Werdykt: Niezła powieść, ale mogło być lepiej.

Gruba ryba

w Terra incognita

12piorunów

Tytuł: Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi

Premiera: 2025

Ocena: 4/10

Kolejny, tym razem już szósty, film z fabułką: hehe, śmierć chce mnie wykończyć. I tak wiadomo, że każdy ogląda to tylko po to, by zobaczyć, co też za tragiczny koniec scenarzyści wymyślili dla każdego z bohaterów tego wspaniałego dzieła. Przyznam, że nie widzę różnicy między tą i ostatnimi częściami cyklu: fabuła jest tak samo płytka, a śmierci równie absurdalne. Nie rozumiem zachwytów krytyków na takim filmwebie, dla mnie to czysta przeciętność i zdecydowanie nic nie wyróżnia tej części, aby stawiać ją nad poprzedniczkami.

Nadal drogowa jatka najlepszym fragmentem w całym cyklu. :heart_eyes:

Gruba ryba2piorunów

@AbenoKyerto właśnie też wczoraj oglądaliśmy z teściami i ja pi⁎⁎⁎⁎le xD ja lubię słabe filmy, więc nieraz się śmiałem, ale jako że nigdy wcześniej nie oglądałem żadnej części to miałem większe oczekiwania

Gruba ryba

w Terra incognita

21piorunów

Słowiańskie wierzenia o stworach wszelakich, bardzo luźny i krótki wpis.

Bogincorze to określenie na stwory mające być małżonkami bardziej znanych boginek. Wiara w te istoty pokutowała m.in. na terenie miejscowości Krauszów. Opowiadano, że ich głównym celem są mężczyźni, którzy wybrali się w drogę bez okrycia głowy. Taka osoba mogła zostać porwana w tany przez bogincorza, który bawił się ze swoją ofiarą tak długo, aż ta niemal wyzionęła ducha. Związek boginki i bogincorza obfitował w potomstwo. Dzieci były równie brzydkie jak ich matka, przedstawiano je z cieniutkimi rączkami, krzywymi nogami, wielkimi brzuchami i głowami. Podobno miały także krowie zęby. Były to stworki o wiecznie rozdartych gębach, które bez przerwy wyły o jedzenie. Potrafiły chodzić już od początku swojego żywota.

Siedlisko to rodzaj nocnej mary, zwykle niewidzialnej dla ludzkiego oka, wierzono, że może ona przybierać kształt kota albo też istoty z kocim łbem. Czasami widywano też ją pod postacią ptaka. Nawiedzała zarówno kobiety jak i mężczyzn, którym siadała na piersi odbierając dech. Ofiara w tym czasie czuła, jakby już za moment miał nastąpić jej zgon. Demon lubił szczególnie tych, którzy spali na wznak. Nie tylko podduszał, ale czasami także podgryzał pozostawiając na ciele ślady jak po ukąszeniach. Sposobem na siedlisko miało być poruszenie dużym palcem u nogi, bardzo pomocnym było też obrzucenie istoty przekleństwami.

Groniecniki(lub też mierniki) to dusze geometrów, którzy niesprawiedliwie wytyczali granice pól lub wsi. Dusze te miały pokutować właśnie na tych granicach, gdzie siedziały pod postacią człowieka bez głowy. Dusza taka próbowała naprawić wyrządzoną krzywdę poprzez wyznaczenie tym razem poprawnej granicy pomiędzy polami.

W okolicach Czarnego Dunajca miały pojawiać się duchy nazywane mamunami. Zwodziły one ludzi na manowce, nawet tych, którzy doskonale znali okolice, w które zdarzyło im się zawędrować. Osoba zwodzona przez mamuna potrafiła błądzić całymi godzinami, były jednak sposoby, by odpędzić złego ducha. Jednym z nich było przypomnienie sobie wigilii Bożego Narodzenia, a konkretnie momentu dzielenia się opłatkiem, to wystarczyło, by istota odeszła, a człowiek wrócił na właściwy szlak.

GURU4piorunów

Kuźniar prowadził kiedyś kanał na YT o słowiańskich wierzeniach

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Terra incognita

24piorunów

Dokończenie wczorajszego wpisu o wierzeniach ludu z Beskidu Śląskiego.

Jaroszek to demoniczna istota, która chowa się w lesie, gdzie strzeże łupów, które miał w nieznanym miejscu ukryć legendarny śląski zbójnik, Ondraszek. Stworek zwykle siedzi i wielką chochlą miesza bogactwa albo też przesypuje je z miejsca na miejsce. Człowiek, który przypadkowo natknie się na miejsce ukrycia skarbu, może przepędzić małego diablika przy pomocy święconej wody. Kosztowności, które weźmie ze sobą do domu, nie uczynią go jednak bogatym, ponieważ zaraz po przestąpieniu progu chaty całe bogactwo zamieni się w garść suchych liści. Jaroszek przestaje chronić wszystkie fanty tylko w jeden dzień w roku, niedzielę palmową. Wtedy to wyrusza do kościoła, gdzie usadawia się na jednym z okien, by wysłuchać ewangelii. Jest to jedyna okazja, by móc podebrać skarb i zostać niewyobrażalnie bogatym, jednak przezorny jaroszek ukrywa całość tak dobrze, że nie ma szans na to, by miejsce ukrycia owego skarbu odnaleźć.

Nieochrzczone dziecię, które beztroski rodzic choćby na chwilę spuści z oka, może zostać porwane przez demona. W jego miejsce zostaje podłożony podciep, diabelski bękart, z którym od tej pory będzie wielkie utrapienie. Mówi się, że takie diabelskie dzieci są niesamowicie brzydkie, bez przerwy wrzeszczą, wciąż robią pod siebie, a na dokładkę nie potrafią nauczyć się ludzkiej mowy.

Gdzieś we wnętrzu jednego ze wzgórz przebywa śpiące wojsko, podobno szwedzkie, które zapuściło się na Śląsk i tutaj pomarło z powodu cholery. W innym miejscu odpoczywają wojska króla Sobieskiego, które przez Śląsk maszerowały, a zginęły podczas bitwy pod Wiedniem. Głównym miejscem ich spoczynku ma być Czantoria w pobliżu Ustronia.

Są takie lipy, które to po uderzeniu siekierą zaczynają krwawić i trwa to aż do zachodu słońca.

W pobliżu Cieszyna miała podobno rosnąć grusza korzeniami do góry. Według proroctwa miała ona rosnąć do czasu, aż zejdą się pod nią trzej monarchowie. Wtedy to grusza miała uschnąć, a ojczyzna narodzić się na nowo. W czasie I wojny światowej zebrali się przy niej monarchowie Austrii i Niemiec oraz władca bułgarski. Grusza padła, a Polska ponownie wróciła na mapy świata.

PS. Na zdjęciu widać środek drzewa z gatunku Dracaena Cinnabari oraz jego "krwawe" soczki.

Gruba ryba

w Terra incognita

22piorunów

Mała porcja mitologii słowiańskiej z terenów Beskidu Śląskiego.

"Chłopy ogniste to pokutujące dusze panów, którzy za życia krzywdzili biednych chłopów. Obecnie włóczą się po polach, zamiast głowy z ich szyi wydobywają się płomienie, a w rękach trzymają oni ogniste łańcuchy. Krążą tak do czasu, aż zadana im kara zostanie odpracowana."

"Klękanice wałęsają się nad rzekami i stawami. Ukazują się wieczorami i pod postacią małych płomyków zwodzą pijaków i podróżnych na bezdroża. Prowadzą ich i wabią: "Pójdź, pójdź". Człowiek zapomina wtedy zupełnie o wszystkim i podąża za nimi. Najskuteczniejszym środkiem jest znak krzyża, jeżeli tego się nie uczyni, człowiek pozostanie w mocy klękanicy przez całą noc."

"Duszyczki pojawiają się w domach nocą, kiedy wszyscy już dawno ułożyli się do snu. Krążą po izbie, zaglądają do garnków, a kiedy człowiek się zbudzi, chowają się pod ławą i czekają, aż ten znowu uśnie. Krzywdy żadnej nie czynią i są uznawane za godne pożałowania istoty."

"Straszydła zwykle czynią duży hałas na strychach, szczególnie w ciemne i wietrzne noce. Kryją się też pod mostami i na cmentarzach. Lękać się ich nie trzeba. Domowych straszydeł najłatwiej pozbyć się przy pomocy wody święconej. Te na cmentarzach i pod mostami należy trzykrotnie zapytać: "Czego chcesz, duszo nieszczęśliwa?". Wtedy też człowiek może dowiedzieć się, co im dolega i jak można im pomóc."

"Śmierć od czasu do czasu przychodzi, by zapukać trzy razy w okno, zatrzymać zegar lub też rozbić lustro. To znak dla mieszkańców domu, że na któregoś już pora."

"Bieda najczęściej siedzi w polanie lub w garnku. Kiedy takie polano pali się w piecu, bieda piszczy przeraźliwie. Kiedy do garnka nalać wody i postawić na ogień, bieda piszczy na dnie garnka, a do tego skwierczy."

"Meluzyna to w połowie panna, a w połowie ryba, taka mieszanka to efekt jej dawnych przewin. Pojawia się na świecie, kiedy nadchodzą jesienne deszcze i wichry. Wtedy to błąka się, płacze i narzeka szukając swoich dzieci, które gdzieś zagubiła. Czasami odwiedza ludzkie siedziby, gdzie ukrywa się w piecu i płacze tak, że aż serce się kraje."

GURU4piorunów
– Mówi Święta Księga – rozwrzeszczał się na dobre Eyck – że wynijdzie z otchłani wąż, smok obrzydły, siedem głów i dziesięć rogów mający! A na jego grzbiecie zasiądzie niewiasta w purpurach i szkarłatach, a puchar złoty będzie w jej dłoni, a na czole jej wypisany będzie znak wszelkiego i ostatecznego kurewstwa!
– Znam ją! – ucieszył się Jaskier. – To Cilia, żona wójta Sommerhaldera!
Gruba ryba1piorunów

Jakąś ocenzurowaną wersję masz tych mitów -skoro piszą tam o ucisku proletariatu przez burżuazje 😉

Gruba ryba1piorunów

@Heheszki Tekst jest ze starego artykułu Pana Gustawa Morcinka napisanego w 1930 roku. Gość urodził się w tamtych stronach i być może w takiej wersji mu tą historię opowiadano. :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Terra incognita

22piorunów

O wodnych stworach pitolenie

Jeśli chodzi o wodne demony, za najgroźniejszego uważano demona rzek i dużych jezior, wyjątkowo złośliwego wobec rybaków, flisaków, pasterzy i bydła. Demon ten potrafił tworzyć wiry wodne, a także sprawiać, że woda występowała z brzegów zatapiając pola i domy. Lubił także własnoręcznie topić ludzi jak i namawiać ich do samobójstwa przez utopienie. Był on znany na terenie kraju pod różnymi nazwami: topielec, toplec, topień, topnik, utopiec itd. Czasem był znany pod postacią kobiecą jako topielica lub wodnica. Wierzono że utopiec szczególnie lubi wymierzać karę tym, którzy przybywają nad wodę w tak zwanym czasie zakazanym( w południe, święto czy też podczas niedzielnej mszy świętej).

Na Mazowszu demon wodny ukazywał się jako mężczyzna z zieloną brodą, w Wielkopolsce i Małopolsce przybierał zaś postać młodego mężczyzny, który był w całości ubrany na czarno(Bardzo wczesnym rankiem spotkałam nad Dunajcem nieruchomo stojącego, ubranego na czarno mężczyznę w kapeluszu. Nie łowił ryb, stał tylko w milczeniu I patrzył w wodę. Bardzo się go bałam. Na dźwięk chrześcijańskiego pozdrowienia odskoczył jak oparzony. Co było dalej, nie wiem, ponieważ bałam się odwrócić w jego stronę- historia z początku XX wieku).

Inna historia opowiada o grupie pasterzy, do których podszedł nieznany chłop, który chciał ogrzać się przy rozpalonym przez nich ognisku. Odegnany przemienił się w czarnego psa, który to oparzony przez jednego z pasterzy zapowiedział: "Poczekaj, jeszcze mnie popamiętasz, przepowiadam ci, jeszcze dzisiaj utopisz się w kałuży". Kiedy chłop wyruszył w południe wiązać krowy, upadł prosto w kałużę, z której już się nie podniósł.

Rybacy z Krościenka wierzyli, że ich pola nawiedzają węgorze, które objadają się zielonym groszkiem. Taki opis idealnie pasuje do ukrywającego się pod postacią ryby topielca, który według wierzeń lubił zajadać się bobem oraz grochem.

Jeśli chodzi o wodne stwory, można tutaj też przytoczyć choćby popularne boginki. Kiedyś mówiono o nich tak: "W usypiskach leśnych siedziały boginki, dziewki o obfitych piersiach, co na młodych chłopców okrutnie były zawzięte. W potokach klaskały piersiami w celu zwabienia młodego amanta. Kto się dostał w ich objęcia, całe życie wystrzegał się dziewek."

Demony wodne mogły przybierać wiele form zwierzęcych, oprócz psa mogły przemienić się także w barana, konia, kozła, królika czy też kaczkę. W Korczewie wierzono, że w pobliżu tamtejszych źródeł demon ukazuje się pod postacią czarnego barana. W okolicach Obidzy i Istebnej topielec miał przybierać postać małego chłopca z długimi włosami, którego od zwykłego dziecka miały odróżniać gęsie łapy oraz różki. Widziano też demona przybierającego postać raka oraz niedźwiedzia.

Fenomen4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Terra incognita

14piorunów

Chmurnik / Płanetnik – koordynator niebios

Antropomorfizowanie zjawisk atmosferycznych jest jedną z najpowszechniejszych tendencji dla wierzeń indoeuropejskich ludów. Wszyscy, rzecz jasna, kojarzymy Peruna i cały szereg innych gromowładnych bóstw wywodzących się z tego samego pnia wierzeń, jednak warto pamiętać też o tym, że w